Rocket Lab i York Space Systems: analitycy po ostatnich przejęciach wskazują na „kupuj”
Branża kosmiczna przyspiesza dzięki m.in. szybkiemu rozwojowi konstelacji satelitów komunikacyjnych, rosnącemu wykorzystaniu usług satelitarnych w wielu branżach oraz zwiększonym nakładom prywatnego kapitału na technologie związane z kosmosem. Ważnym czynnikiem są też wyższe wydatki rządowe i obronne.
Rynek przechodzi obecnie zmianę podejścia. Spółki skupiają się nie tylko na tym, by szybko wysyłać systemy w kosmos, ale też na budowaniu stabilnych i trwałych rozwiązań, które będą w stanie realizować bieżące potrzeby strategiczne. To przesunięcie z etapu rozwoju na regularną eksploatację otwiera potencjalnie bardzo atrakcyjny rynek.
W ujęciu wartościowym, według Global Market Insights, gospodarka kosmiczna na świecie wyniosła w zeszłym roku 439,1 mld USD i według prognoz ma osiągnąć 462,4 mld USD w tym roku. Do 2035 r. ta wartość ma wzrosnąć nawet do 851,8 mld USD, przy 7% CAGR (średniorocznym wzroście w okresie prognozy). To duży i szybko rosnący rynek, a inwestorzy zaczynają po niego sięgać.
W bazie danych TipRanks sprawdziliśmy szczegóły dwóch spółek z branży kosmicznej, które po niedawnych przejęciach otrzymują mocne wsparcie analityków. To firmy, które zdążyły już zbudować solidny biznes; teraz, gdy się rozwijają, eksperci z Wall Street stają się coraz bardziej optymistyczni. Poniżej bliższe spojrzenie na powody tej pewności.
Rocket Lab USA (RKLB)
Pierwszą z omawianych spółek jest Rocket Lab. To jedna z wiodących prywatnych firm kosmicznych w USA. Spółka specjalizuje się w świadczeniu usług uruchamiania „od początku do końca” (end-to-end), zaprojektowanych tak, by wynosić małe satelity i statki kosmiczne na niską orbitę okołoziemską (LEO) — przy niższych kosztach i krótszych czasach realizacji. Rocket Lab zbudował swój biznes na wdrażaniu wielokrotnego użytku pojazdów nośnych zoptymalizowanych pod wynoszenie w górę małych ładunków. To nisza, którą firma dopasowała do realnego, istotnego zapotrzebowania w branży kosmicznej. Małe satelity na LEO i statki kosmiczne są kluczowe w wielu obszarach, w tym w łączności oraz obserwacji Ziemi.
Działalność Rocket Lab opiera się na bazie klientów. Firma stała się ważnym dostawcą zdolności w zakresie wynoszenia ładunków na orbitę dla operatorów satcom (łączności satelitarnej), spółek telekomunikacyjnych i firm zajmujących się obrazowaniem, a także dla szerokiej gamy agencji rządowych. Zakłady startowe Rocket Lab i technologia rakiet pozwalają tym klientom dostarczać niezbędne ładunki na orbitę, by wspierać własne modele biznesowe.
Jeśli chodzi o operacje, Rocket Lab podaje, że Electron to druga najczęściej startująca rakieta w USA. Electron — firmowy, małoladunkowy (small-payload) przewoźnik wielokrotnego użytku — to platforma zaprojektowana do wynoszenia ładunku 300 kilogramów i bezpiecznego powrotu na Ziemię. Rocket Lab informuje, że Electron wykonał 91 startów i dostarczył na orbitę ponad 200 satelitów. Electron jest obecnie jedyną rakietą wielokrotnego użytku przeznaczoną dla małych ładunków, która jest w służbie.
Dodatkowo Rocket Lab pracuje nad rozszerzeniem możliwości startowych. Firma ma projekt HASTE — Hypersonic Accelerator Suborbital Test Electron — zaprojektowany do testowania systemów suborbitalnych (ponad atmosferą, ale bez wejścia na orbitę) z dużymi prędkościami. HASTE działa operacyjnie i jest przygotowany do przenoszenia ładunku 700 kilogramów. Drugi większy projekt, Neutron, jest na późnym etapie rozwoju. Neutron to kolejny wielokrotnego użytku pojazd startowy, ale w znacznie większej skali niż Electron. Rocket Lab wskazuje, że Neutron ma pozwalać wynosić 13 000 kilogramów na niską orbitę Ziemi albo wynosić 1 500 kilogramów na trajektorię w kierunku Marsa lub Wenus. Firma zapowiedziała, że pierwszy start Neutrona planuje do końca tego roku.
