Inwestorzy PayPal (PYPL) przez większą część lata uwzględniali w wycenie możliwość, że inna firma rozwiąże problem niskiej wyceny spółki. Ta możliwość właśnie zniknęła.
Konsorcjum złożone z firmy płatniczej Stripe i funduszu private equity Advent International wycofało ofertę przejęcia PayPal. Wcześniej proponowało 60,50 USD za akcję, czyli około 53 mld USD za całą spółkę. W piątek kurs PayPal spadł o 12,7%, do 53,66 USD, ponieważ inwestorzy szybko usunęli z wyceny premię związaną z przejęciem.
Wyprzedaż była bardzo gwałtowna. Właścicieli zmieniło około 36 mln akcji PayPal, czyli ponad dwa razy więcej niż wynosił ostatni średni wolumen obrotu.
Jeszcze ważniejsza może być jednak cena 60,50 USD. Zarząd PayPal uznał pierwszą ofertę konsorcjum za zbyt niską. Analitycy Bernstein oceniali, że kierownictwo prawdopodobnie nie zaakceptowałoby ceny, która nie przekraczałaby wyraźnie 70 USD.
PayPal jest teraz notowany niemal 11% poniżej ceny 60,50 USD, której zarząd nie przyjął. To stawia w centrum uwagi plan naprawczy prezesa Enrique Loresa. Spółka musi pokazać, że samodzielny rozwój może ostatecznie stworzyć dla akcjonariuszy znacznie większą wartość niż transakcja, która właśnie upadła.
PayPal stracił w jeden dzień prawie 8 USD na akcję
Reakcja rynku pokazuje, jak dużą część wyceny PayPal stanowiły oczekiwania dotyczące przejęcia.
28 sierpnia PayPal zakończył sesję na poziomie 53,66 USD. Kurs spadł o 7,81 USD, czyli o 12,71%. W trakcie sesji minimum wyniosło 52,62 USD, a obroty sięgnęły około 36 mln akcji.
Od pojawienia się pierwszych doniesień o ofercie Stripe i Advent akcje PayPal zyskały prawie 30%. Konsorcjum wycofało się wkrótce po tym, jak PayPal zakończył sesję na poziomie 61,47 USD, a więc powyżej oferowanych przez nie 60,50 USD za akcję.
Fiasko transakcji odebrało więc akcjom ważne wsparcie. W tle trwał także spór o wycenę spółki.
Stripe i Advent proponowały zakup PayPal po 60,50 USD za akcję, co oznaczało wycenę firmy na około 53 mld USD. Zarząd PayPal uznał pierwszą ofertę za zbyt niską, a analitycy wątpili, czy konsorcjum byłoby w stanie sfinansować znacznie wyższą propozycję. Dodatkową przeszkodą mogły być kwestie regulacyjne.
W tych liczbach widać także wyraźny historyczny kontrast. W szczycie boomu na handel cyfrowy podczas pandemii, w 2021 roku, PayPal był wyceniany na około 360 mld USD. Odrzucona oferta o wartości 53 mld USD wyceniała spółkę około 85% poniżej tamtego szczytu.
Inwestorzy postawili więc przed PayPal bardzo wysoko poprzeczkę oczekiwań.
PayPal musi teraz udowodnić, że odrzucenie oferty 60,50 USD miało sens
Problem PayPal nie polega na tym, że spółka przestała zarabiać. Inwestorów nie przekonuje jednak jej długoterminowy wzrost.
Akcje są notowane przy wskaźniku około 10,9-krotności prognozowanych zysków. Mediana dla całej branży wynosi niemal 15-krotność. Oznacza to dyskonto wobec branży na poziomie około 27%.
Co ważne, inwestorzy wyceniają PayPal z takim dyskontem mimo niedawnego podniesienia przez spółkę prognoz zysku na 2026 rok oraz przedstawienia kolejnych działań mających obniżyć koszty.
Lores odniósł się do kwestii przejęcia pośrednio podczas lipcowej telekonferencji poświęconej wynikom PayPal. Nie skomentował bezpośrednio propozycji Stripe i Advent, ale powiedział, że spółka będzie analizować możliwości oraz alternatywy strategiczne, jeśli zarząd uzna, że mogą one lepiej zwiększyć wartość dla akcjonariuszy.
Ta zasada działa teraz w obie strony. Jeśli kierownictwo uznało, że 60,50 USD za akcję to zbyt mało, inwestorzy otrzymali wyraźny punkt odniesienia do oceny planu naprawczego.
PayPal musiałby wzrosnąć o około 13% względem piątkowego zamknięcia na poziomie 53,66 USD, aby wrócić do ceny z odrzuconej oferty. Osiągnięcie poziomu 70 USD, przy którym według analityków Bernstein zarząd mógłby się poważnie zainteresować transakcją, wymagałoby wzrostu o około 30%.
PayPal walczy z Apple i Google o przycisk płatności
Dramat związany z przejęciem może przesłaniać problem operacyjny, który doprowadził wcześniej do niskiej wyceny PayPal.
