Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SpaceX zyskuje 26 proc. i chwilowo przebija cenę z IPO. Fundamenty czy przymusowe zamykanie krótkich pozycji?

Redakcja InwestHub · 11 sierpnia 2026 02:05

SpaceX wycenił ofertę publiczną z 12 czerwca na 135 USD za akcję, co przełożyło się na wycenę spółki zajmującej się rakietami i satelitami na około 1,77 bln USD. Było to największe IPO w historii. Akcje otworzyły się w okolicach 150 USD, a w ciągu kilku dni wzrosły do niskich 200 USD. Później przez kilka tygodni oddawały niemal cały wcześniejszy wzrost.

Na początku sierpnia kurs spadł do 104,83 USD, czyli o ponad 50 proc. poniżej szczytu. Następnie akcje odbiły o 26 proc. Dziś rano na krótko znalazły się powyżej ceny z IPO, po czym do południa cofnęły się do około 133 USD. Kluczowe pytanie dotyczy tego, co napędza obecny wzrost.

### Wyniki wsparły kurs

Impulsem do odbicia były wyniki finansowe. W pierwszym kwartalnym raporcie po debiucie giełdowym SpaceX wykazał 7,81 mld USD przychodów, czyli o 92 proc. więcej niż rok wcześniej. Wynik był wyraźnie lepszy od prognoz analityków na poziomie 6,93 mld USD.

Strata netto zmniejszyła się z 1,008 mld USD rok wcześniej do 541 mln USD. Skorygowana EBITDA, czyli wynik operacyjny przed odsetkami, podatkami oraz amortyzacją, niemal się potroiła i wyniosła 3,54 mld USD.

Argus Research podniósł rekomendację dla akcji do „kupuj” i wyznaczył cenę docelową na 160 USD. Adam Jonas z Morgan Stanley określił SpaceX jako potencjalną spółkę, która przez wiele lat może zwiększać wartość w wyjątkowo szybkim tempie. Jego zdaniem kurs może niemal się potroić do połowy 2027 roku. Analityk oparł swoje założenia na rozwoju Starlinka, infrastruktury obliczeniowej dla sztucznej inteligencji oraz usług wynoszenia rakiet.

Poprawa działalności operacyjnej jest więc realnym argumentem za wzrostem kursu. Nie wyjaśnia jednak całej sytuacji.

### Duża liczba krótkich pozycji wzmacnia wzrost

Według danych S3 Partners, przytoczonych przez Bloomberg, 29 lipca liczba akcji SpaceX objętych krótką sprzedażą wynosiła 219,3 mln. To więcej niż liczba akcji Tesli objętych krótkimi pozycjami. Tesla jest inną giełdową spółką Elona Muska.

Przed tym tygodniem w wolnym obrocie znajdowało się około 640 mln akcji SpaceX. Oznacza to, że krótka sprzedaż obejmowała znaczącą część dostępnych akcji. Wskaźnik dni potrzebnych do zamknięcia krótkich pozycji wynosił około jednego dnia. To znacznie mniej niż poziom siedmiu dni, który inwestorzy często uznają za sygnał ryzyka tzw. short squeeze.

Short squeeze to sytuacja, w której inwestorzy obstawiający spadek kursu muszą szybko odkupywać akcje, aby zamknąć swoje pozycje. Takie zakupy dodatkowo podbijają cenę i mogą napędzać dalszy wzrost.

Dodatkowym czynnikiem jest harmonogram uwalniania akcji objętych ograniczeniem sprzedaży. Około 100 mld USD akcji należących do osób związanych ze spółką mogło trafić do obrotu w okolicach 6 sierpnia. Do października odblokowane może zostać nawet 800 mld USD w akcjach.

Zwykle taki wzrost podaży wywiera presję na kurs. Tym razem akcje rosły mimo uwalniania kolejnych pakietów. Sugeruje to, że popyt ze strony inwestorów indywidualnych oraz osób zamykających krótkie pozycje był dotąd wystarczająco silny, aby wchłonąć dodatkową podaż.

### Wysokie nakłady inwestycyjne zwiększają ryzyko

Wyniki SpaceX nie są jednak jednoznacznie pozytywne. W drugim kwartale spółka przeznaczyła 18,37 mld USD na nakłady inwestycyjne, czyli wydatki na rozwój infrastruktury i majątku. To niemal dwa razy więcej niż 10,1 mld USD wydane w pierwszym kwartale.

Z tej kwoty 15,83 mld USD trafiło na infrastrukturę obliczeniową dla sztucznej inteligencji. Nakłady inwestycyjne były więc około 2,4 razy wyższe od przychodów osiągniętych przez spółkę w tym samym okresie.

Phillip Capital wyznaczył cenę docelową na 75 USD i nadał akcjom ocenę „sprzedawaj”, wskazując właśnie na tempo wydatków. Zarząd otwarcie przyznaje, że nie koncentruje się na wynikach kwartalnych. Umieszczenie ludzi na Marsie to projekt rozpisany na ponad dekadę, a spółka podkreśla, że krótkoterminowa zmienność kursu nie jest główną miarą, do której dostosowuje swoje działania.

Obecny wzrost łączy więc dwa czynniki: rzeczywiste przyspieszenie wzrostu przychodów oraz dużą liczbę krótkich pozycji, które mogą być zamykane pod presją rosnącego kursu. Inwestorzy kupujący akcje przy cenie około 133 USD liczą na długoterminowy rozwój Starlinka, kosmicznych centrów danych i mocy obliczeniowych dla sztucznej inteligencji. Jednocześnie muszą brać pod uwagę utrzymanie wysokich nakładów inwestycyjnych oraz fakt, że spółka może jeszcze długo pozostawać nierentowna.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.