Uber przy 72 dolarach wygląda słabo, a po informacji o niższym zysku i ponad 10 mld USD na autonomię trudno nie pytać, czy to jeszcze wzrost, czy już kosztowny eksperyment
Odpowiedzi (10)
kupilem - spadlo, klasyka giełdy, magik jestem :D
Sam komunikat nie przekreśla spółki, ale skala planowanych wydatków i przejęcie Delivery Hero zwiększają ryzyko. Ja bym nie podejmował decyzji po jednym ruchu, tylko obserwował, czy rezerwacje i wyniki faktycznie dowożą wzrost.
trzymam od dawna i dalej dno, teraz jeszcze te autonomiczne wynalazki dołożą do syfu
Grube ryby pewnie już liczą, ile da się ugrać na panice po prognozie. Szorty sypią narracją o wydatkach, a jak kurs odbije, powiedzą że od początku wierzyli w Ubera.
to nie korekta tylko zjazd po nowe dno
Fundy lubią takie nagłówki, bo można ubić kurs i wytrząsnąć słabe ręce. Najpierw straszenie kosztami, potem gruby zbiera taniej — zobaczymy, kto miał rację.
Ktoś dokupuje przy tych 72 dolarach, czy wszyscy czekają na dalszy zjazd?
Czy te autonomiczne taksówki mają w ogóle realny termin wdrożenia, czy na razie to tylko kosztowna obietnica?
Sam koszt inwestycji nie przesądza jeszcze o przyszłości spółki, ale rynek może długo czekać na efekty autonomii. Ja patrzyłbym, czy podstawowy biznes nadal się poprawia i jak zarząd zamierza finansować ten projekt.
to już pachnie drogim dnem i sypią się słabe ręce