Michael Burry ostrzega inwestorów Palantira. Wycena może spaść poniżej 100 mld USD
Michael Burry nigdy nie unikał wskazywania konkretnych celów swoich zakładów. Tym razem określił, jak nisko może spaść jedna z najgorętszych spółek związanych ze sztuczną inteligencją. W ten sposób wznowił spór z Palantir Technologies, który prowadzi już od ponad roku.
Ostrzeżenie pojawiło się w momencie, gdy sama spółka nadal publikuje jedne z najlepszych kwartalnych wyników w swojej historii. Powstało więc wyraźne zderzenie między wyceną Palantira według Burry’ego a rzeczywistymi wynikami jego działalności.
### Michael Burry uważa, że Palantir może spaść poniżej 100 mld USD
2 września Burry ponownie przedstawił pesymistyczną ocenę Palantir Technologies. Argumentował, że spółka napędzana rozwojem sztucznej inteligencji bardziej przypomina firmę konsultingową niż typowego producenta oprogramowania.
Kapitalizacja rynkowa Palantira, czyli łączna wartość wszystkich akcji spółki, wynosiła wówczas około 432 mld USD. Zdaniem Burry’ego mogłaby ostatecznie spaść poniżej 100 mld USD.
Jednym z głównych argumentów Burry’ego są przychody odroczone. To kwoty otrzymane od klientów z góry za oprogramowanie, które nie zostało jeszcze dostarczone. Burry obliczył, że stosunek przychodów odroczonych do przychodów ogółem Palantira wynosi około 32%. To niemal tyle samo co w firmie konsultingowej Accenture, gdzie wskaźnik ten wynosi 31%, i znacznie mniej niż w przypadku firm oferujących oprogramowanie w modelu abonamentowym, takich jak Salesforce i ServiceNow.
„Palantir po prostu nie jest tym, za co się podaje” – powiedział Burry.
Inwestor zwrócił także uwagę na rosnące należności Palantira, czyli kwoty, których klienci jeszcze nie zapłacili. Jeden klient odpowiada za 25% wszystkich należności, ale przynosi mniej niż 10% przychodów spółki. Burry uznał, że może to wskazywać na słabszą pozycję negocjacyjną Palantira albo na tak zwane upychanie kanałów sprzedaży. Chodzi o sytuację, w której firma wysyła lub fakturuje produkty pośrednikom w większej skali, niż uzasadnia to rzeczywisty popyt. Burry ocenił, że ten drugi scenariusz „nie jest wcale tak odległy”.
Burry skrytykował również zarządzanie spółką i jej wydatki. Wskazał, że Palantir zrezygnował z dużej części programu skupu akcji własnych po odkupieniu tylko niewielkiej części akcji objętych wcześniejszą zgodą. Zwrócił też uwagę na wydatki prezesa Alexa Karpa związane z prywatnym odrzutowcem oraz na fakt, że w tamtym roku spółka nie zapłaciła gotówką żadnego federalnego podatku dochodowego w USA, mimo osiągnięcia znacznego zysku przed opodatkowaniem.
### Wyniki Palantira pozostają bardzo mocne
Moment przedstawienia tej tezy komplikuje argumentację Burry’ego. W ostatnim kwartale przychody Palantira wzrosły o 93% rok do roku, a przychody z działalności komercyjnej w USA rosły jeszcze szybciej.
Spółka wypracowała również wysokie wolne przepływy pieniężne, czyli środki pozostające po sfinansowaniu bieżącej działalności i inwestycji. Palantir podniósł prognozy na cały rok i zakłada dalszy wzrost znacznie szybszy niż ten osiągany przez większość firm z branży oprogramowania.
Notowania akcji jak dotąd lepiej odzwierciedlały siłę działalności Palantira niż ostrzeżenia Burry’ego. 2 września akcje spadły o prawie 6% po jego wpisie. 3 września wzrosły jednak o około 8%, gdy inwestorzy zareagowali na rozszerzenie współpracy Palantira z PwC US w obszarze sztucznej inteligencji. Spółka ma już podobne porozumienia z Deloitte i Accenture.
