Spółka przyciągnęła ogromne zainteresowanie przed największym IPO w historii rynków kapitałowych. Elon Musk stał się pierwszym bilionerem na świecie. Akcje notowane są powyżej ceny IPO 135 USD, ale są ponad 30% poniżej historycznych maksimów.
SpaceX jest dziś wyceniane na ponad 2 biliony USD, podczas gdy w I kwartale wygenerowało 4,69 mld USD przychodów. Jeśli tempo kwartalnych przychodów utrzyma się przez cały rok, wskaźnik cena do sprzedaży (price-to-sales, P/S) byłby powyżej 100. Wskaźnik P/S mierzy kapitalizację rynkową względem rocznych przychodów.
Firma nadal ponosi straty. W I kwartale odnotowano stratę netto 4,28 mld USD, co pokazuje, dlaczego pozyskanie kapitału przez IPO i emisje obligacji było ważne dla finansowania działalności.
Wysoka wycena wynika głównie z trzech czynników: usług szerokopasmowych Starlink, potencjału centrów danych w kosmosie oraz osobistej roli Elona Muska. Musk deklaruje osiągnięcie 100 mld USD przychodów rocznie do 2028 r., choć w przeszłości stawiał bardzo ambitne terminy, które nie zawsze zostały dotrzymane — zapowiadane 1 mln robotaksów i działający hyperloop do 2020 r. oraz kolonia na Marsie do 2024 r. nie zostały zrealizowane.
Część prognozy opiera się na dużych kontraktach z firmami technologicznymi. SpaceX zawarło wieloletnią umowę z Alphabet, która od października ma się przekładać na średnio 920 mln USD miesięcznie. Kontrakt obejmuje dostarczanie infrastruktury dla sztucznej inteligencji, takiej jak GPU, CPU i moduły pamięci. Z Anthropic SpaceX zawarło trzyletnią umowę wartą niemal 45 mld USD, która przewiduje co najmniej 300 MW mocy obliczeniowej w centrum danych w Memphis oraz dodatkową pojemność w drugim obiekcie.
Łączna wartość tych kontraktów to około 26 mld USD rocznie. Kilka podobnych umów mogłoby uczynić cel 100 mld USD bardziej realistycznym, ale nie jest to gwarantowane i może zająć znacząco więcej czasu.
Dla porównania Tesla ma wskaźnik P/S na poziomie 15,4, co pokazuje, jak daleko wycena SpaceX odbiega od innych dużych spółek. Entuzjazm inwestorów i osobiste zaangażowanie Muska w dużej mierze podtrzymują popyt na akcje, mimo że fundamenty spółki wskazują na znaczne ryzyko.
Droga do 100 mld USD przychodów w niespełna trzy lata wymaga niemal bezbłędnej realizacji planów: szybkiego wzrostu Starlink, ogromnych przychodów z umów na infrastrukturę AI oraz potencjalnego rozwoju centrów danych w kosmosie. Nawet osiągnięcie takiego poziomu przychodów nie zmieni w krótkim terminie problemu narastających strat netto, jeśli firma nadal będzie co kwartał notować miliardowe straty.
Przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnej warto rozważyć kilka kluczowych punktów:
- bardzo wysoka wycena względem obecnych przychodów (P/S powyżej 100),
- ciągłe generowanie strat netto i potrzeba finansowania działalności,
- duże umowy z Alphabet i Anthropic, które zwiększają potencjał przychodów, ale nie gwarantują sukcesu,
- duże znaczenie osobistego zaangażowania Muska i skłonność rynku do premiowania projektów o dużym rozmachu.
Inwestorzy poszukujący spółek wzrostowych z mocniejszym bilansem i bardziej przewidywalnymi przychodami znajdą alternatywy. Wycena SpaceX zdaje się już zawierać większość oczekiwanego wzrostu na kolejne lata, nawet jeśli spółce uda się osiągnąć cel 100 mld USD do 2028 r.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.