Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Proces przeciwko Mecie zwiększa bilionowe ryzyko dla akcji spółki

Redakcja InwestHub · 20 sierpnia 2026 15:22

Akcje Meta Platforms Inc., właściciela Facebooka i Instagrama, pozostają pod presją od początku roku. Inwestorzy obawiają się przede wszystkim skali wydatków spółki na sztuczną inteligencję. Rozpoczęty we wtorek proces dotyczący kierowania platform społecznościowych do dzieci stwarza jednak jeszcze poważniejsze zagrożenie i podważa przyszłość podstawowej działalności firmy.

Meta została pozwana przez ponadpartyjną koalicję stanów USA. Władze zarzucają spółce wprowadzanie opinii publicznej w błąd oraz projektowanie aplikacji w taki sposób, aby zachęcały młodych użytkowników do kompulsywnego korzystania z nich. Jeśli Meta przegra proces, sama spółka szacuje, że może zostać obciążona karami sięgającymi 1,4 bln USD. To kwota zbliżona do jej kapitalizacji rynkowej, czyli łącznej wartości wszystkich akcji.

„Trudno dokładnie ocenić to ryzyko lub przypisać mu prawdopodobieństwo. Nie sądzę, aby ostateczna kara przekroczyła 1 bln USD, ale trzeba uwzględnić taką potencjalną należność, skoro sama spółka mówi o tak znaczących kwotach” — powiedział Neville Javeri, zarządzający portfelem i szef zespołu Empiric LT Equity w Allspring Global Investments, które posiada akcje Meta.

Akcje Meta spadły we wtorek o 4,5%, gdy rozpoczął się proces. W poniedziałek straciły 3,5%. W środę kurs nieznacznie odbił, ale od początku 2026 roku pozostaje niżej o 17%. To dwunasty najsłabszy wynik w technologicznym indeksie Nasdaq 100, który w tym samym okresie zyskał 17%. Meta i Tesla Inc. są jedynymi spółkami z grupy Magnificent Seven, których akcje w tym roku są na minusie.

Notowania Meta pozostają pod presją od dłuższego czasu. W grudniu kurs wszedł w tak zwany „krzyż śmierci”. To sytuacja, w której średnia krocząca z 50 sesji spada poniżej średniej z 200 sesji. Inwestorzy traktują ją jako sygnał nasilającego się trendu spadkowego.

„Wycena już uwzględnia część ryzyka. Jeśli jednak wyrok zmusi Meta do zmiany sposobu prowadzenia działalności, a tempo wzrostu zostanie przez to trwale obniżone, inwestorzy zaczną szukać alternatyw. Wtedy większe znaczenie będzie miała sama wycena spółki” — ocenił Javeri.

Obawy dotyczące ryzyka prawnego Meta narastały już wcześniej. W marcu ława przysięgłych w Nowym Meksyku uznała, że spółka wprowadzała nastolatków w błąd w sprawie bezpieczeństwa swoich serwisów społecznościowych. W podobnym czasie ława przysięgłych w Los Angeles uznała Meta oraz Alphabet Inc., właściciela Google, za odpowiedzialne w procesie dotyczącym uzależnienia od mediów społecznościowych. Z kolei władze Australii i Europy podjęły działania zmierzające do zakazania dzieciom korzystania z mediów społecznościowych, aby chronić je przed wykorzystywaniem.

Część inwestorów porównuje te wydarzenia do „momentu tytoniowego” dla mediów społecznościowych. Chodzi o nawiązanie do przełomowych procesów sądowych sprzed trzech dekad, które doprowadziły do zaostrzenia regulacji dotyczących przemysłu papierosowego.

„Prokuratorzy generalni stanów mogą określać tę sprawę jako przełomową, ale ich ograniczone zarzuty nie mają wystarczającego uzasadnienia, a żądania finansowe są rażąco nieproporcjonalne” — powiedział rzecznik Meta w oświadczeniu. Dodał, że spółka podtrzymuje swoje stanowisko dotyczące działań na rzecz silnej ochrony nastolatków i zamierza przedstawić swoje argumenty przed sądem.

