Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Akcje Fervo Energy mocno rosną po dużej umowie z Google

Redakcja InwestHub · 3 września 2026 08:56

Centra danych stają się coraz ważniejszym tematem w Stanach Zjednoczonych. Największe firmy technologiczne budują infrastrukturę dla sztucznej inteligencji, aby zaspokoić ogromny popyt na aplikacje wykorzystujące generatywną i agentową sztuczną inteligencję. Jednocześnie lokalne społeczności coraz częściej sprzeciwiają się budowie centrów danych w swojej okolicy i obawiają się stale rosnącego zapotrzebowania na energię.

Dlatego ogłoszona dziś umowa między Fervo Energy (FRVO) a Alphabet (GOOGL), właścicielem Google, jest tak interesująca. Fervo podpisała z Google umowę zakupu energii elektrycznej o mocy 396 MW. Spółka ma dostarczać bezemisyjną energię elektryczną dla potencjalnego centrum danych w Utah. To największa odnotowana umowa na zakup energii z zaawansowanych systemów geotermalnych.

„To porozumienie potwierdza, że zaawansowane systemy geotermalne (EGS) są gotowe zasilać infrastrukturę obliczeniową nowej generacji” — powiedział Tim Latimer, dyrektor generalny Fervo. „Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na niezawodną energię klienci tacy jak Google potrzebują źródeł, które można wdrażać na dużą skalę, które działają przez całą dobę i dostarczają energię tam, gdzie jest ona potrzebna”.

Umowa dotyczy projektu Cape Station w południowo-zachodniej części Utah, który ma zostać uruchomiony w 2028 roku. Alphabet może zwiększyć zakup energii o kolejne 600 MW do czerwca 2030 roku.

Fervo i Alphabet współpracują od 2023 roku. Partnerstwo rozpoczęło się od pilotażowego projektu Project Red, którego celem było dostarczanie energii do lokalnej sieci oraz centrów danych Google w Nevadzie. W 2024 roku współpraca została rozszerzona o umowę zwiększającą ilość energii geotermalnej w sieci Nevady.

Po ogłoszeniu porozumienia akcje Fervo Energy (FRVO) wzrosły dziś o ponad 28%. Czy partnerstwo Google z Fervo wskazuje możliwy sposób rozwiązania problemu rosnącego zapotrzebowania centrów danych na energię? Przyjrzyjmy się temu czynnikowi, który może wpłynąć na notowania Fervo Energy.

Fervo Energy ma siedzibę w Houston w Teksasie i zajmuje się rozwojem projektów geotermalnych. Kapitalizacja rynkowa spółki wynosi 4,5 mld USD. Fervo pracuje nad przekształcaniem zasobów geotermalnych w czystą energię, aby zaspokajać rosnące zapotrzebowanie największych dostawców usług chmurowych oraz przedsiębiorstw użyteczności publicznej.

Fervo Energy przeprowadziła pierwszą ofertę publiczną akcji (IPO) w maju, pozyskując 2,2 mld USD wpływów brutto. Nawet po uwzględnieniu wtorkowego wzrostu kursu akcje FRVO są o 26% poniżej ceny z IPO i obecnie pozostają o 53% poniżej historycznego maksimum.

W drugim kwartale spółka wypracowała zaledwie 113 tys. USD przychodów, a na nakłady inwestycyjne związane z rozwojem projektu Cape Station przeznaczyła 226,5 mln USD. Fervo odnotowała stratę netto w wysokości 55,9 mln USD oraz stratę na akcję wynoszącą 0,38 USD.

Wskaźnik ceny do sprzedaży (P/S), który porównuje kapitalizację spółki z jej przychodami, wynosił w momencie publikacji ponad 14 500 razy. Mimo to tak wysoka wycena nie jest szczególnie niepokojąca, ponieważ pozostanie ekstremalna do czasu, aż spółka zacznie generować przychody. Umowy takie jak partnerstwo z Google powinny pomóc poprawić sytuację finansową Fervo.

W raporcie za drugi kwartał Fervo ogłosiła, że do 2030 roku chce rozwijać projekty o łącznej mocy 1,1 GW. Oznacza to zwiększenie wcześniejszej prognozy o 100 MW. Na koniec drugiego kwartału portfel projektów spółki w fazie rozwoju obejmował ponad 50 GW.

W drugiej połowie roku obrotowego 2026 Fervo spodziewa się nakładów inwestycyjnych na poziomie od 850 mln USD do 900 mln USD.

Elektrownie geotermalne wykorzystują ciepło znajdujące się pod powierzchnią Ziemi do produkcji energii elektrycznej. Dzięki wykorzystaniu naturalnie występujących podziemnych zbiorników gorącej wody lub pary elektrownie mogą za pomocą studni doprowadzać te zasoby na powierzchnię, a następnie wykorzystywać ciepło do napędzania turbin wytwarzających energię elektryczną. Woda może później zostać wtłoczona z powrotem pod ziemię, gdzie ponownie ogrzeje ją otaczająca skała. Tworzy to odnawialne źródło energii, które nie wymaga paliw kopalnych i powoduje znacznie niższą emisję.

Energia geotermalna jest stabilniejszą technologią czystej energii niż energia wiatrowa lub słoneczna. Może więc dostarczać nieprzerwaną, ciągłą energię elektryczną potrzebną centrom danych. Warunki geologiczne zwykle decydują o tym, gdzie można budować elektrownie geotermalne. Zaawansowane systemy geotermalne wykorzystują jednak określone technologie, takie jak wiercenia poziome i stymulacja hydrauliczna, aby tworzyć lub ulepszać podziemne zbiorniki w gorących skałach. Dzięki temu firmy mogą produkować energię geotermalną także w miejscach, w których nie występują naturalne podziemne zbiorniki hydrotermalne.

„Kolejny rozdział zaawansowanych technologii wytwarzania energii jest pisany w Utah” — powiedział Michael Terrell, dyrektor Google ds. zaawansowanej energii. „Ten projekt przyniesie lokalnej społeczności znaczące korzyści gospodarcze i pomoże obniżyć długoterminowe koszty energii, czyniąc zaawansowaną geotermię bardziej przystępną cenowo i dostępną”.

Kurs akcji FRVO był dotychczas rozczarowujący, a spółka nie oczekuje uruchomienia pierwszej fazy projektu Cape Station przed końcem roku. Analitycy dostrzegają jednak wiele pozytywnych aspektów. Na podstawie ocen 13 analityków Fervo ma ogólną konsensusową rekomendację „zdecydowanie kupuj”. Średnia cena docelowa wynosi 42,82 USD, co oznacza potencjalny wzrost o 115% względem obecnego poziomu.

Dla inwestora długoterminowego Fervo Energy jest interesującą opcją rozwoju stosunkowo czystej energii, która bez wykorzystania paliw kopalnych może zaspokajać potrzeby centrów danych i przedsiębiorstw użyteczności publicznej. To dlatego Google jest tak zainteresowane współpracą ze spółką, a akcje FRVO mogą być postrzegane jako atrakcyjna opcja inwestycyjna.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.