Microsoft po wczorajszym zjeździe o prawie 4% stoi przy 379 zł, a od początku roku jest już około 19% niżej. Dziś ledwie drgnął, więc chyba zarząd odpala tryb „wszystko pod kontrolą”, haha. Co dalej z msft — trzymać, czy fundować sobie kolejne ubieranko?
Odpowiedzi (8)
Dokupiłem i tyle, msft to jeszcze pokaże urost, kierunek północ!!!
Przy tak dużej spółce nie patrzyłbym wyłącznie na jeden słaby dzień, choć spadek od początku roku robi wrażenie. Jeśli ktoś ma długi horyzont, może spokojnie rozważyć trzymanie części pozycji, ale bez pakowania całego portfela w jedną firmę.
Grube ryby sypią żeby zebrać taniej, a my mamy tylko patrzeć na to ubijanie kursu
To nie korekta tylko zjazd na bezdechu, syf się dopiero rozkręca Wyszedłem i czekam na dno
Ja już trochę dokupiłem, po wynikach może być niezły urost i kierunek na północ!
tu jeszcze może być dno i gleba, wyszedłem już
Przy takiej zmienności nie podejmowałbym decyzji pod wpływem jednego dnia. Można obserwować wyniki, prognozy i reakcję rynku, a ewentualne wejście rozłożyć na części. Wtedy łatwiej zachować spokój, jeśli kurs jeszcze się cofnie.
zaraz zarząd ogłosi że wszystko pod kontrolą, a leszczom zostanie ubieranko haha he he