Tesla Inc. (TSLA) mierzy się z kolejnymi trudnymi pytaniami dotyczącymi systemu Full Self-Driving (FSD) po śmiertelnym wypadku w Illinois. W marcu doszło tam do wypadku z udziałem Tesli Model Y, w którym zginęła matka pięciorga dzieci. Samochód miał w chwili zdarzenia korzystać z systemu FSD.
Serwis Electrek ujawnił informacje o wypadku. Seeking Alpha powołał się na wyniki dochodzenia oraz raport policji z Batavii w stanie Illinois. Sam raport policyjny nie dowodzi jednak, że to FSD spowodował zderzenie.
To istotne rozróżnienie, ponieważ Full Self-Driving pozostaje systemem wspomagania kierowcy działającym pod nadzorem człowieka. Kierowca musi przez cały czas obserwować pojazd i przejąć kontrolę, gdy jest to konieczne.
Domniemane użycie FSD w tym zdarzeniu zwraca dodatkową uwagę na tę technologię w czasie, gdy autonomia staje się coraz ważniejszym elementem inwestycyjnej historii Tesli.
Tesla od dawna twierdzi, że rozwój oprogramowania i systemów sztucznej inteligencji (AI) może w przyszłości uczynić z jej ogromnej floty pojazdów ważną platformę dla autonomicznej jazdy.
Śmiertelne wypadki z udziałem samochodów korzystających z FSD mogą więc mieć konsekwencje wykraczające poza pojedyncze zdarzenie, szczególnie jeśli zostaną poddane dalszej kontroli organów regulacyjnych lub postępowaniom prawnym.
Inwestorzy będą teraz czekać na oficjalne ustalenia dotyczące przebiegu wypadku oraz odpowiedzi na pytanie, czy technologia wspomagania kierowcy Tesli miała jakikolwiek udział w zdarzeniu.
Dyskusje o TSLA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.