Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Indeks chipów wszedł w rynek niedźwiedzia, Apple blisko rekordu

Redakcja InwestHub · 18 lipca 2026 19:39

PHLX Semiconductor Index w piątek zamknął sesję w rynku niedźwiedzia — indeks jest ponad 20% poniżej czerwcowego maksimum. Od 22 czerwca globalne spółki z sektora półprzewodników straciły na wartości około 3,3 bln USD, gdy inwestorzy przeszacowują koszty rozbudowy infrastruktury dla sztucznej inteligencji (AI) i zastanawiają się, kto na niej naprawdę zarobi.

Producenci pamięci, którzy ostatnio byli jednymi z największych beneficjentów rozbudowy infrastruktury AI, przodują w spadkach. To osłabienie segmentu chipów w dużej mierze przyczyniło się do skurczenia łącznej wyceny sektora.

W przeciwieństwie do tego Apple (NASDAQ: AAPL) tego samego dnia osiągnęło rekordowy poziom w ciągu sesji 334,98 USD i chwilowo wyprzedziło Nvidię, stając się najcenniejszą spółką świata z kapitalizacją około 4,9 bln USD. Rotacja kapitału w stronę megaspółek była na tyle silna, że Apple wróciło na szczyt rynku właśnie w dniu, w którym indeks chipów odnotował załamanie.

Model wydatków Apple znacząco różni się od strategii wielu konkurentów w obszarze AI. W roku fiskalnym 2025 Apple wydało na nakłady inwestycyjne 12,7 mld USD, przy jednoczesnym wygenerowaniu 98,8 mld USD wolnych przepływów pieniężnych (ang. free cash flow). Firmy takie jak Microsoft i Amazon zaangażowały setki miliardów dolarów w infrastrukturę AI — wydatków, których Apple nie zaczęło na porównywalną skalę. W rezultacie zyski Apple są mniej zależne od kontynuacji boomu inwestycji w AI.

Podstawowa działalność Apple także pokazuje siłę. W drugim kwartale fiskalnym, kończącym się 28 marca, przychody spółki wzrosły o 17% rok do roku do 111,2 mld USD. Zysk na akcję wzrósł o 22%, a przychody z iPhone’ów ustanowiły rekord dla kwartłu marcowego. Kurs akcji Apple zyskał niemal 59% w ciągu ostatniego roku i obecnie znajduje się ponad 60% powyżej 52-tygodniowego minimum 201,50 USD.

Takie „schronienie” ma jednak swoją cenę. Przy cenie około 332 USD za akcję Apple jest wyceniane na poziomie około 40-krotności zysku, co jest wysoką wyceną jak na spółkę, której przychody rosną o 17% rok do roku. Inwestorzy płacą nie tylko za wzrost sprzedaży i usług, lecz także za premię bezpieczeństwa. Jeśli przecena w sektorze chipów pogłębi się, premia ta może się jeszcze zwiększyć. Z drugiej strony model niskich wydatków Apple ogranicza ryzyko fali amortyzacji, która mogłaby obciążyć przyszłe zyski.

Wysoka wycena oznacza jednocześnie, że nawet niewielkie spowolnienie tempa wzrostu iPhone’ów może istotnie obniżyć oczekiwania rynkowe. Obecna rozbieżność między rynkiem chipów a Apple mówi więc więcej o dynamice handlu w segmencie półprzewodników niż o kondycji samego Apple. Inwestorzy szukający „bezpieczniejszych” spółek powinni mieć świadomość, że kupują solidny biznes po cenie, która w dużej mierze już uwzględnia tę przewagę.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.