Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Czego oczekiwać po sierpniowym raporcie zatrudnienia

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 22:42

Nicole Bachaud, ekonomistka rynku pracy w ZipRecruiter (ZIP), dołączyła do Josha Liptona w programie „Market Domination”, aby omówić, na co inwestorzy i ekonomiści zwracają uwagę przed publikacją sierpniowego raportu zatrudnienia oraz co najnowsze dane mogą sygnalizować w kontekście całego rynku pracy.

Bachaud spodziewa się, że piątkowy raport pokaże wynik wyższy niż w lipcu. Jej zdaniem wzrost zatrudnienia powróci w tym miesiącu na dodatni poziom, ale nie będzie na tyle duży, by trafić na czołówki wiadomości. Szacuje, że liczba miejsc pracy wzrośnie o 50–80 tys.

Jednocześnie kurczy się liczba osób dostępnych do pracy. Coraz mniej z nich pozostaje na rynku pracy. Przy mniejszej liczbie pracowników gotowych i zdolnych do podjęcia zatrudnienia gospodarka nie potrzebuje tak wielu nowych miejsc pracy, aby stopa bezrobocia nie spadła jeszcze bardziej ani nie wzrosła. Bachaud przewiduje, że bezrobocie pozostanie w pobliżu 4,1–4,2%.

Badanie opinii osób poszukujących pracy pokazuje, że 42% z nich uważa, iż nie ma wystarczającej liczby atrakcyjnych ofert. Z kolei 55% twierdzi, że to pracodawcy mają obecnie silniejszą pozycję negocjacyjną.

Amerykański rynek pracy znajduje się w nietypowej sytuacji, ponieważ jednocześnie spada podaż i popyt na pracę. Po stronie podaży widać mniej osób zdolnych i chętnych do pracy. Wpływa na to starzenie się społeczeństwa i przechodzenie kolejnych osób na emeryturę, a także spadek imigracji, który ogranicza liczebność pracowników w wieku produkcyjnym.

Z rynku pracy wycofują się również osoby zniechęcone brakiem możliwości znalezienia zatrudnienia po sześciu miesiącach lub roku poszukiwań. W efekcie podaż pracy maleje w tym samym czasie, gdy spada popyt ze strony pracodawców. Na ich zdolność do planowania wzrostu zatrudnienia w najbliższym czasie wpływają między innymi inflacja oraz wysokie stopy procentowe.

Około dwóch trzecich osób poszukujących pracy deklaruje, że odczuwa presję finansową, aby przyjąć pierwszą otrzymaną ofertę. To wynik wyższy niż w pierwszym kwartale.

Wzrost wynagrodzeń pozostaje niższy od inflacji. Oznacza to, że pensje pozwalają kupić mniej towarów i usług niż wcześniej. Nawet przy niewielkim wzroście płac pracownikowi może więc zostawać mniej pieniędzy pod koniec miesiąca.

Presja finansowa wpływa na decyzje osób poszukujących pracy, ich poczucie pewności oraz oczekiwania wobec rynku. Dla części z nich sama praca i wypłata mogą być lepsze niż brak zatrudnienia. Jednocześnie osoby mające stabilne stanowisko są mniej skłonne do zmiany pracodawcy. Aby zdecydowały się na taki krok, oczekują wyraźniejszej podwyżki.

Osoby zmieniające pracę otrzymują obecnie większe podwyżki niż pracownicy pozostający na dotychczasowych stanowiskach. Na niestabilnym rynku, na którym panuje duża niepewność, osoby poszukujące pracy chcą mieć pewność, że zmiana będzie właściwą decyzją. Dla tych, którzy nie mają innej możliwości, sama wypłata pozostaje bardzo ważnym czynnikiem, nawet jeśli dana praca nie jest dla nich idealna.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.