Viper Energy (VNOM): wycena po silnym wzroście przychodów i podniesieniu prognozy wydobycia
Viper Energy (VNOM) zyskała świeże zainteresowanie inwestorów po opublikowaniu rocznych wyników z +109% wzrostem przychodów rok do roku. Spółka jednocześnie przebiła oczekiwania w zakresie EBITDA oraz zysku na akcję (EPS) i podniosła prognozę wydobycia ropy, wskazując na silniejsze tempo prac ze strony kluczowego partnera.
Notowania na poziomie 44,38 USD przekładały się na dzienny zwrot akcji o 1,56%. Jednocześnie kurs w ujęciu miesięcznym spadał o 9,39%, a od początku roku zwyżkował o 14,44%. W skali roku akcji udało się utrzymać wzrost, a całkowity zwrot dla akcjonariuszy (1 rok) wyniósł 10,29%. Mimo poprawy momentum papier wartościowy odreagował po wynikach: po mocnym raporcie i podniesieniu guidance kurs cofnął się ok. 10,5%.
Kluczowe pytanie inwestorów brzmi teraz, czy to osłabienie jest przejściowe, czy oznacza, że akcje Viper Energy są dziś niedowartościowane. Punktem odniesienia jest wycena „fair value” oraz to, jak rynek interpretuje przyszły wzrost.
W dominującej narracji spółka ma być przewartościowana. Wycena godziwa została oszacowana na 32 USD, czyli wyraźnie poniżej ostatniego kursu 44,38 USD. Tę różnicę uzasadnia m.in. model działalności o wyższej marżowości, ponieważ firma nie ponosi kosztów wiercenia. Kluczowe znaczenie ma też Permian, gdzie – jak wskazywano w opisie argumentów – znajduje się prawie połowa wszystkich onshore poziomych (horizontal) rigów w Stanach Zjednoczonych.
W tej narracji podkreśla się, że Permian to obszar z podwyższonymi rezerwami i relatywnie niskimi cenami granicznymi (break-even) dla opłacalności wydobycia. Zwraca się także uwagę na to, że większość studni w regionie pozostaje jeszcze niewykorzystana, co ma wspierać przyszłą produkcję. Argumenty dotyczą również otoczenia operacyjnego: dostęp do infrastruktury, korzystniejsze warunki regulacyjne oraz niższe ryzyko działania w porównaniu z innymi, rozwijającymi się basenami.
Jednocześnie w tej samej logice wskazuje się, że wraz z rosnącym wydobyciem w kolejnych latach będzie potrzebna rozbudowa infrastruktury – co pojawia się jako jeden z czynników, który ma znaczenie dla oczekiwań wobec spółki i jej otoczenia.
Inna perspektywa wynika z modelu DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych). Tam wycena wypada dużo wyżej: 124,08 USD na akcję względem bieżących 44,38 USD. Tak duży rozjazd między podejściem opartym o zyski/multiples a wyceną przepływami pieniężnymi sprawia, że w grze są skrajnie różne oceny przyszłego strumienia gotówki.
Przy ocenie rozbieżności inwestorzy zwracają też uwagę na ryzyka związane z cenami surowców oraz ewentualnym spowolnieniem wierceń w Permianie. Mogłoby to obciążyć royalty (udziały/ opłaty zależne od przychodów z produkcji) i podważyć założenia leżące u podstaw przyjętych wycen.
W efekcie po wynikach i podniesieniu guidance Viper Energy pozostaje spółką o mieszanych sygnałach: z jednej strony rynek dyskontuje silny potencjał operacyjny, z drugiej pojawia się wyraźne pytanie, czy korekta kursu po ogłoszeniu wyników faktycznie oznacza atrakcyjniejszą wycenę, czy jest odzwierciedleniem ryzyk w realizacji przyszłych założeń.
Dyskusje o CL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.