Od strony finansowej, wyniki Rocket Lab za 1Q26 (ostatnie raportowane) pokazały „rekordową kondycję finansową” — spółka przyniosła ponad 200 mln USD w przychodach. To o 63,4% więcej rok do roku i o 10,89 mln USD powyżej prognoz. Na poziomie zysku netto Rocket Lab wykazał stratę; zysk na akcję (GAAP EPS) wyniósł -0,07 USD, czyli o 0,01 USD lepiej niż oczekiwania.
Na tym tle Rocket Lab dokonał niedawnego przejęcia Iridium Communications — globalnego dostawcy usług satelitarnych dla głosu, danych oraz pozycjonowania, nawigacji i czasu (PNT). Rocket Lab zyska globalną sieć łączności satelitarnej Iridium, aktywa widmowe (spectrum) oraz dekady doświadczenia operacyjnego. Przejęcie, ogłoszone 29 czerwca, ma być transakcją typu akcje i gotówka, a wartość Iridium ustalono na 54 USD za akcję, co odpowiada wartości przedsiębiorstwa (enterprise value) w przybliżeniu 8 mld USD.
Kristine Liwag z Morgan Stanley, która ma ocenę Overweight (czyli „kupuj”), zwraca uwagę na pozytywne konsekwencje tej transakcji. Podkreśla m.in., że oprócz bezpośrednich skutków finansowych przejęcie istotnie wzmacnia strategiczną pozycję Rocket Lab dzięki rozszerzeniu obecności poza starty w kierunku łączności satelitarnej. Wskazuje, że to zwiększa rynek, do którego firma może docierać, i wspiera dążenie do bardziej zintegrowanej strategii platformy kosmicznej.
Analityczka oczekuje, że wzrost po stronie Rocket Lab będzie wspierany domknięciem przejęcia Iridium — spółka Iridium miała w 2025A przychody na poziomie ok. 872 mln USD oraz EBITDA ok. 495 mln USD. Prognozuje też, że Iridium będzie zwiększać przychody w tempie ok. 2,6% CAGR w latach 2025A-2028E, a EBITDA w tempie ok. 1,8% CAGR w tym samym horyzoncie.
Te założenia stoją za oceną Overweight dla akcji RKLB. Cena docelowa analityczki to 105 USD, co oznacza potencjał wzrostu o 33% w ciągu najbliższego roku.
W ujęciu szerokim, na RKLB znajduje się 16 ostatnich opinii analityków. Podział ocen 13 do 3 (więcej „kupuj” niż „trzymaj”) daje konsensus Strong Buy. Kurs spółki to 78,81 USD, a średnia cena docelowa 113,43 USD wskazuje na możliwy zysk w horyzoncie 1 roku na poziomie ok. 44%.
York Space Systems (YSS)
Kolejna spółka z listy to York Space Systems — amerykańska firma technologiczna z branży kosmicznej. York koncentruje się na sektorze obronnym; ma reputację firmy obsługującej klientów związanych z bezpieczeństwem narodowym oraz agencje rządowe, ale działa też w segmencie komercyjnym. Spółka dysponuje własnymi kompetencjami zarówno w zakresie sprzętu, jak i oprogramowania i jest w stanie sprostać złożonym, krytycznym dla misji potrzebom. York wspiera wymagania klientów i dostarcza dopasowane rozwiązania na całym cyklu życia misji.
Obecnie York wykonał 74 misje i ma ponad 4 mln godzin pracy na orbicie. Firma ma do dyspozycji trzy orbitalne typy statków kosmicznych dla potrzeb klientów, w tym:
- S-class — ładunek 85 kilogramów,
- LX-class — ładunek 300 kilogramów,
- M-class — największy wariant, zdolny przenosić ładunek o masie ponad 1 000 kilogramów.
Jak wynika z opisu spółki, satelity są wykorzystywane w obserwacji Ziemi oraz w łączności i są zaprojektowane do pracy w konstelacjach. Co istotne, York zaprojektował swoje statki tak, by mogły współdzielić do 75% technologii pomiędzy klasami, co usprawnia łańcuch dostaw i produkcję.
