Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Jim Cramer zwraca uwagę na PepsiCo (PEP) mimo presji na konsumentów

Redakcja InwestHub · 28 sierpnia 2026 21:03

Jim Cramer podczas odcinka programu „Mad Money” z 26 sierpnia wskazał PepsiCo, Inc. (NASDAQ: PEP) jako potencjalnie defensywną spółkę dużej kapitalizacji. Zwrócił uwagę na jej wysoką rentowność dywidendy oraz możliwość skorzystania z niższych cen ropy naftowej.

Cramer przypomniał, że podczas ostatnich rozmów dotyczących wyników zarząd PepsiCo kilkukrotnie wskazywał wysokie ceny benzyny jako czynnik ograniczający sprzedaż w sklepach typu convenience, czyli punktach oferujących szybkie zakupy, często przy stacjach paliw.

„Być może warto sprawdzić, które akcje właśnie osiągnęły 4-procentową rentowność dywidendy. To dobre zabezpieczenie. Mogą też skorzystać na tańszej ropie. Kto pasuje do tego opisu? Przypominam sobie, że PepsiCo mówiło, iż wysokie ceny benzyny ograniczały sprzedaż. Powtarzali to chyba cztery albo pięć razy podczas rozmowy. A teraz spójrzcie — spółka ma już wysoką, 4-procentową rentowność dywidendy. Eureka! Wszystko się zgadza. Patrzę na te akcje i myślę: jak nisko są wyceniane. W przeciwieństwie do Salesforce, który jest wysoko wyceniany, i Nvidii, która również jest wysoko wyceniana, wolę spółki tanie. Niektórzy lubią gorące akcje, ja wolę chłodne — tanie także w porównaniu z ich historyczną wyceną” — powiedział.

Dodał, że prezes PepsiCo Ramon Laguarta musi doprowadzić do wzrostu kursu akcji. Zwrócił też uwagę na dobry bilans spółki i możliwość podjęcia przez zarząd zdecydowanych działań.

„Najważniejsze jest to, że podkreślał cztery razy: w obecnym otoczeniu inflacja jest zbyt wysoka, ponownie z powodu cen benzyny. Nie zapominajmy, że PepsiCo ma dużą sprzedaż w sklepach convenience. To początek pomysłu, a nie gotowa decyzja inwestycyjna. Pokazałem wam punkt wyjścia procesu, w którym szuka się akcji, które jeszcze nie wzrosły, ale oferują dobrą rentowność. Po pojawieniu się pomysłu trzeba odrobić pracę domową: przeanalizować spółkę z wielu lat, sprawdzić jej produkty i wyniki, ocenić, co musi zrobić zarząd, oraz ustalić, czy rzeczywiście podejmie te działania” — wyjaśnił Cramer.

Wyniki za drugi kwartał i presja ze strony konsumentów

PepsiCo mierzy się z ostrożniejszymi klientami. Drogie paliwo ogranicza zakupy dokonywane pod wpływem impulsu, w tym dodatkowe wydatki w sklepach przy stacjach benzynowych. Mimo tych krótkoterminowych problemów spółka zachowuje defensywny charakter. Wspiera go rentowność dywidendy na poziomie 4% oraz wycena niższa niż historyczne wskaźniki. Obecnie akcje są notowane przy wskaźniku ceny do prognozowanego zysku równym 16,64.

W raporcie za drugi kwartał PepsiCo podało przychody netto w wysokości 24,18 mld USD. Wynik był o około 230 mln USD wyższy od średnich prognoz analityków z Wall Street. Skorygowany zysk na akcję, obliczony z pominięciem wybranych jednorazowych pozycji, wyniósł 2,20 USD.

Globalny wolumen sprzedaży, czyli liczba sprzedanych produktów, zaczął się odbudowywać. Wzrost był napędzany głównie przez rynki międzynarodowe i wybrane działy produktów spożywczych. PepsiCo podtrzymało również całoroczne prognozy, zakładające 2–4% organicznego wzrostu przychodów, czyli wzrostu z działalności bez uwzględniania wpływu przejęć i zmian kursów walut. Wskazuje to na stabilną kondycję operacyjną spółki.

Ryzyka i presja na marże PepsiCo

Pomimo defensywnego charakteru i atrakcyjnej rentowności dywidendy PepsiCo mierzy się z problemami, które budzą obawy części inwestorów. Jednym z głównych jest spadek marż, czyli zmniejszenie części przychodów pozostającej spółce po pokryciu kosztów. Problem ten jest szczególnie widoczny w segmencie PepsiCo Beverages North America.

Podczas telekonferencji poświęconej wynikom wiceprezes wykonawczy i dyrektor finansowy Stephen Schmitt poinformował, że marża operacyjna spadła o 90 punktów bazowych. Przyczyną były wyższe wydatki handlowe oraz mniejszy ruch klientów w sklepach convenience i kanałach sprzedaży przy stacjach paliw.

Wysokie ceny benzyny i zmęczenie konsumentów ograniczają zakupy impulsowe. To utrudnia utrzymanie wolumenu sprzedaży przekąsek i napojów. Na krótkoterminową rentowność mogą również wpływać:

  • rosnące koszty surowców i innych materiałów,
  • utrzymująca się konkurencja ze strony marek alternatywnych,
  • ryzyko problemów z realizacją zmian w strukturze portfolio produktów.

Niedawno omawiano również sytuację, w której dywidenda PepsiCo (PEP) pozostaje mocna, ale kurs akcji potrzebuje poprawy.

Zaangażowanie inwestorów instytucjonalnych i nastroje rynkowe

Według bazy danych Insider Monkey, śledzącej ponad 1000 czołowych funduszy hedgingowych, w drugim kwartale doszło do niewielkiej zmiany zaangażowania inwestorów instytucjonalnych. Liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje PepsiCo, Inc. (NASDAQ: PEP) wyniosła w drugim kwartale 68, wobec 72 w poprzednim kwartale. Fisher Asset Management był największym inwestorem spośród tych funduszy i posiadał prawie 8,7 mln akcji spółki.

Pozycje krótkie obejmowały 1,92% akcji znajdujących się w wolnym obrocie. Oznacza to stosunkowo niski poziom zakładów na spadek kursu, podczas gdy inwestorzy długoterminowi porównują defensywne cechy PepsiCo z krótkoterminową presją na wyniki.

PepsiCo pozostaje klasyczną defensywną spółką dochodową, która łączy krótkoterminową presję w sklepach convenience z solidnym bilansem i atrakcyjną rentownością dywidendy. Jak wynika z analizy Cramera, spojrzenie poza obecną presję na wydatki konsumentów pozwala dostrzec trwały biznes generujący gotówkę — interesujący dla inwestorów szukających spółek o niskiej wycenie i spokojniejszym profilu.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.