Nie wszyscy analitycy zgadzają się z oceną Burry’ego. Jeden z doświadczonych analityków zakwestionował jego wcześniejsze argumenty i wskazał, że rzeczywiste tempo wzrostu Palantira pokazuje utrzymującą się dynamikę działalności komercyjnej, mimo rosnącej konkurencji ze strony dostawców modeli sztucznej inteligencji.
### Burry ma też wzrostową pozycję w Molina Healthcare
Krótka pozycja Burry’ego na Palantirze nie jest odosobnionym zakładem przeciwko szerszemu rynkowi. Inwestor połączył ją z wzrostową pozycją w Molina Healthcare, ubezpieczycielu oferującym ubezpieczenia i usługi w ramach zarządzanej opieki zdrowotnej. Burry posiada akcje Molina od trzeciego kwartału 2025 roku.
Na platformie X, wcześniej znanej jako Twitter, opisał tę kombinację słowami: „długa pozycja w akcjach MOH i długa pozycja w opcjach sprzedaży na PLTR, jak masło orzechowe i banany”. Opcje sprzedaży dają ich posiadaczowi prawo do sprzedaży akcji po określonej cenie i mogą zyskiwać na wartości, gdy kurs spada.
Burry porównał również Molinę do historycznej inwestycji Warrena Buffetta w Geico. Jego zdaniem ubezpieczyciel jest wyceniany znacznie poniżej poziomu odpowiadającego jego znormalizowanej, długoterminowej zdolności do generowania zysków. Akcje Moliny mocno spadły jednak od szczytów z 2024 roku z powodu rosnących kosztów leczenia w całej branży.
Taka konstrukcja portfela pokazuje, że Burry nie obstawia po prostu spadku całego sektora sztucznej inteligencji. Zbudował szerszy koszyk pesymistycznych pozycji obejmujący Nvidię, Micron, Oracle, Caterpillar oraz fundusz iShares Semiconductor ETF. Twierdzi, że najwięksi dostawcy chmury mogą wydłużać okres użytkowania sprzętu wykorzystywanego do obliczeń związanych ze sztuczną inteligencją. W jego ocenie mogłoby to znacząco zawyżać zyski w ciągu kolejnych dwóch lat.
Podejście Burry’ego do Palantira zmieniało się w ciągu ostatniego roku. W czerwcu określił akcje spółki jako „zamek z piasku”, którego wycena znacznie przewyższa wartość wewnętrzną. W sierpniu ponownie zwiększył pesymistyczną pozycję w opcjach sprzedaży, gdy zmienność implikowana, czyli oczekiwana przez rynek skala przyszłych wahań kursu, spadła do najniższego poziomu od kilku miesięcy.
### Co to oznacza dla inwestorów Palantira
Sierpień pokazał, jak taki spór może wyglądać w krótkim terminie. Akcje Palantira wzrosły w tym miesiącu o 51,4%, mimo że Burry zwiększał swoją pozycję nastawioną na spadek kursu. Pokazuje to, że mocne wyniki i pozytywne nastawienie inwestorów mogą przez długi czas przeważać nad pesymistyczną oceną wyceny.
Najważniejsze pytanie nie dotyczy tego, czy dane o przychodach odroczonych i należnościach są prawidłowe. Pochodzą one bezpośrednio ze sprawozdań Palantira.
Istotniejsze jest to, czy taki profil finansowy rzeczywiście zapowiada załamanie wyceny, czy też tempo wzrostu Palantira nadal będzie przewyższać wskazywane przez Burry’ego problemy strukturalne. Spółka utrzymuje wysokie tempo rozwoju już od kilku kwartałów.
Następny raport wyników Palantira będzie najważniejszym jak dotąd sprawdzianem obu ocen. Dalszy trzycyfrowy wzrost działalności komercyjnej wzmocniłby argumenty inwestorów liczących na dalsze zwyżki akcji i przemawiałby za wzrostową oceną spółki. Wyraźne spowolnienie wzrostu dałoby natomiast Burry’emu argument, którego do tej pory brakowało do podważenia wysokiej wyceny spółki.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółkiDyskusje o CAT na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.