Raport o zatrudnieniu w USA ostrzega przed osłabieniem gospodarki
Amerykańscy pracodawcy zlikwidowali w lipcu 23 tys. miejsc pracy, choć ekonomiści oczekiwali wzrostu zatrudnienia. Dane za poprzednie miesiące zostały mocno obniżone, pokazując, że kondycja rynku pracy była słabsza, niż wcześniej szacowano. To komplikuje sytuację przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha, który opowiada się za podwyżką stóp procentowych we wrześniu.
Biuro Statystyki Pracy (BLS) obniżyło szacunek wzrostu zatrudnienia w maju z 129 tys. do 63 tys. etatów, a w czerwcu z 57 tys. do zaledwie 20 tys. Łącznie z wcześniejszych danych usunięto 103 tys. miejsc pracy. Średni miesięczny wzrost zatrudnienia z ostatnich 12 miesięcy spowolnił do zaledwie 34 tys.
Stopa bezrobocia spadła z 4,2% do 4,1%, ale poprawa była mniej pozytywna, niż mogłoby się wydawać. Współczynnik aktywności zawodowej, czyli odsetek ludności pracującej lub szukającej pracy, obniżył się do 61,4%. Od stycznia spadł o 0,7 punktu procentowego.
„Stopa bezrobocia spadła z niewłaściwych powodów” — powiedziała Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal Credit Union. Jej zdaniem ludzie nadal wycofują się z rynku pracy. Współczynnik aktywności zawodowej jest obecnie najniższy od lutego 2021 roku. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że tempo wzrostu płac spowolniło do zaledwie 3,2%, najniższego poziomu od pięciu lat.
Słabość zatrudnienia była widoczna w wielu sektorach. Edukacja w administracji lokalnej straciła 50 tys. miejsc pracy, handel detaliczny — 19 tys., a działalność finansowa — 14 tys. Opieka zdrowotna zwiększyła zatrudnienie o 22 tys. etatów, ale nawet ten wynik był niższy od średniej z ostatnich 12 miesięcy. Średnie wynagrodzenie godzinowe wzrosło o zaledwie 0,1% w ujęciu miesięcznym i 3,2% w ujęciu rocznym.
Rynki początkowo odebrały raport jako korzystny dla niższych stóp procentowych. Kontrakty terminowe na amerykańskie akcje zyskały, rentowność obligacji skarbowych spadła, a inwestorzy wyraźnie ograniczyli oczekiwania dotyczące wrześniowej podwyżki stóp przez Fed.
Wnioski dla inwestorów
Dane przesuwają punkt ciężkości debaty w Rezerwie Federalnej. Pytanie nie dotyczy już tylko tego, czy inflacja wymaga kolejnej podwyżki stóp, lecz także tego, czy gospodarka jest w stanie ją wytrzymać. Przed wrześniowym posiedzeniem inwestorzy będą zwracać uwagę na publikację lipcowego indeksu cen konsumpcyjnych (CPI) 12 sierpnia, indeksu cen producentów (PPI) 13 sierpnia oraz kolejne dane o inflacji.
Spadająca inflacja przy jednoczesnym osłabieniu zatrudnienia przemawiałaby za dłuższą przerwą w podwyżkach. Taki scenariusz mógłby sprzyjać akcjom spółek technologicznych, obligacjom i złotu. Gdyby jednak inflacja ponownie zaskoczyła wzrostem, Fed stanąłby przed trudnym wyborem: zaostrzać politykę pieniężną mimo pogarszającej się sytuacji na rynku pracy czy tolerować inflację powyżej celu.
Najbardziej niepokojącym sygnałem nie jest sam ujemny wynik zatrudnienia w lipcu. Ważniejsze jest połączenie kolejnych obniżek wcześniejszych danych, wolniejszego wzrostu płac i spadku aktywności zawodowej. Wskazuje ono, że bufor zatrudnienia wspierający wydatki konsumentów staje się coraz mniejszy.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.