Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Evercore: najlepsze wyniki technologii już za nami, ale strateg nadal zaleca kupowanie akcji sektora

Redakcja InwestHub · 18 sierpnia 2026 19:24

Julian Emanuel, główny strateg Evercore ISI ds. instrumentów pochodnych na akcje i analiz ilościowych, powiedział w tym tygodniu w CNBC, że wyniki największych spółek technologicznych w tym kwartale były „oszałamiające”. Dodał jednak, że „drugą stroną oszałamiających wyników jest to, że prawdopodobnie lepiej już nie będzie”. Jednocześnie zalecił inwestorom utrzymywanie długiej pozycji w sektorze technologicznym do 2027 r., czyli dalsze liczenie na wzrost notowań tych spółek.

Sprzeczność znika, gdy rozdzielimy dwie kwestie. Szczyt tempa wzrostu oznacza, że poprawa wyników przestaje przyspieszać. Nie oznacza natomiast spadku samych wyników ani zysków.

Emanuel odnosi się do pierwszej sytuacji. Jak ocenił, „nawet jeśli odejdziemy od tych poziomów wzrostu, nadal mówimy o wzroście zysków, który prawdopodobnie będzie bliski 20%, a być może wyższy. W przyszłym roku również może on pozostać dwucyfrowy”. Jego zdaniem oznacza to wejście cyklu w bardziej dojrzałą fazę.

### Jak szczyt tempa wzrostu wygląda w liczbach

NVIDIA (NASDAQ:NVDA) odnotowała w pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 przychody w wysokości 82 mld USD, o 85% wyższe niż rok wcześniej. Przychody z centrów danych wyniosły 75 mld USD, a prognoza zarządu na kolejny kwartał zakłada przychody na poziomie 91 mld USD. Dane te spółka ujawniła w raporcie złożonym w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Microsoft (NASDAQ:MSFT) zakończył rok fiskalny 2026 z rocznymi przychodami segmentu Azure przekraczającymi 100 mld USD. Przychody Azure wzrosły o 41%, a prognoza na pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027 zakłada wzrost o około 45% przy stałych kursach walutowych.

Alphabet (NASDAQ:GOOGL) wypracował w drugim kwartale przychody w wysokości 119,80 mld USD, o 24,2% wyższe niż rok wcześniej. Wzrost Google Cloud przyspieszył do 82%.

Dalsze porównania będą trudniejsze, ponieważ wartości bazowe są już ogromne. Z tego powodu tempo wzrostu rok do roku będzie z definicji spadać. Taki spadek może wystąpić nawet wtedy, gdy zdolność spółek do generowania zysków nadal rośnie. Właśnie tak wygląda szczyt tempa wzrostu, gdy potencjał zysków wciąż się zwiększa.

NVIDIA jest wyceniana przy prognozowanym wskaźniku ceny do zysku (forward P/E) na poziomie około 25-krotności zysków, Microsoft przy około 25-krotności, a Alphabet przy około 17-krotności. Obecne wyceny nie wymagają dalszego przyspieszania wzrostu. Wymagają jedynie, aby wzrost nadal się utrzymywał.

### Największe wzrosty mogą pojawić się pod koniec hossy

Emanuel przedstawił również szerszą ocenę cyklu. Jego zdaniem „wszystkie strukturalne hossy technologiczne z ostatnich 25–30 lat kończyły się masowym napływem kapitału”. Oznacza to, że najbardziej gwałtowne wzrosty i szczyt notowań często pojawiają się w tym samym czasie.

Inwestor, który będzie czekał na potwierdzenie, że gwałtowna zwyżka jest rzeczywiście trwała, może kupować dopiero w jej końcowej fazie. Czekanie na dowody wygląda ostrożnie, ale może oznaczać wejście na rynek pod koniec schematu opisywanego przez stratega.

Podobnie brzmią słowa Jensena Huanga z rozmowy po publikacji wyników. Prezes NVIDIA powiedział, że popyt „urósł niemal wykładniczo”, i wskazał, że wydatki inwestycyjne największych dostawców chmury mogą przekroczyć 1 bln USD w 2027 r. W czasie rzeczywistym nie da się rozstrzygnąć, czy jest to początek prawdziwego cyklu inwestycyjnego, czy faza przyspieszenia, przed którą ostrzega Emanuel.

Argument o szczycie tempa wzrostu jest przekonujący, ponieważ utrzymanie obecnych dynamik rok do roku będzie bardzo trudne. Nie oznacza to jednak automatycznie konieczności zmniejszenia zaangażowania w sektor. Ważnymi wskaźnikami będą zakontraktowane przyszłe przychody Microsoftu (RPO), które wynoszą obecnie 678 mld USD i są o 84% wyższe niż rok wcześniej, oraz zobowiązania NVIDIA dotyczące dostaw, sięgające obecnie 119,0 mld USD. Te wartości mogłyby załamać się jako pierwsze, gdyby sygnały popytowe osłabły.

### Opcje i sygnały z rynku obligacji

Emanuel wskazał także konkretną strategię. Powiedział, że przy indeksie zmienności VIX na poziomie 15 „długoterminowe opcje kupna na QQQ, jeśli ktoś patrzy na 2027 r., mają dużo sensu”. QQQ to fundusz ETF śledzący indeks Nasdaq-100. Opcja kupna daje prawo do zakupu instrumentu po ustalonej cenie w określonym terminie.

VIX zakończył sesję 14 sierpnia 2026 r. na poziomie 14,25. Był to poziom mieszczący się w dolnych 2,3% jego rocznego przedziału. Niska zmienność oczekiwana przez rynek obniża cenę opcji, dlatego zakup długoterminowej ekspozycji na wzrost może kosztować mniej niż w warunkach typowej zmienności.

Ta strategia lepiej pasuje jednak do doświadczonych inwestorów niż do osób zbliżających się do emerytury. Jeśli opcja kupna wygasa bez wartości, czyli poza ceną wykonania, inwestor traci całą zapłaconą premię.

Najmniej omawianym sygnałem pozostaje sytuacja na rynku kredytowym. Emanuel zwrócił uwagę, że „spready obligacji wysokodochodowych są blisko najniższych poziomów, ponieważ ta część rynku finansowania została w pewnym sensie zapomniana. Tymczasem spready w sektorze technologii o ratingu inwestycyjnym, gdzie koncentruje się popyt, się poszerzyły”. Spread to różnica w oprocentowaniu obligacji przedsiębiorstw i bezpieczniejszych papierów skarbowych.

Spółki technologiczne z ratingiem inwestycyjnym, historycznie uznawane za najbezpieczniejszą część rynku obligacji korporacyjnych, muszą obecnie płacić więcej za finansowanie. Alphabet pozyskał około 70 mld USD w ramach łącznej emisji akcji i długu na rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją. Z kolei prognoza Microsoftu dotycząca nakładów inwestycyjnych w roku kalendarzowym 2026 wynosi około 175 mld USD.

To zwiększone zadłużenie jest powodem poszerzenia spreadów. Może ono być dokładniejszym sygnałem dotyczącym cyklu inwestycji w sztuczną inteligencję niż wykresy akcji. Jeśli spready będą nadal rosnąć, a rynek obligacji wysokodochodowych pozostanie stabilny, będzie to oznaczać, że rozwój infrastruktury zaczyna obciążać bilanse spółek, które go finansują. W takim momencie szczyt tempa wzrostu przestanie być jedynie typowym elementem dojrzewającego cyklu i może sygnalizować głębszą zmianę.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.