Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

FedEx zwróci klientom ok. 800 mln USD z tytułu ceł

Redakcja InwestHub · 24 czerwca 2026 20:27

FedEx zacznie od sierpnia zwracać klientom około 800 mln USD w ramach refundacji ceł. Spółka przygotowuje się do oddania należności, które wcześniej pobrała od nadawców po tym, jak administracja Trumpa nałożyła w ubiegłym roku szerokie taryfy na wszystkich partnerów handlowych USA w ramach International Emergency Economic Powers Act (IEEPA).

Dwa miesiące po tym, jak sąd najwyższy w lutym unieważnił taryfy oparte na IEEPA, FedEx oraz konkurenci, m.in. UPS i DHL, rozpoczęli składanie roszczeń do U.S. Customs and Border Protection (CBP) w imieniu klientów, którzy chcieli otrzymać zwrot.

CBP zakłada, że łączna wartość refundacji przekroczy 95 mld USD — część z nich została już zatwierdzona, a kolejne mają zostać zaakceptowane. W tym czasie do skarbu państwa trafiło już niemal 24 mld USD, które czekają na wypłatę.

FedEx pozostaje też zaangażowany w osobny spór z rządem USA i CBP dotyczący tych taryf. W podobnych postępowaniach uczestniczą również m.in. Costco, Dollar General oraz J.Crew. Firma z Memphis w stanie Tennessee bierze ponadto udział w wielu pozachach grupowych wytaczanych przez klientów, którzy domagają się odzyskania środków — ich zdaniem cła były pobierane bezprawnie.

Kwant 800 mln USD FedEx ujawnił w raporcie kwartalnym za okres od marca do maja. Spółka poinformowała, że przychody w tym czasie wzrosły o 13% do 25 mld USD, podczas gdy analitycy ankietowani przez FactSet prognozowali 24 mld USD.

Na wynik szczególnie mocno wpłynęły wyższe yield w segmencie Federal Express. Stawki za paczki w USA i za granicą wzrosły odpowiednio o 10% — do 15,58 USD i 56,17 USD za przesyłkę. Podwyżki cen wspierały dopłaty paliwowe związane z wojną na Bliskim Wschodzie, które dodały około 5 punktów procentowych do korzyści przekładających się na przychody.

Nowe międzynarodowe dopłaty paliwowe zaczęły obowiązywać 22 czerwca. Opłaty za eksport wynoszą 34,5%, a import podlega stawce 38,75%. To mniej niż w okresie 8–14 czerwca, gdy eksport kosztował 34%, a import 38,25%, ale nadal więcej niż poziom dopłat z tygodnia 16 marca, kiedy eksport był objęty stawką 30,75%, a import 34,5%.

Dopłaty dały FedEx dodatkowy impuls — spółka koncentruje się na wysyłaniu paczek o wyższej marży, by wzmacniać przychody i marże. Wyższe stawki spowolniły jednak wzrost wolumenów: w skali kraju liczba paczek wzrosła o 3% do 14,2 mln dziennie, a globalnie o 2% do 17,1 mln dziennie.

W samym kwartale wyższe yield nie zdołały w pełni zrekompensować spadku zysku i marż. Na poziomie kosztów pojawiły się istotne bariery po stronie wydatków, co przełożyło się na wynik finansowy.

Zysk netto w tym kwartale spadł nieznacznie o 3% do 1,6 mld USD, choć skorytowane zyski okazały się wyższe od oczekiwań analityków i wyniosły 6,31 USD na akcję.

Za pogorszenie marży operacyjnej odpowiadają koszty przekraczające 500 mln USD związane z 1 czerwca — wraz z wydzieleniem dywizji „less-than-truckload” FedEx Freight (ok. 298 mln USD) — oraz z trwającą transformacją sieci (ok. 204 mln USD). W efekcie marża operacyjna spadła z 8,1% przychodów w ubiegłej wiosennej części roku do 6,2% w tym roku.

Operacyjnie FedEx wskazał, że kwestie związane z polityką handlową z ubiegłego roku ma już „za sobą”, dzięki poprawie sytuacji z regionu Azji i Pacyfiku.

Zdaniem dyrektorki ds. relacji z kluczowymi klientami Brie Carere, w ubiegłym roku region ten „napotkał największą przeszkodę” przez wysokie otoczenie taryfowe oraz wycofanie przepisów dotyczących duty-free de minimis. Carere powiedziała również, że w ostatnich dwóch kwartałach to właśnie ten obszar był głównym czynnikiem napędzającym powrót do wzrostu międzynarodowych wolumenów eksportu paczek w eksporcie międzynarodowym. W czwartym kwartale wolumeny wzrosły o 5% rok do roku.

„Wsparliśmy zmianę wzorców handlu, elastycznie dostosowując naszą sieć — umożliwiliśmy dwucyfrowy wzrost przychodów z eksportu międzynarodowego w korytarzu Azja–Europa, a także wzrost w ramach Azji i tras wyjazdowych USA w Q4. Siła w Azji była kluczowym czynnikiem napędzającym nasze wolumeny w segmencie priorytetowym na rynkach międzynarodowych” — powiedziała Carere.

Na przyszłość FedEx podał prognozę wzrostu przychodów o 11% w kalendarzowym roku 2026. Jednocześnie spółka zaznaczyła, że podana kwota uwzględnia 3 punkty procentowe korzyści wynikających z dopłat związanych z cenami paliw.

Firma prognozuje też zysk na akcję w przedziale 16,55–17,75 USD, a w ujęciu skorygowanym 16,90–18,10 USD. Choć poziomy skorygowane sugerują około 20% wzrost EPS w okresie od czerwca do grudnia, część inwestorów nie zareagowała pozytywnie: kurs spółki spadł o ponad 6% w notowaniach po sesji w czwartek.

FedEx ocenia, że w całym 2026 roku poniesie ok. 350 mln USD kosztów określanych jako „stranded costs” (koszty osierocone) związanych z wydzieleniem segmentu przewozów ciężarówką. Dodatkowo spółka spodziewa się kolejnych 200 mln USD negatywnego wpływu przez ratyfikację nowej umowy z liczącą 5.000 pilotów organizacji Air Line Pilots Association.

Wytyczne na rok kalendarzowy obejmują trzeci i czwarty kwartał zakończonego roku fiskalnego 2026 oraz trwający od czerwca do grudnia okres przejściowy. FedEx zmienił rok fiskalny, aby dopasować go do roku kalendarzowego w ramach wydzielenia FedEx Freight. Rok fiskalny 2027 rozpocznie się 1 stycznia.

FedEx Freight ma opublikować samodzielne wyniki za czwarty kwartał w czwartek.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.