10 września Adobe (NASDAQ: ADBE) odnotowało rekordowe przychody w trzecim kwartale w wysokości 6,76 mld USD, o 13% wyższe niż rok wcześniej. Spółka podniosła także całoroczne prognozy przychodów i zysku. Skorygowany zysk na akcję (non-GAAP EPS) wzrósł o 15%, do 6,13 USD, a zysk na akcję według standardów GAAP zwiększył się o 11%, do 4,62 USD. W ciągu jednego popołudnia inwestorzy otrzymali więc wiele informacji do przeanalizowania.
Najważniejszą zmianą w strukturze wyników był wzrost przychodów związanych z AI. Roczna wartość powtarzalnych przychodów (ARR) generowanych przez produkty rozwijane przede wszystkim z myślą o sztucznej inteligencji przekroczyła 650 mln USD. Oznacza to wzrost o ponad 150% rok do roku.
Adobe poinformowało również o zmianie na stanowisku prezesa. 1 grudnia Anil S. Chakravarthy ma zastąpić Shantanu Narayena.
AI zaczyna się spłacać
Narzędzia AI Adobe przestają być wyłącznie demonstracją możliwości technologii. ARR na koniec okresu z produktów Firefly, obejmujący aplikację Firefly i pakiety kredytów, wzrósł o 40% kwartał do kwartału. W tym samym okresie liczba miesięcznych aktywnych użytkowników Asystenta AI w Acrobat podwoiła się.
Łączna liczba miesięcznych aktywnych użytkowników wszystkich produktów Adobe przekroczyła w kwartale 1 mld, co oznacza wzrost o ponad 20% rok do roku. Liczba miesięcznych aktywnych użytkowników płatnych wersji produktów kreatywnych przekroczyła 100 mln i zwiększyła się o ponad 70%. Z kolei liczba miesięcznych aktywnych użytkowników będących profesjonalistami biznesowymi i konsumentami przekroczyła 900 mln, rosnąc o ponad 25%.
Ten wzrost liczby użytkowników, szczególnie w bezpłatnych i częściowo bezpłatnych wersjach produktów, zwiększa bazę klientów, którzy mogą później przechodzić na płatne funkcje AI. Właśnie ten proces zaczyna być widoczny w ARR.
Spółka nadal generowała dużo gotówki. Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły w trzecim kwartale rekordowe 2,52 mld USD. Adobe odkupiło w tym okresie około 9,5 mln własnych akcji. Na kolejne skupy pozostaje autoryzacja o wartości 24,55 mld USD.
Adobe podniosło całoroczną prognozę przychodów do przedziału od 26,58 mld USD do 26,63 mld USD. Cel dla skorygowanego zysku na akcję ustalono na poziomie od 24,45 USD do 24,50 USD.
W obszarze produktów Adobe zawarło umowę przejęcia Topaz Labs. Firma ta tworzy modele AI poprawiające jakość obrazów i materiałów wideo. Jej technologie miałyby zostać bezpośrednio zintegrowane z Firefly i Creative Cloud.
Popyt ze strony dużych firm również pozostał mocny. ARR na koniec okresu wzrosła o ponad 20% rok do roku w każdym z trzech segmentów: Adobe Experience Manager, Adobe Gen Studio i Adobe Experience Platform.
Prognozowane przychody wskazują na wolniejsze tempo wzrostu
Nie wszystkie wskaźniki rosły równie szybko.
Zobowiązania do realizacji w przyszłości (RPO), czyli wartość zakontraktowanych, ale jeszcze nierozpoznanych przychodów, zwiększyły się o 8% rok do roku, do 22,16 mld USD. To wolniej niż wzrost przychodów o 13% i wzrost całkowitej ARR na koniec okresu o 11,2%.
Bieżące RPO wzrosło o 9%, również wolniej niż główne przychody spółki. Tymczasowy dyrektor finansowy Steven Day wskazał przed czwartym kwartałem na dodatkowy problem: niekorzystne zmiany kursów walut. Częściowo ograniczyły one korzyść wynikającą z lepszych od oczekiwań wyników trzeciego kwartału, gdy Adobe aktualizowało całoroczne prognozy.
Mimo wzrostu o ponad 150% ARR na koniec okresu z produktów rozwijanych przede wszystkim z myślą o AI przekracza dopiero 650 mln USD. Dla porównania, całkowita ARR na koniec okresu wynosi 27,50 mld USD. AI nadal odpowiada więc za niewielką część działalności, choć skala tego segmentu szybko rośnie.
Zmiana prezesa następuje w ważnym momencie. Chakravarthy obejmie stanowisko 1 grudnia, gdy Adobe mocniej stawia na strategię oprogramowania wykorzystującego autonomicznych agentów AI. Ta technologia nie została jeszcze w pełni sprawdzona w skali biznesowej. Przejęcie Topaz Labs musi ponadto uzyskać zgodę organów regulacyjnych, zanim zacznie wpływać na wyniki spółki.
Inwestorzy z Wall Street nie są przekonani
Fundusze hedgingowe zmniejszyły swoje pozycje w akcjach Adobe z 86 do 81 w porównaniu z poprzednim kwartałem. Było to umiarkowane ograniczenie zaangażowania, a nie masowa wyprzedaż.
Udział krótkich pozycji stanowi 4,89% akcji znajdujących się w wolnym obrocie. To poziom wystarczający, by mówić o obecności inwestorów liczących na spadek kursu, ale nie na tyle wysoki, by pozycje te były zatłoczone.
Na 11 września prognozowany wskaźnik ceny do zysku (forward P/E), oparty na oczekiwanych przyszłych wynikach, wynosił 9,22. To niski poziom jak na spółkę zwiększającą przychody w tempie dwucyfrowym i notującą ponad 150-procentowy wzrost ARR z produktów rozwijanych przede wszystkim z myślą o AI. Ta rozbieżność pozostaje jednym z najważniejszych punktów napięcia wokół akcji Adobe.
Adobe wchodzi w czwarty kwartał z podniesionymi prognozami, szybko rosnącą ofertą produktów AI i nowym prezesem, który wkrótce przejmie kierowanie spółką. Model pozyskiwania użytkowników przez bezpłatne i częściowo bezpłatne wersje Firefly oraz Express zaczyna przekształcać się w płatne przychody z AI. Jednocześnie wolniejszy wzrost zaległych zakontraktowanych przychodów, niekorzystne zmiany kursów walut i przejęcie oczekujące na zgodę regulatorów zwiększają znaczenie sprawnej realizacji planów.
Chakravarthy przejmie spółkę, która mocno rozwija rozwiązania oparte na autonomicznych agentach AI. Wycena oparta na jednocyfrowym prognozowanym wskaźniku ceny do zysku daje mu przy tym większą swobodę w prowadzeniu dalszej strategii.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.