Pichai obiecywał flagowy model Gemini. Alphabet ma najdłuższą serię spadków od 2015 roku
Akcje Alphabetu (NASDAQ: GOOG) odnotowały najdłuższą serię spadków od 2015 roku. Wiosną spółka przez krótki czas była najcenniejszą firmą na świecie. W ciągu ostatniego miesiąca jej kurs spadł o 10,39%. W środę akcje rozpoczęły sesję od wzrostu, a ich kurs wynosił około 339,79 USD.
Problemem stało się tempo wprowadzania nowych modeli sztucznej inteligencji. Dyrektor generalny Alphabetu Sundar Pichai zapowiedział, że Gemini 3.5 Pro trafi na rynek w czerwcu. Do 2 września 2026 roku model nie został jednak udostępniony. Zamiast niego Google wprowadził Gemini 3.8 Flash, tańszy model przeznaczony między innymi do programowania, a inwestorów skierował w stronę zapowiadanego na później w tym roku Gemini 4.
Podczas konferencji poświęconej wynikom za drugi kwartał Pichai zapewniał, że spółka przyspiesza prace. Powiedział analitykom: „Gemini 3.5 Pro jest obecnie w fazie testów, a nasz zespół już buduje kolejną generację modeli”. Dodał również: „Rozpoczęliśmy dotąd najbardziej ambitny proces wstępnego trenowania Gemini 4”.
Pichai przedstawił częste premiery jako element strategii Alphabetu. „Zwiększanie tempa i wydawanie modeli niemal co miesiąc jest częścią naszej mapy drogowej, gdy budujemy również Gemini 4” – powiedział.
Na razie regularnie pojawia się jednak seria Flash. Pichai określił ją jako „model roboczy” Alphabetu, który ma łączyć odpowiednią wydajność, koszty, niezawodność i szybkość działania. Zapowiadany czerwcowy model flagowy wciąż nie został udostępniony.
Wyniki finansowe pokazują jednocześnie, że Alphabet nadal rozwija działalność na dużą skalę. Przychody w drugim kwartale wzrosły o 24,23%, do 119,8 mld USD. Zysk na akcję wyniósł 9,11 USD i przebił konsensus o 199,41%, czyli średnią prognoz analityków.
Przychody Google Cloud zwiększyły się rok do roku o 82%, do 24,8 mld USD. Portfel zakontraktowanych, ale jeszcze niezrealizowanych zamówień tej części działalności wyniósł 514 mld USD. Aplikacja Gemini ma obecnie 950 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, a interfejsy programistyczne (API) przetwarzają około 22 mld tokenów na minutę, w porównaniu z 16 mld tokenów kwartał wcześniej.
Rozwój sztucznej inteligencji wymaga jednak wysokich nakładów. Wydatki inwestycyjne Alphabetu (capex), czyli środki przeznaczane między innymi na centra danych i sprzęt, sięgnęły 44,9 mld USD. Wolne przepływy pieniężne, pokazujące, ile gotówki pozostaje spółce po inwestycjach, wyniosły minus 5,86 mld USD. Zadłużenie długoterminowe wzrosło z 46,5 mld USD do 98,2 mld USD.
Alphabet zawiesił również skup akcji własnych w drugim kwartale 2026 roku. Mimo tych obciążeń wskaźnik ceny do zysku (P/E), który porównuje kurs akcji z zyskiem przypadającym na jedną akcję, wynosi dla GOOG 14.
W dniu premiery Gemini 3.8 Flash pojawiły się także dwa czynniki działające na korzyść Alphabetu. Po pierwsze, sędzia orzekł, że Google nie musi sprzedawać swojej platformy obrotu reklamami. Usunęło to czynnik ryzyka związany z działalnością reklamową spółki.
Posiadanie większej części infrastruktury technologicznej pozwala Google konkurować ceną i zarabiać na sztucznej inteligencji w chmurze, wyszukiwarce, serwisie YouTube oraz na rynku reklamowym. Zintegrowany model działalności daje Alphabetowi przewagę nad firmami zajmującymi się wyłącznie modelami AI.
Po drugie, ceny tokenów spadły o ponad połowę w porównaniu z letnim szczytem. Ogranicza to możliwości niezależnych laboratoriów tworzących modele AI, takich jak OpenAI.
Alphabet ma więc jednocześnie problem z dotrzymywaniem terminów premier i silną pozycję biznesową. Cztery spadkowe miesiące mogą oznaczać jedynie przejściową korektę albo trwalszą zmianę wyceny spółki. Wiele zależy od tego, jakie produkty zostaną udostępnione przed Gemini 4 oraz czy inwestycje o wartości 44,9 mld USD przełożą się na dalszy wzrost portfela zamówień w chmurze, zamiast na niewykorzystany sprzęt.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.