Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Meta i Nvidia łączą cechy spółek wzrostowych i wartościowych w erze AI

Redakcja InwestHub · 4 września 2026 14:23

Jeremy Schwartz, globalny dyrektor inwestycyjny WisdomTree, firmy zarządzającej aktywami o wartości ponad 170 mld USD, wskazał, że Nvidia (NVDA) i Meta Platforms (META) wyróżniają się na tle grupy Magnificent Seven jako spółki wzrostowe o atrakcyjnej wycenie. Rozmowę w programie Market Catalyst prowadziła Julie Hyman.

Schwartz powiedział, że Nvidia znajduje się w funduszu WTV, czyli aktywnie zarządzanym funduszu WisdomTree skoncentrowanym na amerykańskich spółkach wartościowych. Strategia wykorzystuje model ilościowy, którego głównym elementem jest stopa zwrotu dla akcjonariuszy. Nvidia jest największą pozycją tego funduszu.

Jego zdaniem wycena Nvidii wynosi obecnie mniej więcej tyle co wycena całego rynku albo jest od niej niższa, mimo że spółka zwiększa wyniki w tempie 70–100% rocznie. Dlatego Schwartz uznaje ją za przykład spółki, która łączy cechy firm wzrostowych i wartościowych.

Dla porównania wskazał Teslę. Jeden z głównych indeksów spółek wartościowych ma ją w pierwszej dziesiątce największych pozycji. Schwartz ocenił jednak, że Tesla nie jest typową spółką wartościową. Jej wycena sięga około 170-krotności prognozowanego zysku (wskaźnik P/E), a kurs odzwierciedla oczekiwania dotyczące taksówek autonomicznych, humanoidalnych robotów i przyszłości fizycznej sztucznej inteligencji. W Austin pojawiły się tego dnia autonomiczne taksówki.

Nvidia i Meta są natomiast, zdaniem Schwartza, liderami technologicznymi z dobrymi perspektywami wzrostu, ale ich wyceny pozostają niższe od rynkowej średniej.

W przypadku Mety droga była w ostatnim czasie bardziej nierówna. Cała grupa Magnificent Seven zyskiwała rano około 7% od początku roku, choć wcześniej była na minusie. Jednocześnie fundusz WTA, określany przez Schwartza jako beneficjent rozwoju sztucznej inteligencji, wzrósł o 37%. Oznacza to różnicę rzędu 30 punktów procentowych między firmami korzystającymi na nakładach inwestycyjnych związanych z AI a przedsiębiorstwami, które te nakłady ponoszą.

Meta znalazła się pod presją, ponieważ dużo wydaje na rozwój infrastruktury i sztucznej inteligencji. Inwestorzy pytają, czy spółka nie wydaje zbyt dużo oraz czy te nakłady przyniosą odpowiedni zwrot.

Schwartz przyznał, że ostatnia konferencja wynikowa Mety nie rozwiała tych wątpliwości. Spółka nie przedstawiła wystarczająco jasnej wizji wykorzystania dodatkowych mocy obliczeniowych. Dla porównania Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii, bardzo wyraźnie przedstawia kierunek rozwoju firmy i swoją wizję przyszłości. Mark Zuckerberg również robił to w przeszłości, ale obecnie jego przekaz jest, zdaniem Schwartza, mniej klarowny.

Mimo to dane dotyczące działalności Mety pokazują, że jej inwestycje przynoszą efekty. Spółka zarabia przede wszystkim na czasie spędzanym przez użytkowników na jej platformach oraz na reklamach. Jeśli użytkownicy korzystają z nich dłużej, a Meta może wyświetlać skuteczniejsze reklamy, jej przychody rosną.

Schwartz ocenił, że modele Mety działają, ponieważ wydatki spółki skłaniają użytkowników do spędzania większej ilości czasu na platformach, a Meta może dzięki temu generować wyższe przychody z reklam. W ostatnim tygodniu uwagę zwróciła także możliwość oferowania przez Metę modeli open source, czyli modeli z publicznie dostępnym kodem, za około jedną trzecią kosztu modeli flagowych.

Tempo innowacji w tej dziedzinie szybko rośnie, a Meta — według Schwartza — pozostaje blisko technologicznej czołówki. Jego zdaniem wydatki firmy na sztuczną inteligencję zaczynają się zwracać, a akcje Mety są obecnie tanie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.