Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Okres lock-up po IPO SpaceX może mocno uderzyć w inwestorów detalicznych

Redakcja InwestHub · 20 czerwca 2026 15:53

Space Exploration Technologies (SpaceX) (NASDAQ: SPCX) w ciągu tygodnia od IPO utrwaliła swoją pozycję na Wall Street. Spółka pozyskała w ofercie publicznej 75 mld USD i zadebiutowała jako jedna z największych firm na świecie.

Na starcie kursu, po zaledwie trzech sesjach handlowych — do 16 czerwca — wycena SpaceX sięgnęła 2,66 bln USD. Dzięki temu spółka znalazła się przed m.in. Amazonem, Broadcomem oraz Teslą, czyli inną firmą należącą do elona muska, która także jest wyceniana na poziom przynajmniej biliona dolarów.

### Zmiany indeksowe i rekordowo niska liczba akcji w obrocie podbiły kurs po IPO

Choć entuzjazm inwestorów wokół IPO SpaceX był bardzo wysoki, to o gwałtownym wzroście notowań od 12 czerwca zadecydowały przede wszystkim zmiany strukturalne związane z włączeniem do głównych indeksów oraz historycznie niska tzw. float, czyli liczba akcji przeznaczonych do obrotu.

Jeszcze przed wejściem SpaceX na giełdę kilka podmiotów nadzorczych zaktualizowało zasady indeksowe. Najpierw Nasdaq Global Indexes zaktualizował reguły dla Nasdaq-100, koncentrującego się na spółkach wzrostowych. Od 1 maja zniesiono wymogi dotyczące niskiego float dla Nasdaq-100. Dodatkowo spółki, które mogłyby trafić do pierwszej czterdziestki w Nasdaq-100, dostają możliwość szybkiego wejścia po 15 sesjach — szybciej niż wcześniej, gdy oczekiwanie trwało około trzech miesięcy.

Nieco ponad cztery tygodnie później Russell Equity Indexes w USA zmienił zasady przed IPO SpaceX. Zamiast kwartalnego przeglądu nowo debiutujących dużych spółek pod kątem indeksów, tacy giganci jak SpaceX mogą zostać dodani do odpowiednich amerykańskich indeksów Russella po zaledwie pięciu dniach handlu.

Takie zmiany pozwalają SpaceX szybko trafić do Nasdaq-100, Russell 1000 oraz Russell 3000. Co ważniejsze, wymuszają na funduszach pasywnych śledzących indeksy zakup akcji spółki krótko po IPO. To tzw. wymuszone kupno może przełożyć się na popyt rzędu dziesiątek miliardów dolarów.

Dodatkowo w IPO SpaceX sprzedała ok. 555,6 mln akcji, co stanowi trochę ponad 4% wszystkich pozostających w obrocie udziałów spółki. Dla porównania, typowo firmy oferujące się publicznie sprzedają w granicach 10% do 25% swoich akcjonariuszy.

W efekcie, biorąc pod uwagę zakupy wynikające z dostosowań indeksowych (realizowane przez fundusze pasywne, fundusze wzajemne oraz plany 401(k) powiązane z indeksami), znacząca część puli akcji przeznaczonych do obrotu może zostać „wyzbierana” w krótkim czasie. To daje spółce jedynie tymczasowy, sztuczny impuls dla kursu.

### Stopniowany lock-up w SpaceX może przerwać ten efekt i uderzyć w inwestorów detalicznych

W kontekście wieloletniego sukcesu elona muska w Tesli oraz tego, że SpaceX prowadzi dwie gorące tematy inwestycyjne — sztuczną inteligencję i gospodarkę kosmiczną — łatwo wpaść w spokój jako akcjonariusz. Jednak oczekiwanie, że ten „sztuczny” wzrost cen będzie trwał, może okazać się kosztownym błędem.

Po zdjęciu strukturalnych osłon indeksowych oraz przy ograniczonych sprzedażach części pakietów przez spółkę rośnie ryzyko, że inwestorzy detaliczni utrzymają zainteresowanie zbyt długo, zanim uruchomi się największa, wielomiesięczna redystrybucja majątku.

Standardowo spółki po debiucie ustalają 180-dniowy lock-up, liczony od dnia wejścia na giełdę. W czasie lock-upu insiderzy — czyli osoby z wysokich stanowisk, członkowie zarządu, a także pierwsi inwestorzy — nie mogą sprzedawać swoich akcji. Lock-up ma przede wszystkim ograniczać ryzyko „zrzucenia” papierów przez osoby wewnątrz firmy tuż po początkowym skoku notowań.

SpaceX zastosowała jednak stopniowany harmonogram. Część insiderów może rozpocząć sprzedaż wcześniej niż po pełnych 180 dniach — przy czym elon musk ma inny limit: nie może sprzedawać swoich akcji przez 366 dni kalendarzowe.

Zgodnie z tym rozwiązaniem, od drugiego dnia handlowego po pierwszym kwartalnym raporcie spółki jako spółki publicznej w sierpniu insiderzy mogą zacząć sprzedawać. Dodatkowo mogą sprzedawać określony procent akcji w dniach 70, 90, 105, 120, 135 i 180 — oraz w przypadku, gdy kurs wzrośnie o ponad 30% ponad cenę IPO.

Mechanizm, który przez pewien czas sztucznie podnosił notowania, może zatem przez kilka kolejnych miesięcy stworzyć przestrzeń do stopniowej sprzedaży udziałów przez insiderów.

### Ryzyka dla przyszłych przepływów: finansowanie infrastruktury i potencjalna rozwodnienie

W długim prospekcie SpaceX wskazano, że emisje długu oraz finansowanie oparte o akcje (tzw. share-based dilution, czyli rozwodnienie własności w wyniku programów pracowniczych lub emisji) będą wykorzystywane do rozbudowy infrastruktury centrum danych związanej z AI oraz w kontekście szans na fuzje i przejęcia.

Oznacza to, że inwestorzy detaliczni mogą nie tylko zetknąć się ze sprzedażą insiderów po uruchomieniu kolejnych etapów lock-upu, ale też z oczekiwanym rozwodnieniem ich udziałów.

### Przed zakupem akcji: funduszowe rekomendacje nie obejmowały SpaceX

Przed podjęciem decyzji o zakupie akcji Space Exploration Technologies część zespołów analitycznych wskazywała, że spółka nie znalazła się na liście 10 najlepszych propozycji do zakupu wskazanych przez Stock Advisor. Równolegle podano, że Stock Advisor osiąga średni łączny zwrot na poziomie 936% (według stanu na 20 czerwca 2026), podczas gdy S&P 500 miało 209%.

### Kolejne informacje

W tej sprawie pozostają też istotne konteksty finansowe: wskazywano m.in. na ograniczenia w generowaniu powtarzalnych zysków, stonowany wzrost sprzedaży start-upu xAI w porównaniu z Anthropic i OpenAI oraz na historycznie niesprzyjający wskaźnik ceny do sprzedaży (price-to-sales) na poziomie 142 według stanu na 16 czerwca.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.