Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Kevin Warsh ma kolejny powód, by podnieść stopy we wrześniu

Redakcja InwestHub · 26 sierpnia 2026 18:20

Przez większą część 2026 roku inwestorzy próbowali pogodzić dwie przeciwstawne siły: Rezerwę Federalną, która chce sprowadzić inflację do 2%, oraz Biały Dom naciskający na obniżenie kosztów kredytu. Napięcie wzrosło, gdy stanowisko prezesa Fed objął Kevin Warsh.

Prezydent Donald Trump wskazał Warsha na to stanowisko między innymi dlatego, że rynki oczekiwały od niego bardziej przychylnego podejścia do obniżek stóp. Warsh nie chce jednak obiecywać ani obniżek, ani podwyżek. Najnowsze dane o inflacji utrudniają mu utrzymanie tak neutralnego stanowiska. Raport dotyczący dochodów osobistych i wydatków daje Fed kolejny powód, by utrzymywać wyższe stopy, a nawet podnieść je przed końcem roku.

Inflacja stawia Fed przed kolejnym problemem

Opublikowany dziś rano raport Biura Analiz Ekonomicznych (Bureau of Economic Analysis) dotyczący dochodów osobistych i wydatków w lipcu pokazał, że inflacja pozostaje wyraźnie powyżej celu Fed wynoszącego 2%. Ogólny indeks cen PCE wzrósł w porównaniu z czerwcem o 0,2%, a w ujęciu rocznym zwiększył się o 3,7%. Bazowy indeks PCE, nieuwzględniający cen żywności i energii, wzrósł o 0,2% w ujęciu miesięcznym i o 3,3% w ujęciu rocznym.

Dane okazały się nieco wyższe od oczekiwań ekonomistów. W rezultacie rynkowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp we wrześniu wzrosło do około 44%, z mniej więcej 36% przed publikacją raportu.

Dla porównania, preferowany przez Fed wskaźnik inflacji jest o 1,3 punktu procentowego powyżej celu. Przy takiej różnicy obniżka stóp nie jest łatwą decyzją.

Pojawiły się też informacje korzystne dla gołębiego skrzydła Fed, czyli zwolenników łagodniejszej polityki pieniężnej. Realne wydatki konsumentów w lipcu praktycznie się nie zmieniły i wzrosły o mniej niż 0,1%. Oszczędności osobiste zwiększyły się natomiast do 3,0% z 2,6% w czerwcu. Dochody osobiste wzrosły o 0,4%, co sugeruje, że gospodarstwa domowe nadal mają pewną przestrzeń do zwiększania wydatków.

Do podwyżki potrzeba jeszcze czterech głosów

Podwyżka we wrześniu nie jest przesądzona. W lipcu Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) utrzymał docelowy przedział stopy funduszy federalnych na poziomie 3,50–3,75%, ale decyzja nie była jednomyślna.

Trzech z 12 głosujących członków komitetu — Beth Hammack, Neel Kashkari i Lorie Logan — opowiedziało się już za podwyżką o 25 punktów bazowych, czyli 0,25 punktu procentowego. Decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian przeszła stosunkiem głosów 9 do 3.

Oznacza to, że do podwyżki nie trzeba przekonać całego komitetu. Wystarczą jeszcze cztery głosy, aby trzech członków, którzy sprzeciwili się decyzji z lipca, znalazło się po stronie większości liczącej siedem osób.

Możliwość takiego ruchu potwierdzają również protokoły z lipcowego posiedzenia. Kilku przedstawicieli Fed opowiadało się za natychmiastową podwyżką, a wielu uważało, że zaostrzenie polityki pieniężnej może być konieczne, jeśli inflacja nie zacznie spadać.

Nominat Trumpa do Fedu nie zapowiada obniżek stóp

To stawia Biały Dom w niezręcznej sytuacji. Trump nominował Warsha między innymi dlatego, że rynki spodziewały się po nim łagodniejszej polityki pieniężnej. Warsh nie zachowuje się jednak jak prezes Fed, który chce sygnalizować obniżki stóp.

Odrzucił tradycyjne prognozy dotyczące przyszłego kierunku polityki pieniężnej (forward guidance). Woli, aby rynki interpretowały napływające dane, zamiast samemu wskazywać inwestorom, w jakim kierunku zmierza polityka Fed. Jego podejście ma znaczenie, ponieważ dane o inflacji nadal przemawiają za utrzymywaniem wyższych stóp.

Rynki wciąż częściej zakładają pozostawienie stóp bez zmian na posiedzeniu zaplanowanym na 15–16 września, ale prawdopodobieństwo podwyżki wzrosło. Co ważniejsze, obecne wyceny wskazują raczej na podwyżkę w 2026 roku niż na przesunięcie jej na 2027 rok lub później, jeśli inflacja pozostanie uporczywie wysoka.

Najważniejszy wniosek

Inwestorzy nie powinni jeszcze zakładać, że we wrześniu dojdzie do podwyżki. Rynek nadal przypisuje większe prawdopodobieństwo utrzymaniu stóp bez zmian.

Zmienia się jednak próg dowodów potrzebnych do uzasadnienia takiego ruchu. Trzech członków FOMC już w lipcu chciało wyższych stóp, a najnowsze odczyty inflacji PCE — 3,7% dla wskaźnika ogólnego i 3,3% dla bazowego — dostarczają jastrzębiom, czyli zwolennikom wyższych stóp, kolejnego argumentu. Jeśli dane o inflacji lub zatrudnieniu za sierpień wzmocnią ten argument, zdobycie czterech dodatkowych głosów stanie się znacznie łatwiejsze.

Z tego powodu szczególnie ważne będzie wystąpienie Warsha w Jackson Hole zaplanowane na 28 sierpnia.

W praktyce nie warto budować portfela z założeniem, że cykl obniżek stóp przez Fed rozpocznie się w najbliższym czasie. Uporczywie wysoka inflacja oznacza, że wyższe stopy pozostają realnym ryzykiem w 2026 roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.