Problemy prawne nakładają się na wątpliwości inwestorów dotyczące strategii agresywnego rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji. Wydatki inwestycyjne Meta znacząco ograniczyły przepływy pieniężne po odjęciu nakładów inwestycyjnych, czyli tak zwany wolny przepływ pieniężny. Według prognoz w trzecim kwartale ma on stać się ujemny.

W ubiegłym miesiącu słaba prognoza przychodów doprowadziła do 8-procentowego spadku kursu akcji. Pokazało to, że cierpliwość inwestorów się kończy. Jednocześnie przypomniało wcześniejszą, szeroko krytykowaną koncentrację Meta na metaverse — koncepcji wirtualnego świata, na którą spółka stawiała kilka lat temu.

„Nie ma wątpliwości, że Meta może zwiększać przychody. Kluczowe pytanie brzmi jednak, jak szybko zobaczymy zwrot z tych wszystkich wydatków” — powiedział Javeri. „Z punktu widzenia samego modelu biznesowego zdecydowanie łatwiej uwierzyć, że Microsoft uzasadni swoje wydatki inwestycyjne, niż że zrobi to Meta”.

Meta ma przeznaczyć w tym roku na wydatki inwestycyjne około 139 mld USD. To niemal dwa razy więcej niż w 2025 roku, gdy nakłady wyniosły 69,7 mld USD. Średnia prognoz analityków zebranych przez Bloomberg zakłada, że wydatki wzrosną do około 197 mld USD w 2027 roku i 212 mld USD w 2028 roku.

Porównania z metaverse są zrozumiałe ze względu na skalę wydatków, ale część akcjonariuszy Meta uważa inwestycje w sztuczną inteligencję za kluczowe dla przyszłości spółki. Technologia ta ma szerokie zastosowanie w firmach z różnych branż. Metaverse był natomiast wewnętrznym projektem skoncentrowanym na wirtualnej rzeczywistości, który nie wynikał z wyraźnego popytu zewnętrznego.

„To oczywiście zupełnie inna sytuacja niż w przypadku metaverse” — powiedział Stephen Lee, partner założycielski Logan Capital Management, które posiada akcje Meta. „Wtedy również spółka próbowała inwestować w przyszłość. Różnica polega na tym, że metaverse się nie sprawdził, podczas gdy sztuczna inteligencja wydaje się działać, ponieważ już widzimy jej wpływ na wzrost przychodów z reklam”.

Wysokie wydatki pogarszają perspektywy finansowe Meta oceniane przez analityków z Wall Street. Prognozy zysku na akcję spółki w 2026 roku spadły w ciągu ostatniego miesiąca o 4,1%. Szacunki zysku na akcję w 2027 roku obniżono o 3,8%.

Mimo to analitycy oczekują, że zysk na akcję wzrośnie w 2026 roku o 35%. W 2027 roku tempo wzrostu ma jednak spaść do 7%, a w dwóch kolejnych latach ponownie przyspieszyć. Przychody mają zwiększyć się w tym roku o 26%, a następnie umiarkowanie zwalniać w każdym z trzech kolejnych lat. W 2029 roku wzrost przychodów ma wynieść 14%.

Przecena sprawiła, że akcje Meta są relatywnie tanie. Kurs jest wyceniany na mniej niż 15-krotność prognozowanych zysków. W styczniu wskaźnik ten wynosił 22, a jego średnia z ostatnich 10 lat to 20. Meta ma najniższą wycenę w grupie Magnificent Seven i należy do 20 najtańszych spółek w indeksie Nasdaq 100.

„Dobrze czuję się z płaceniem takiej ceny za akcje” — powiedział Lee. „Kurs znajduje się wyraźnie poniżej wcześniejszych maksimów, więc wycena jest korzystniejsza niż jeszcze niedawno. Jest też na poziomie, przy którym w przeszłości z powodzeniem zwiększaliśmy nasze pozycje”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.