Ta firma z branży kosmicznej trafiła na rynek publiczny na początku tego roku, w styczniu, poprzez IPO. Spółka wprowadziła na rynek 18,5 mln akcji po 34 USD za sztukę i pozyskała 629 mln USD w środkach brutto z oferty. Trzeba jednak zaznaczyć, że akcje YSS są w dół o prawie 37% od czasu IPO — po okresie dużej zmienności notowań. Wśród trudności dla spółki wskazuje się m.in. nietrafione wyniki za 1Q, większe niż oczekiwano spalanie gotówki (cash burn) oraz obawy o rozwodnienie akcji związane z dwoma niedawnymi przejęciami.
Te przejęcia warto omówić dokładniej. W czerwcu York zamknął przejęcie Solestial — firmy znanej z technologii kosmicznej energetyki słonecznej. Dołączenie Solestial ma dać York dostęp do systemów wytwarzania energii w oparciu o przestrzeń kosmiczną, które mają być wykorzystywane na jego statkach. York zapłacił za przejęcie zarówno gotówką, jak i akcjami — w tym emisją papierów o wartości ponad 57 mln USD oraz bezpośrednimi płatnościami gotówką ponad 9 mln USD — w ramach transakcji o wartości 67 mln USD.
Drugie przejęcie — ALL.SPACE — domknięto 8 lipca. ALL.SPACE jest dostawcą zaawansowanych terminali łączności satelitarnej oraz rozwiązań wielosieciowych (multi-network connectivity), czyli zestawu technologii istotnego dla firmy działającej w obszarze obronnym i obsługującej konstelacje satelitów. Transakcja ALL.SPACE, realizowana jako akcje i gotówka, została wyceniona na ok. 300 mln USD. Obejmowała 155 mln USD gotówki oraz emisję 5,9 mln akcji YSS. Po domknięciu przejęć zarówno ALL.SPACE, jak i Solestial są obecnie w pełni zależnymi spółkami York Space Systems.
W maju York opublikował wyniki za 1Q26. Firma wykazała przychody w wysokości 116,34 mln USD. Oznaczało to wzrost o 9% rok do roku i wynik o 6,73 mln USD lepszy niż oczekiwano. Jednocześnie strata netto wyniosła -114,84 mln USD — była wyraźnie głębsza niż strata -11,73 mln USD w analogicznym kwartale poprzedniego roku.
Sheila Kahyaoglu z Jefferies, której TipRanks przypisuje pozycję w top 3% analityków na Wall Street, uważa, że przejęcia są kluczową częścią długoterminowego planu wzrostu York.
„Dopasowanie strategiczne jest bezpośrednie: zintegrowanie technologii terminali ALL.SPACE odpornych na zakłócenia oraz działających w wielu łączach (multi-link) z infrastrukturą kosmiczną York tworzy zapewniony ekosystem łączności w domenach kosmos–ląd–powietrze–morze. Traktujemy tę transakcję jako kolejny krok w planie pionowej integracji York. Chociaż nie oczekujemy istotnego wkładu ALL.SPACE w krótkim terminie, spodziewamy się większej jasności co do wpływu finansowego po wynikach za Q2 w ujęciu EPS” — wskazała Kahyaoglu.
Kahyaoglu podkreśla jednak, że same przejęcia to tylko część obrazu. Jej zdaniem York ma korzystać z kilku silnych długoterminowych czynników wzrostu, w tym z tego, że pozostaje niskokosztową platformą satelitarną LEO i „misji-prime” (platformą pod konkretne potrzeby misji) powiązaną z popytem ze strony krajowego bezpieczeństwa, PWSA, Golden Dome oraz klientów z obszaru wywiadu.
Analityczka dodaje też: „Prognoza na FY26 w przedziale 545 mln USD–595 mln USD przychodów jest wspierana przez ponad 70% przychodów powiązanych z istniejącym portfelem zamówień (backlog), a jednocześnie zarząd oczekuje konkurencji o nowe kontrakty warte około 30% przychodów w FY26 w H2, co oznacza, że portfel zleceń pozostaje głównym katalizatorem”.
To podejście uzasadnia ocenę Buy dla akcji YSS. Analityczka wyznacza cenę docelową 32 USD, co według niej oznacza, że kurs może wzrosnąć o 50% w ciągu kolejnych 12 miesięcy.
Zaufanie to odzwierciedla też rynek. Łącznie York ma 9 ocen analityków: 7 „kupuj” i 2 „trzymaj”, co daje konsensus Strong Buy. Akcje obecnie kosztują 21,26 USD, a średnia cena docelowa analityków wynosi 34,33 USD, co implikuje wzrost o ok. 61%.
Dyskusje o 700 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.