Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Dlaczego teraz może być najgorszy moment na kupno akcji SpaceX

Redakcja InwestHub · 13 lipca 2026 08:10

Mniej niż miesiąc po debiucie giełdowym spółka Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX) zakończyła IPO jako największe w historii. Zamiast prognozowanych 75 mld USD garanci emisji wykorzystali 15-procentową opcję dodatkowego przydziału (overallotment), dzięki czemu spółka pozyskała 86,7 mld USD.

Po początkowym wzroście akcje handlowane są obecnie poniżej ceny otwarcia rynku 150 USD (stan na moment pisania). Ponieważ spółka nie ogłosiła po IPO żadnych nowych informacji operacyjnych, ruchy kursu można tłumaczyć głównie zmianą nastrojów inwestorów oraz czynnikami makroekonomicznymi.

Część inwestorów, którzy zdobyli akcje przy emisji lub kupili je w pierwszych dniach, prawdopodobnie realizuje zyski. To naturalny scenariusz przy tak dużym popycie na akcje.

Dodatkowo cały sektor technologiczny był pod presją w ostatnim tygodniu. Indeksy S&P 500 i Nasdaq-100 pozostają mniej więcej płaskie od początku czerwca, więc SpaceX coraz bardziej reaguje jak inne spółki technologiczne na makrowydarzenia i zmienność.

Istotnym czynnikiem, który może ograniczyć popyt na akcje, jest okres lockup (okres blokady sprzedaży). Ponieważ minął dopiero miesiąc od IPO, większość akcji nadal objęta jest ograniczeniami sprzedaży. Insiderzy kontrolują około 95% akcji, które nie zostały jeszcze wprowadzone na rynek, a masowe uwolnienie tak dużej puli mogłoby znacząco zdestabilizować kurs.

Większość okresów lockup kończy się zwykle po 180 dniach od IPO, ale SpaceX ma rozłożony harmonogram zwolnień. Pierwszy etap kończy się po publikacji wyników za drugi kwartał. Choć dokładna data nie została podana, prawdopodobny termin to początek sierpnia. Wtedy do sprzedaży przez insiderów stanie 911,5 mln akcji, czyli 6,8% całkowitej puli — to więcej niż obecnie znajduje się na rynku.

Jeśli kurs przez pięć z kolejnych dziesięciu dni przekroczy cenę IPO o 30%, kolejne 455,8 mln akcji zostanie dopuszczone do sprzedaży. W sumie oznaczałoby to 10,2% akcji dostępnych do obrotu, czyli ponad dwa razy więcej niż obecne 4,1% akcji na rynku.

Nie wszystkie uwolnione akcje muszą trafić na rynek od razu. Wygląda jednak na to, że progi do odblokowania dodatkowych pakietów raczej nie zostaną łatwo spełnione przy niskiej aktywności handlowej, choć wysoka zmienność i duża aktywność mogłyby to zmienić.

Bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest presja sprzedażowa wynikająca z uwolnienia nowych akcji. To może pociągnąć kurs znacznie niżej niż obecne notowania. Z tego powodu inwestorom początkującym lepiej poczekać, niż wchodzić teraz na rynek przy tak wielu niepewnościach.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.