Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Nvidia i Micron napędzają rekordowy rajd S&P 500. Historia daje nadzieję

Redakcja InwestHub · 9 sierpnia 2026 18:06

S&P 500 nie zwalnia. Na zamknięciu wtorkowej sesji indeks miał już na koncie 25 rekordów wszech czasów w 2026 roku, po 39 rekordach ustanowionych w 2025 roku i 57 w 2024 roku. Dla inwestorów długoterminowych wyzwaniem nie jest już więc samo przewidzenie kolejnego maksimum, lecz ocena, co robić, gdy kolejne rekordy przestają zaskakiwać.

### Rajd napędzany wzrostem zysków

Zyski spółek z indeksu S&P 500 w drugim kwartale mają wzrosnąć o 29% rok do roku. Analitycy szybko podnoszą także prognozy zysku na akcję na najbliższe 12 miesięcy.

Ta poprawa wyników przekłada się na notowania. Do 7 sierpnia S&P 500 zyskał 13,7% z uwzględnieniem dywidend. To siódmy najlepszy początek roku dla indeksu w ciągu ostatnich 33 lat.

Dwucyfrowe wzrosty w kolejnych latach nie są czymś wyjątkowym, ale dwa lata z rzędu ze zwyżką przekraczającą 20% zdarzają się rzadko. Wzrost o 26,3% w 2023 roku i o 25,0% w 2024 roku był pierwszym takim przypadkiem od dwóch i pół dekady. Po uwzględnieniu stopy zwrotu na poziomie 17,9% w 2025 roku indeks zanotował trzy kolejne lata z dwucyfrowym wynikiem. Czwarty taki rok pozostaje w zasięgu.

Wzrost indeksu oznacza jednak również wyższą wycenę. Wskaźnik ceny do prognozowanych zysków (forward P/E) S&P 500 rósł razem z notowaniami. Pokazuje to, że część zwyżki wynika nie tylko z poprawy wyników spółek, lecz także z tego, że inwestorzy są gotowi płacić więcej za każdego dolara oczekiwanego zysku. Nie jest to samo w sobie sygnał ostrzegawczy, ale dalszy wzrost zysków będzie ważny, aby uzasadnić obecną wycenę. Jeśli poprawa wyników wyhamuje, wzrost wskaźników może się równie szybko odwrócić.

### Nvidia i Micron miały nieproporcjonalnie duży wpływ

Znaczna część tegorocznego wzrostu S&P 500 pochodzi z dwóch spółek, których wpływ na indeks był większy, niż sugerowałaby ich waga:

  • Nvidia (NASDAQ: NVDA) dodała do wyniku indeksu 1,49 punktu procentowego. Jej udział w indeksie wynosi około 6,9%, a stopa zwrotu od początku roku to około 20%.
  • Micron Technology (NASDAQ: MU) odpowiadała za 1,13 punktu procentowego wzrostu indeksu. Jej waga w S&P 500 to około 1,5%, natomiast akcje spółki zyskały około 208% od początku roku.
  • Apple (NASDAQ: AAPL) dodał 1,05 punktu procentowego. Spółka ma około 6,0% udziału w indeksie, a jej akcje wzrosły o około 15,5% od początku roku.

Wynik Microna jest szczególnie wyraźny. Spółka ma ułamek wagi Nvidii w indeksie, ale dzięki wzrostowi kursu o 208% zapewniła niemal równie duży wkład w zwyżkę S&P 500. Nvidia osiągnęła podobny efekt dzięki ogromnej wadze w indeksie i solidnej, choć nie tak spektakularnej, stopie zwrotu. Razem z Apple te trzy spółki odpowiadają za istotną część tegorocznego rajdu indeksu.

Wzrost Microna ma bezpośredni związek z rozwojem sztucznej inteligencji. Firma produkuje układy pamięci o wysokiej przepustowości, wykorzystywane w centrach danych obsługujących obliczenia związane ze sztuczną inteligencją. Ten sam wzrost popytu na infrastrukturę sztucznej inteligencji napędza działalność Nvidii. Obie spółki korzystają więc z tej samej fali popytu, choć działają w różnych miejscach łańcucha dostaw. Warto o tym pamiętać przy analizie każdej z nich osobno, ponieważ ich wyniki są ze sobą silniej powiązane, niż mogłyby sugerować opisy ich działalności.

### Historia sprzyja dalszym wzrostom, ale nie daje gwarancji

Analiza danych Bloomberga pokazuje, że w 17 przypadkach od 1996 roku, gdy S&P 500 wybijał się na nowe maksimum, mediana stopy zwrotu w kolejnych sześciu miesiącach wynosiła 8,25%. W 13 z tych 17 okresów, czyli w 76,5% przypadków, indeks kończył ten sześciomiesięczny okres na plusie.

Nie jest to jednak gwarancja zysku. W 2007 roku nowe maksimum S&P 500 poprzedziło sześć miesięcy zakończonych stratą 12,33%, krótko przed wybuchem kryzysu finansowego. Inwestorzy, którzy potraktowali tamto wybicie jako jednoznaczny sygnał bezpieczeństwa, przekonali się, że wzrostowa tendencja nie oznacza braku ryzyka.

Zmienia się także grono liderów rynku. W 2025 roku siedem spółek — nie chodziło o grupę Magnificent Seven — odpowiadało za nieco ponad połowę wzrostu indeksu. Największy udział miała Nvidia, której wkład wyniósł 15,5%. Na liście znalazły się także Alphabet (NASDAQ: GOOG), Microsoft (NASDAQ: MSFT) i Palantir Technologies (NYSE: PLTR). Był to wyraźnie inny zestaw liderów niż ten, który obecnie obejmuje Micron i Apple.

Liderzy rynku zmieniają się w czasie. Spółki napędzające tegoroczne wzrosty nie muszą powtórzyć tego wyniku w przyszłym roku, nawet jeśli cały indeks będzie nadal rósł.

### Najważniejszy wniosek

Historia przemawia za wzrostami: mediana sześciomiesięcznej stopy zwrotu po ustanowieniu nowego maksimum wyniosła 8,25%, a 76,5% wcześniejszych okresów zakończyło się na plusie. To istotna przewaga statystyczna, a nie przypadkowy szum. Nie oznacza jednak pewności, a 2007 rok pokazuje, że ten schemat może zawieść.

Rozsądni inwestorzy powinni traktować obecny rajd jako powód do optymizmu, ale nie do samozadowolenia. Warto też pamiętać, że posiadanie indeksu S&P 500, zamiast obstawiania spółki, która napędzała wzrosty w poprzednim roku, pozwala faktycznie korzystać z tej historycznej, wynoszącej 76,5%, przewagi.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.