PayPal miał silną pozycję w płatnościach za zakupy internetowe. Pandemia dodatkowo przyspieszyła rozwój handlu cyfrowego i pomogła wywindować wycenę spółki w kierunku 360 mld USD.
Od tamtego czasu konkurencja się nasiliła. Apple (AAPL) i Alphabet (GOOGL) zintegrowały własne usługi płatnicze z ekosystemami swoich smartfonów. Kolejnym ważnym konkurentem w płatnościach przy kasie internetowej stał się Shop Pay należący do Shopify. Te rozwiązania ograniczyły udział PayPal w jego podstawowym segmencie rynku.
Ma to szczególne znaczenie, ponieważ firmowe płatności przy kasie internetowej generują dla PayPal wyższą marżę, czyli większą część przychodów pozostającą po odjęciu kosztów. Odzyskanie udziału w tym rynku będzie kluczowe dla przyspieszenia wzrostu spółki.
Konsument łatwo może zobaczyć skalę tego wyzwania. Osoba kupująca dziś w internecie buty sportowe albo rezerwująca hotel może na jednym ekranie płatności zobaczyć Apple Pay, Google Pay, Shop Pay, karty kredytowe, opcje „kup teraz, zapłać później” oraz PayPal.
PayPal nie przekonuje już klientów wyłącznie do płacenia cyfrowego. Walczy o to, by pozostać przyciskiem płatności, który wybiorą.
PayPal stawia na handel wspierany przez agentów AI o wartości 1,7 bln USD
Kolejnym możliwym obszarem wzrostu, którego nie było jeszcze wtedy, gdy PayPal osiągał pandemiczny szczyt wyceny, są płatności obsługiwane przez autonomicznych agentów AI.
Agenci sztucznej inteligencji mogą w coraz większym stopniu wykonywać za konsumentów część procesu zakupowego. Chodzi o wyszukiwanie produktów, porównywanie ofert i finalizowanie płatności bez ręcznego przechodzenia przez cały proces przez klienta.
PayPal uważa, że jego istniejące relacje z konsumentami i sprzedawcami mogą dać mu przewagę. Szacunki przywoływane w analizie wskazują, że rynek takich płatności może urosnąć do 1,7 bln USD do 2030 roku. W ramach przygotowań do tej zmiany PayPal przeprowadził badanie wśród 498 sprzedawców ze Stanów Zjednoczonych.
Spółka już buduje infrastrukturę związaną z tym rozwiązaniem. W sierpniu, podczas konferencji Ai4, PayPal przedstawił koncepcję „Know Your Agent” („Poznaj swojego agenta”). Ma ona rozszerzyć zasady weryfikacji tożsamości znane z rozwiązań Know Your Customer i Know Your Business na transakcje realizowane przez agentów AI.
PayPal podkreśla, że jego wieloletnie doświadczenie w weryfikacji tożsamości, zapobieganiu oszustwom i obsłudze płatności może okazać się cenne, jeśli konsumenci pozwolą w przyszłości autonomicznemu oprogramowaniu wydawać pieniądze w ich imieniu.
Analitycy Raymond James oceniają, że płatności obsługiwane przez agentów AI mogą być dla PayPal istotną szansą ze względu na istniejące relacje spółki z konsumentami i sprzedawcami. Jednocześnie rynek dopiero się rozwija, a konkurencja jest na wczesnym etapie.
To duża szansa, ale nie rozwiązuje najpilniejszego problemu PayPal.
Akcje PayPal muszą teraz obronić się bez wsparcia kupującego
Nieudane przejęcie stworzyło dla inwestorów wyjątkowo klarowny test. Stripe i Advent wyceniły PayPal na około 53 mld USD. Zarząd spółki uznał, że to za mało.
Teraz rynek wycenia PayPal na mniej więcej te same 53 mld USD, ale za tą wyceną nie stoi już żaden potencjalny nabywca.
Zarząd musi więc pokazać, dlaczego firma powinna być warta znacznie więcej.
Powody do optymizmu istnieją. W ubiegłym miesiącu PayPal podniósł prognozę zysku. Część analityków pozytywnie oceniała także pierwsze działania Loresa mające odwrócić niekorzystny trend. Dodatkową szansą w sektorze płatności mogą być agenci AI.
Nie brakuje jednak powodów do ostrożności. PayPal jest wyceniany znacznie niżej niż branża pod względem relacji ceny akcji do prognozowanych zysków. Firmowe płatności przy kasie internetowej muszą mierzyć się z silniejszą konkurencją, a wartość rynkowa spółki wynosząca około 53 mld USD stanowi jedynie ułamek 360 mld USD, na które inwestorzy wyceniali ją w przeszłości.
Problemy te nie powstały w wyniku piątkowego spadku o 12,7%. Spadek ten jedynie wykluczył możliwość, że Stripe i Advent zapłacą za ich rozwiązanie.
Dla akcjonariuszy PayPal historia przejęcia dobiegła końca. Teraz o wycenie spółki będą decydować przede wszystkim wzrost zysków, udział w rynku płatności przy kasie internetowej, marże i jakość realizacji planu zarządu. Te wyniki muszą uzasadnić cenę, której Stripe i Advent najwyraźniej nie były gotowe zapłacić.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.