Microsoft: 10 000 USD zainwestowane w 2014 r. warte dziś 150 000 USD
Akcje Microsoftu (NASDAQ: MSFT) mocno zyskały w czwartek. Kurs producenta oprogramowania wzrósł o 15,5%, do 451,10 USD, po publikacji wyników za czwarty kwartał roku fiskalnego. Był to największy jednodniowy wzrost procentowy kursu od 2008 r. W ciągu jednej sesji wartość rynkowa spółki zwiększyła się o około 450 mld USD.
Powodem takiej reakcji były mocne wyniki. W kwartale zakończonym 30 czerwca Microsoft wypracował 90,0 mld USD przychodów, czyli o 18% więcej niż rok wcześniej. Najlepiej wypadł segment chmurowy. Przychody z usług „Azure i innych usług chmurowych” wzrosły o 43%, po wzroście o 40% w trzecim kwartale roku fiskalnego.
Jednak pojedyncza sesja nie jest najlepszym sposobem na ocenę zmian w Microsoft. Lepszym punktem odniesienia jest 4 lutego 2014 r., gdy Satya Nadella objął stanowisko prezesa spółki.
Kurs zamknięcia akcji Microsoftu tego dnia wyniósł 36,35 USD. Przy czwartkowym kursie zamknięcia wynoszącym 451,10 USD akcje są warte około 12 razy więcej niż na początku kadencji Nadelli. Sama zmiana kursu zwiększyłaby inwestycję 10 000 USD do około 124 000 USD.
Wynik z uwzględnieniem dywidend jest jeszcze lepszy. Microsoft wypłacał dywidendę w każdym kwartale kadencji Nadelli. Kwartowa wypłata wzrosła z 0,28 USD na akcję, gdy obejmował on stanowisko, do 0,91 USD obecnie. Przy obecnym kursie odpowiada to rentowności dywidendy na poziomie około 0,8%. Reinwestowanie wszystkich dywidend zwiększyłoby początkowe 10 000 USD do około 150 000 USD.
Dla porównania, indeks S&P 500 zwiększył swoją wartość w tym samym okresie mniej więcej czterokrotnie. Inwestycja 10 000 USD w fundusz indeksowy odwzorowujący ten indeks, przy reinwestowaniu dywidend, byłaby warta około 52 000 USD. Microsoft osiągnął więc wynik niemal trzykrotnie lepszy od rynku, pozostając przez cały ten czas jedną z największych spółek na świecie.
W tym okresie zmieniła się także sama działalność Microsoftu. W roku fiskalnym 2014, gdy Nadella obejmował stanowisko, spółka miała 86,8 mld USD przychodów, a najważniejszym elementem jej działalności był system Windows. W roku fiskalnym 2026, zakończonym w czerwcu, przychody wyniosły 331,8 mld USD, a zysk operacyjny wzrósł o 21% rok do roku.
Jeszcze ważniejsze było przekroczenie przez Azure, czyli platformę chmurową, na którą Microsoft postawił strategicznie, poziomu 100 mld USD rocznych przychodów. Sam segment chmurowy generuje obecnie w ciągu roku więcej przychodów niż cała spółka w momencie rozpoczęcia kadencji Nadelli.
„Przychody Azure po raz pierwszy przekroczyły 100 mld USD, a Microsoft 365 Copilot osiągnął ponad 30 mln płatnych stanowisk” — powiedział Satya Nadella w komunikacie dotyczącym wyników za czwarty kwartał.
Nie można jednak zakładać, że wynik z poprzednich 12 lat się powtórzy. Osoba kupująca akcje dziś inwestuje w kolejny etap rozwoju spółki. Najnowsze wyniki dostarczają kilku istotnych informacji.
W całym roku fiskalnym przychody wzrosły o 18%, a zysk na akcję zwiększył się o 32% rok do roku, do 17,95 USD. Zysk netto za cały rok wzrósł o 31%. Czwarty kwartał również zakończył się mocno — zysk netto wyniósł 35,8 mld USD i był o 31% wyższy niż rok wcześniej.
Zarząd prognozuje, że w bieżącym kwartale przychody Azure wzrosną o około 45% przy stałych kursach walutowych, czyli po wyeliminowaniu wpływu zmian kursów walut. Byłoby to przyspieszenie wzrostu, który już wcześniej nabierał tempa: Azure zwiększył przychody o 40% w trzecim kwartale roku fiskalnego i o 43% w czwartym kwartale.
Warto zwrócić uwagę także na wartość zakontraktowanych, ale jeszcze niezrealizowanych usług komercyjnych Microsoftu. Wyniosła ona 678 mld USD, co oznacza wzrost o 84% rok do roku. Wskaźnik ten obejmuje prace zamówione przez klientów, których spółka jeszcze nie dostarczyła.
Przy kursie 451,10 USD wskaźnik ceny do zysku akcji Microsoftu wynosił około 25. Wskaźnik ten porównuje cenę akcji z zyskiem przypadającym na jedną akcję. W zestawieniu ze wzrostem przychodów o 18% i zwiększeniem zysku na akcję o 32% wycena może wyglądać rozsądnie.
Nie oznacza to jednak, że Microsoft musi powtórzyć 12-krotny wzrost kursu z poprzednich 12 lat. Spółka jest już wyceniana na około 3,4 bln USD, dlatego osiągnięcie podobnego wyniku będzie znacznie trudniejsze.
Wraz ze skalą działalności rośnie także ryzyko. Microsoft intensywnie inwestuje w centra danych. Im więcej takich obiektów buduje, tym większe znaczenie dla przyszłych zysków ma to, czy popyt na usługi chmurowe będzie rósł szybciej niż dostępna infrastruktura. Gdyby wzrost Azure gwałtownie zwolnił, a wydatki inwestycyjne nadal rosły, kurs akcji mógłby znaleźć się pod presją.
Microsoft przeszedł za kadencji Nadelli zasadniczą zmianę. Spółka o dominującej pozycji na rynku przestawiła się na rozwój usług chmurowych, a Azure stał się jednym z głównych źródeł jej wzrostu. Dalsze wyniki będą zależeć między innymi od utrzymania tempa rozwoju chmury oraz od tego, czy inwestycje w centra danych przełożą się na odpowiednio wysokie przychody i zyski.
Dyskusje o MSFT na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.