Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Uber stawia na drony, gdy dostawy przyspieszają

Redakcja InwestHub · 19 sierpnia 2026 14:35

17 sierpnia Uber Technologies (NYSE:UBER) ogłosił partnerstwo z firmą Zipline, która zajmuje się dostawami dronami. Współpraca ma umożliwić klientom Uber Eats w całych Stanach Zjednoczonych korzystanie z autonomicznych dostaw. Uber obejmie także strategiczny udział w Zipline.

To drugi duży projekt Ubera związany z dronami. W ubiegłym roku spółka nawiązała współpracę z Flytrex. Uber rozwija te rozwiązania, próbując przekonać inwestorów, że jego działalność jest warta więcej, niż sugeruje kurs akcji. Notowania spółki spadły w tym roku o około 9%, mimo że przychody, zysk i liczba użytkowników rosną.

### Wzrost obejmuje wszystkie główne obszary działalności

Podstawowa działalność Ubera nadal się rozwijała w drugim kwartale. Liczba miesięcznie aktywnych konsumentów platformy wzrosła rok do roku o 16%, do 208 mln. Liczba przejazdów zwiększyła się w tym samym czasie o 18%.

Dyrektor generalny Ubera Dara Khosrowshahi poinformował akcjonariuszy, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy spółka pozyskała więcej nowych użytkowników niż w którymkolwiek okresie poprzednich pięciu lat. Oznacza to, że platforma nadal przyciąga nowych klientów, a nie tylko utrzymuje dotychczasowych.

Wartość zamówień brutto (gross bookings), czyli łączna kwota wydana na przejazdy, dostawy i przewozy towarów za pośrednictwem platformy, wzrosła w drugim kwartale o 24% rok do roku, do 58 mld USD. Zarząd prognozuje, że w trzecim kwartale wyniesie ona co najmniej 58,3 mld USD.

Za znaczną część wzrostu odpowiada segment dostaw. Jego przychody zwiększyły się w drugim kwartale o 28% rok do roku, podczas gdy przychody z transportu wzrosły tylko o 1%. Dostawy odpowiadają już za ponad jedną trzecią całkowitej sprzedaży Ubera.

To właśnie dlatego współpraca z Zipline ma dla Ubera znaczenie. Firmy chcą realizować 1 mln dostaw dronami dziennie do końca 2029 roku. Pierwsze loty mają rozpocząć się jeszcze w tym roku na istniejących rynkach Zipline w USA. Następnie usługa ma zostać rozszerzona na dziesiątki kolejnych miast.

Zipline działa już na czterech kontynentach i zrealizowała 2 mln dostaw. Po pozyskaniu 800 mln USD na początku tego roku firma została wyceniona na 7,6 mld USD. Dla Ubera oznacza to współpracę z dobrze finansowanym partnerem, a nie z nieprzetestowanym start-upem.

Uber realizuje podobny plan w obszarze pojazdów autonomicznych, czyli takich, które mogą poruszać się bez kierowcy. Samochody autonomiczne działają już na platformie w siedmiu miastach. Khosrowshahi powiedział, że do końca 2026 roku ich liczba może wzrosnąć ponad dwukrotnie, do 15.

Uber planuje przeznaczyć około 10 mld USD w ciągu najbliższych kilku lat na pomoc partnerom rozwijającym technologię autonomicznej jazdy.

### Wysokie koszty mogą opóźnić korzyści

Dotychczas poprawa wyników nie przełożyła się na kurs akcji. Notowania Ubera spadły od początku roku o około 9%, choć podstawowe dane finansowe zmierzały w przeciwnym kierunku. Taka rozbieżność zwykle oznacza, że inwestorzy uwzględniają w wycenie ryzyka, które nie są jeszcze widoczne w wynikach.

Widać je między innymi w strukturze kosztów. Spośród 58 mld USD wartości zamówień brutto przetworzonych przez Ubera w drugim kwartale 25 mld USD trafiło bezpośrednio do 10,2 mln kierowców. To nadal największa pojedyncza pozycja kosztowa spółki.

Zastąpienie kierowców pojazdami autonomicznymi i dronami również będzie wymagało dużych nakładów. Uber zobowiązał się przeznaczyć 10 mld USD na partnerów rozwijających samochody autonomiczne, a dodatkowo finansuje inwestycję w Zipline. Spółka ponosi więc wysokie koszty już teraz, licząc na oszczędności, które mogą pojawić się dopiero za kilka lat.

Uber zawarł także umowę dotyczącą połączenia działalności z Delivery Hero. To kolejny element, który spółka musi uwzględnić, jednocześnie rozwijając projekty związane z dostawami i autonomicznym transportem.

Dynamika przychodów również wymaga dodatkowego wyjaśnienia. Przychody Ubera w drugim kwartale wzrosły o 12% rok do roku, do 14,2 mld USD. Bez zmiany brytyjskich przepisów podatkowych wzrost wyniósłby 20%. Zmiana zaklasyfikowała koszt sprzedaży jako pozycję pomniejszającą przychody, co obniżyło raportowaną dynamikę.

Rozwój dostaw dronami pozostaje na razie głównie planem. Cel w postaci 1 mln dostaw dziennie przypada dopiero za cztery lata, a Uber nie ujawnił, ile zamierza zainwestować w Zipline.

### Inwestorzy instytucjonalni zwiększają zaangażowanie

Rośnie zainteresowanie Uberem ze strony inwestorów instytucjonalnych, czyli między innymi funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. W ciągu ostatnich dwóch kwartałów liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje spółki wzrosła ze 147 do 153. To niewielka, ale rzeczywista poprawa przekonania inwestorów do spółki.

Udział krótkiej sprzedaży wynosi zaledwie 2,41% akcji w wolnym obrocie, czyli puli akcji dostępnych do handlu na rynku. Wskazuje to na niewielką skalę zorganizowanych zakładów na spadek kursu.

18 sierpnia akcje Ubera były wyceniane przy wskaźniku ceny do prognozowanego zysku (forward P/E) na poziomie 22,37. Wskaźnik ten pokazuje, ile inwestorzy płacą za jednostkę przewidywanego przyszłego zysku. Taki poziom zakłada dalszy stabilny wzrost, ale nie bardzo szybkie zwiększanie wyników.

### Kurs akcji wciąż szuka właściwego pułapu

Wyniki Ubera za drugi kwartał oraz inwestycja w dostawy dronami wskazują na rozwój spółki szybszy, niż sugeruje jej kurs akcji. Koszty tego rozwoju są jednak ponoszone już teraz. Uber przekazał kierowcom 25 mld USD w drugim kwartale i zobowiązał się przeznaczyć 10 mld USD na partnerów rozwijających pojazdy autonomiczne. Korzyści z dronów i samochodów autonomicznych mogą pojawić się dopiero za kilka lat.

Dalszy wzrost będzie zależał między innymi od tego, czy segment dostaw utrzyma przewagę nad transportem. Inwestorzy ocenią także, czy Uber zdoła osiągnąć cele takie jak 1 mln dostaw dronami dziennie, nie doprowadzając przy tym do spadku marż, które spółka dopiero niedawno zaczęła poprawiać.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.