Najnowsza prognoza inflacji Fed daje rynkowi pierwszą ulgę od miesięcy
Fed wskazuje, że stopy procentowe mogą jeszcze pójść w górę później w tym roku. To główny wniosek z ostatniej publicznej oceny amerykańskiej gospodarki.
W projekcji kluczowych wskaźników, opublikowanej w środę, Federal Open Market Committee (FOMC) zakłada, że docelowa stopa funduszy federalnych (fed funds rate) osiągnie poziom 3,8% – w przedziale 3,75%–4%. To oznacza wzrost wobec obecnego celu 3,5%–3,75%. Jednocześnie FOMC podniósł prognozę względem marcowej projekcji na cały rok, która wynosiła 3,4% (przedział 3,25%–3,5%).
Na podobny kierunek wskazują też notowania kontraktów na stopy procentowe na CME: rynek wycenia podwyżkę o ćwierć punktu procentowego z wysokim prawdopodobieństwem do końca września.
Wyższa inflacja, ale gospodarka działa dalej
FOMC nie oczekuje też, by inflacja szybko wyraźnie zelżała. Według tej samej projekcji stopa inflacji w 2026 r. ma wynieść 3,6%, wobec marcowej oczekiwanej wartości 2,7%. To właśnie dlatego Fed zakłada, że do końca roku stopy będą korygowane w górę, aby ograniczać presję cenową.
Jednocześnie Fed podkreśla, że wysoki poziom cen „wszystkiego” nie przekłada się na poważne hamowanie aktywności gospodarczej. W komunikacie po decyzji o pozostawieniu stopy funduszy federalnych bez zmian wskazano, że:
- aktywność gospodarcza rozwija się w solidnym tempie mimo podwyższonej niepewności, wynikającej m.in. z konfliktu na Bliskim Wschodzie,
- wzrost produktywności i inwestycje kapitałowe są silne,
- przyrost miejsc pracy dotrzymuje tempa zmianom w zasobach pracy,
- stopa bezrobocia zmieniła się niewiele.
Jeśli te zależności utrzymają się mimo obecnego „inflacyjnego wiatru w plecy”, krajowa gospodarka ma szansę przejść przez ten okres w relatywnie stabilnym stanie.
Ulga w 2027 r. – inflacja ma wyraźnie spaść
Komitet zakłada również, że inflacja w 2027 r. spowolni znacząco, a następnie jeszcze bardziej obniży się do 2% do końca 2028 r. W tym dwurocznym horyzoncie fed funds rate ma również spaść, do bardziej „komfortowego” średniego celu 3,4%.
W praktyce oznacza to stopniowe obniżanie kosztu pieniądza, a tym samym spadek innych rynkowych stóp, w tym stawek kredytów hipotecznych.
Jak to czytać z perspektywy inwestorów
Dla inwestorów ważniejsze od szczegółów projekcji jest to, że taki scenariusz daje poczucie, iż pozostawanie na rynku nie musi prowadzić do najgorszych scenariuszy. Jednocześnie nie oznacza to, że na giełdzie nie będą się pojawiały krótkoterminowe spadki – niezależnie od inflacji rynek jest technicznie „przegrzany” i jednocześnie wyceniany zbyt wysoko fundamentalnie. Dlatego korekta jest w zasięgu, choć nie da się jeszcze jednoznacznie wskazać, kiedy może nadejść.
Z perspektywy inwestorów najnowszy obraz inflacji przynosi więc pierwszą od miesięcy ulgę: gospodarka nie wygląda na tak słabą, jak mogłoby się wydawać na powierzchni, a ryzyko środowiska prowadzącego do bessy może zostać ominięte.
„Double Down” – powiązana zachęta dotycząca trzech spółek
W tym samym przekazie pojawia się także promocja strategii „Double Down” dla spółek, które mogą zyskać na momentum. Podawane są przykłady wyników przy inwestycji 1 000 USD:
- Nvidia: 547 138 USD (dla inwestycji z 2009 r., gdy zastosowano „Double Down”),
- Apple: 56 799 USD (dla inwestycji z 2008 r., „Double Down”),
- Netflix: 417 305 USD (dla inwestycji z 2004 r., „Double Down”).
W komunikacie wskazano, że obecnie wydawane są alerty „Double Down” dla trzech spółek dostępnych po dołączeniu do usługi Stock Advisor.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.