Tygodniowy wzrost cen ropy wyraźnie zwiększył prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną (Fed) na posiedzeniu w przyszłym tygodniu. Ponownie pojawiły się też obawy o recesję — po raz pierwszy od pierwszych tygodni wojny z Iranem.
Cena ropy Brent przekroczyła w tym tygodniu 100 USD za baryłkę po raz pierwszy od lipca. Amerykańska ropa WTI również podrożała powyżej 100 USD za baryłkę. Stało się to po ponownym zaostrzeniu napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, gdy perspektywa porozumienia oddaliła się.
Przez sześć miesięcy wojny z Iranem gospodarki światowa i amerykańska pozostawały odporne na największe w historii zakłócenia na rynku energii. Przepływy ropy i skroplonego gazu ziemnego (LNG) przez cieśninę Ormuz były mocno ograniczone.
Wiele państw uwolniło ropę ze strategicznych rezerw, aby uzupełnić braki wynikające z ograniczonej podaży z Bliskiego Wschodu. Chiny zmniejszyły import ropy i ograniczyły eksport paliw. Wysokie ceny ropy i paliw osłabiły popyt, co również pomogło utrzymać względną stabilność rynku ropy od marca. Od czasu do czasu ceny rosły gwałtownie, gdy napięcia w rejonie Zatoki Perskiej się nasilały.
Większość tych zabezpieczeń została już jednak wyczerpana. W Stanach Zjednoczonych zapasy ropy w strategicznej rezerwie spadły do najniższego poziomu od początku lat 80. XX wieku.
Chiny złagodziły jednocześnie ograniczenia dotyczące eksportu paliw i wróciły do większych zakupów ropy. Ich import odbił się od najniższego poziomu od dekady odnotowanego w czerwcu.
Przepływy ropy przez cieśninę Ormuz częściowo się odbudowały i wynoszą obecnie szacunkowo od połowy do dwóch trzecich poziomu sprzed wojny. Podaż paliw nadal pozostaje jednak mocno ograniczona. Rafinerie spoza Bliskiego Wschodu i Rosji nie są w stanie zrekompensować utraty dostaw z tych dwóch regionów. W efekcie napięcia na rynku paliw stały się znacznie większe niż na samym rynku ropy.
Pod koniec lata ceny oleju napędowego i benzyny wyraźnie wzrosły. Ceny benzyny w Stanach Zjednoczonych osiągnęły rekordowy poziom jak na tę porę roku, choć zwykle spadają wtedy z powodu sezonowego osłabienia popytu.
Cena oleju napędowego, czyli paliwa o kluczowym znaczeniu dla gospodarki, po raz pierwszy w historii osiągnęła w Stanach Zjednoczonych średnio 6 USD za galon. Stało się to po pobiciu ustanowionego w ubiegłym tygodniu rekordu wszech czasów na poziomie 5,85 USD za galon.
Wzrost cen ropy i paliw podnosi rentowność obligacji skarbowych USA oraz długoterminowe koszty finansowania. Fed może również podnieść główną stopę procentową już w przyszłym tygodniu, aby wyprzedzić spodziewany szok inflacyjny.
Słowo „recesja” ponownie zaczęło pojawiać się w dyskusjach. Na razie jest to odległa perspektywa, ale Goldman Sachs ocenia, że dalszy wzrost cen ropy i paliw zwiększyłby jej prawdopodobieństwo.
W marcu, na początku konfliktu na Bliskim Wschodzie, bank inwestycyjny szacował prawdopodobieństwo recesji w ciągu 12 miesięcy na 30%. Sześć miesięcy odporności gospodarek światowej i amerykańskiej na zakłócenia dostaw, a także wykorzystane w ostatnich miesiącach zabezpieczenia, obniżyły obecnie ten szacunek do 15%.
„Obniżyliśmy nasze szacunki dotyczące ryzyka recesji w ciągu 12 miesięcy. W marcu wynosiło ono około 30%. Teraz szacujemy je na 15%, ale gdyby pojawił się kolejny wstrząs, ponownie byśmy je podnieśli” — powiedział w tym tygodniu Jan Hatzius, główny ekonomista Goldman Sachs, w rozmowie z Yahoo Finance.
Recesja może być odległą perspektywą, ale podwyżka stóp procentowych jest znacznie bardziej prawdopodobna. Wskaźnik CME FedWatch pokazywał, że 10 września inwestorzy oceniali prawdopodobieństwo podwyżki stopy Fed o 0,25 pkt proc. na posiedzeniu w przyszłym tygodniu na 72,4%. Tydzień wcześniej wynosiło ono 49,4%.
Według Goldman Sachs wysokie lub jeszcze wyższe ceny paliw uderzyłyby również we wzrost gospodarczy i wydatki konsumentów. Bank prognozuje obecnie wzrost produktu krajowego brutto (PKB) o około 1,5% w drugiej połowie roku, ale prognoza ta nie uwzględnia kolejnego dużego wstrząsu — powiedział Hatzius w rozmowie z Yahoo Finance.
„Gdyby ceny benzyny znacząco wzrosły, prawdopodobnie obniżylibyśmy tę prognozę, ponieważ miałoby to bezpośrednie znaczenie dla realnych dochodów konsumentów” — dodał.
Ceny benzyny bezpośrednio wpływają na wydatki konsumentów. Rekordowe ceny oleju napędowego przekładają się natomiast na wyższe ceny towarów i przyspieszają inflację.
„Nie każdego dnia ustanawiane są nowe rekordy wszech czasów. Ten będzie szczególnie bolesny dla gospodarki, choć jego skutki mogą nie być odczuwalne od razu. Rekordowe ceny oleju napędowego wpłyną na każdy ładunek, każdą przesyłkę i każdą dostawę realizowaną dla Amerykanów. Prawdopodobnie ponownie rozbudzą inflację w całym łańcuchu dostaw” — powiedział Patrick De Haan, szef analiz rynku paliw w GasBuddy.
„Dodatkowym obciążeniem jest to, że ceny oleju napędowego tradycyjnie rosną o tej porze roku. Amerykanie powinni przygotować się na droższy sezon świąteczny, ponieważ ceny oleju napędowego mogą nadal rosnąć, a napięcia geopolityczne pozostają jednym z głównych czynników wpływających na rynek” — dodał.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.