SpaceX (SPCX) i Tesla (TSLA) dalej spadają. Czy to dobry moment na zakup?
Spadki na giełdzie dały się odczuć zarówno w Space Exploration Technologies (SpaceX, NASDAQ: SPCX), jak i w Tesli (NASDAQ: TSLA). Obie spółki notują ostatnio mocne zniżki, a inwestorzy zastanawiają się, czy to tylko korekta, czy początek dalszej przeceny.
SpaceX
Po udanym wejściu na giełdę po czerwcowym IPO (pierwszej ofercie publicznej) kurs SpaceX szybko odwrócił się od wzrostów i od tamtej pory spada.
Na początku wyceny duża rola przypadła temu, że spółka sprzedała na debiucie tylko niewielki odsetek akcji. Drugim czynnikiem była też ekscytacja wizją Elona Muska dotyczącą przyszłości firmy.
Musk publicznie przedstawiał ambitne scenariusze dla SpaceX: większą wartość niż „Ziemia”, rozwój centrów danych w kosmosie oraz naziemny transport towarów. Realizacja takich planów wiąże się jednak z bardzo trudnymi barierami technologicznymi.
Przykładem są centra danych w kosmosie. Taki projekt wymaga opracowania chipów odpornych na promieniowanie kosmiczne oraz systemu chłodzenia działającego w próżni. Z kolei naziemny transport wymagałby zbudowania infrastruktury lądowania i współpracy z krajami takimi jak USA i Chiny.
SpaceX ma w 2025 roku przychody poniżej 19 mld USD. Tymczasem wcześniejsza wycena rzędu 2 bln USD była w większym stopniu oparta na wizji przyszłości niż na bieżących wynikach biznesu.
Z perspektywy usług satelitarnych serwis Starlink jest postrzegany jako sensowny, ale raczej niszowy. W tym ujęciu trudno mu konkurować z operatorami telefonii komórkowej na szerszą skalę, m.in. ze względu na ograniczenia techniczne na obszarach gęsto zaludnionych.
Działalność związana z AI (sztuczną inteligencją) oraz wynoszeniem satelitów obecnie przynosi straty. Dodatkowo Morgan Stanley prognozuje, że SpaceX nie osiągnie dodatniego przepływu wolnych środków pieniężnych (free cash flow positive) aż do 2035 roku. Oznacza to, że w najbliższej dekadzie spółka prawdopodobnie będzie musiała pozyskać więcej kapitału na finansowanie projektów o charakterze „przyszłościowym”.
Przy mnożniku około 38 razy względem szacunków analityków dotyczących przychodów na 2026 rok akcje nadal wyglądają na wyraźnie przewartościowane w odniesieniu do obecnego biznesu. Do tego dochodzi czynnik rynkowy: przez resztę roku może narastać presja podaży związana z wygasaniem umów typu lock-up, co pozwoli części akcjonariuszy i wczesnym inwestorom sprzedawać więcej akcji na otwartym rynku.
Nawet ostatni, w dużej mierze udany próbny lot Starship nie przełożył się na poprawę nastrojów i nie wsparł wyceny. W efekcie spółce wciąż jest daleko do dna.
Tesla
Podobnie jak w przypadku SpaceX, wycena Tesli w dużej mierze ma wynikać z wizji Elona Muska dla firmy. Jej podstawowa działalność związana z elektrycznymi samochodami boryka się z problemami. Sprzedaż aut spadła w 2025 roku. Musk zaangażował się też w politykę, co w tym ujęciu miało zniechęcić część klientów do aut elektrycznych i obniżyć sprzedaż.
Do tego dochodzi zmiana regulacyjna w USA: zakończenie kar w ramach CAFE (corporate average fuel economy). W efekcie zniknęła jedna z większych zalet Tesli, a przychody z wysoko marżowych kredytów regulacyjnych wyraźnie spadły.
Dziś duża część wartości Tesli wiąże się z planami dotyczącymi robotaxi i robotyki. Jednak wdrożenia robotaxi w dużej mierze utknęły w martwym punkcie — spółka nie zdołała spełnić obietnicy Muska dotyczącej ogólnokrajowej floty do końca ubiegłego roku. W praktyce firma ma ograniczoną sieć w Teksasie i na Florydzie, podczas gdy rywal Waymo, należący do Alphabet, intensywnie rozszerza działalność w kolejnych miastach w USA. Chociaż podejście Tesli oparte na „wizji” zamiast pełnej redundancji czujników ma sens kosztowo, problemy z bezpieczeństwem tej technologii sprawiają, że spółka pozostaje w tyle.
Jednocześnie Musk przyznał, że skalowanie robotów Optimus będzie trudne. Spółka nadal stoi przed wyzwaniami technicznymi i nie ma gotowego łańcucha dostaw (supply chain), biorąc pod uwagę, jak nowe są elementy i części tych robotów.
Tesla ma też kolejny duży projekt w obszarze półprzewodników: Terafab megafoundry. Produkcja zaawansowanych chipów jest jednak trudna — nawet Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii, ostrzegał Muska, że niemal niemożliwe będzie dorównanie możliwościom Taiwan Semiconductor Manufacturing.
Tesla ma teraz również problem podobny do tego, z jakim mierzy się SpaceX. Przed IPO SpaceX Tesla była jedynym sposobem, by inwestować w Muska i jego wizjonerskie plany, ale po IPO obie spółki zaczęły konkurować ze sobą, co ma sprawiać, że tracą obie. Przy wskaźniku forward P/E (cena do zysków w ujęciu przyszłorocznym) powyżej 150, problemach podstawowego biznesu oraz przeszkodach napotykanych przy przyszłych zakładach, kurs Tesli ma dużo przestrzeni do spadków.
Czy kupować Space Exploration Technologies teraz?
Zanim zdecydujesz się kupić akcje Space Exploration Technologies, rozważ to:
Zespół analityków Stock Advisor zidentyfikował 10 najlepszych spółek dla inwestorów, które — według nich — warto kupić teraz… przy czym Space Exploration Technologies nie znalazło się w tym zestawieniu. 10 spółek, które trafiły do listy, może w nadchodzących latach dać bardzo wysokie zwroty.
Weźmy przykład: gdy Netflix trafił na tę listę 17 grudnia 2004 roku… jeśli zainwestowałeś 1 000 USD w momencie naszej rekomendacji, miałbyś 390 394 USD! Albo gdy Nvidia trafiła na listę 15 kwietnia 2005 roku… jeśli zainwestowałeś 1 000 USD w momencie naszej rekomendacji, miałbyś 1 209 184 USD!
Warto też zauważyć, że łączny średni zwrot Stock Advisor wynosi 899% — to wynik lepszy niż 206% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy top 10 dostępnej w ramach Stock Advisor i dołącz do społeczności inwestorów stworzonej przez indywidualnych inwestorów dla indywidualnych inwestorów.
*Zwroty Stock Advisor na dzień 30 lipca 2026.
*Wersje „wypowiedzi i poglądy” nie zostały uwzględnione w tym tłumaczeniu.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.