Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Spółka Elona Muska SPCX zbliża się do 3 bln USD wyceny, a rynek kłóci się o założenia do 2028 r.

Redakcja InwestHub · 17 czerwca 2026 15:18

Space Exploration Technologies Corp. pnie się w stronę historycznej wyceny 3 bln USD. We wtorek rano akcje rakietowo-satelitarnego koncernu, prowadzonego przez Elona Muska, w handlu przedsesyjnym podskoczyły o 11,84% do 215,30 USD.

Ten skok sprawił, że nawet najbardziej optymistyczni inwestorzy zaczęli przesuwać swoje argumenty dotyczące wartości firmy aż do 2028 r., aby obecne liczby zaczęły „domykać się” w modelach.

Kapitalizacja przeskakuje Amazon, a boje toczą się o matematykę

Nadkręcony nocą ruch podbił wycenę spółki lotniczej do 2,82 bln USD, mimo że w poniedziałek kurs zamknął się przy poziomie 2,52 bln USD. Przy tej zmianie firma wyprzedziła Amazon.com Inc. i w efekcie znalazła się na piątym miejscu wśród największych spółek na świecie pod względem kapitalizacji.

Shay Boloor z Futurum Equities opisywał niedawny „blockbuster” pierwszej oferty jako „clear success” i bronił początkowej wyceny, wskazując m.in. na wysokie marże Starlink oraz na charakter biznesu startowego zbliżony do monopolu.

Sedno jego optymizmu opierało się jednak na założeniu, że SpaceX w 2028 r. pomnoży EBITDA do 50 mld USD, co ma uzasadnić około 40x mnożnik w wycenie.

W praktyce inwestorzy – według tej logiki – „przedpłacają” za cele operacyjne, które mają nadejść dopiero w dalszej części dekady. Wokół takiej konstrukcji wyceny narosła też dyskusja, czy to realna ścieżka, czy zbyt ambitny plan.

Krytycy: wycena oderwana od rzeczywistości

Gdy kapitalizacja zbliża się do 3 bln USD, pojawiają się też coraz mocniejsze głosy sprzeciwu. Znany short-seller Jim Chanos skrytykował podstawowy przekaz firmy, nazywając deklarowane przez Muska 28,5 bln USD łącznego adresowalnego rynku (TAM) „absurdalnym”. W jego ocenie, aby taki rynek się obronił, musiałoby dojść do wydatków rzędu ponad 20 000 USD rocznie na osobę w gospodarstwach z dochodem do dyspozycji powyżej 12 000 USD, co określił jako daleko idące założenie.

Z kolei komentator Patrick Boyle opisywał na YouTube, że nowoczesny, „asset-heavy” (kapitałochłonny) krajobraz finansowania dla rozwiązań AI działa jak swoisty „pawn shop” – gdzie duzi gracze technologiczni mają trudność z domknięciem finansowania bez przekazywania środków na ogromne rachunki infrastrukturalne. Boyle zwrócił też uwagę na ryzyko, które mogą odczuwać inwestorzy detaliczni przy tzw. lockupach u brokerów (okresach, w których nie można od razu sprzedawać akcji) – bo w jego ocenie może to ich „uwięzić” w wymuszonej cierpliwości, dopóki nie zacznie działać większy popyt ze strony pasywnych funduszy indeksowych.

Kurs SPCX rośnie od debiutu

Akcje SPCX idą w górę od pierwszego dnia notowań: spółka zadebiutowała w piątek od poziomu 150 USD za akcję, czyli 11,1% powyżej ceny IPO (135 USD). W poniedziałek kurs zamknął się 19,60% wyżej, na 192,50 USD.

W tle pozostaje pytanie, czy za wzrostem i podbijaną kapitalizacją stoją realne zdolności do generowania zysków w horyzoncie do 2028 r., czy też rynek wciąż zbyt mocno dyskontuje odległe kamienie milowe, które mają dopiero dojść do skutku w kolejnych latach.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.