Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Duże banki liczą na rosnące przychody dzięki IPO SpaceX i zmienności spowodowanej wojną w Iranie

Redakcja InwestHub · 13 lipca 2026 16:06

We wtorek JPMorgan Chase i Bank of America jako pierwsi opublikują wyniki za drugi kwartał, a za nimi pójdą Citigroup, Wells Fargo i Goldman Sachs. Morgan Stanley poda wyniki w środę. Oczekuje się, że przychody z handlu akcjami i instrumentami dłużnymi zbliżą się do albo nawet przekroczą rekordy z wcześniejszej części roku.

Weteran analityk Mike Mayo z Wells Fargo nazywa to obecnie „optymalną sytuacją” (tzw. „sweet spot”) w sektorze finansowym. Oba główne silniki zysków banków — Wall Street (bankowość inwestycyjna i handel papierami wartościowymi) oraz Main Street (kredyty dla firm i klientów detalicznych) — działają jednocześnie w trybie wzrostu.

Banki zarabiają rosnące opłaty, pomagając firmom pozyskiwać kapitał, co uwidoczniło się przy ostatnim, gigantycznym IPO SpaceX. Równocześnie handlowcy podejmują więcej ryzyka i korzystają ze zmienności wywołanej niepokojami geopolitycznymi, w tym konfliktem z Iranem.

„Widzieliśmy największe IPO w historii, tempo fuzji zmierza w kierunku rekordowego roku, a handel rozszerza się o instrumenty akcyjne i dłużne w wielu regionach” — mówi Mayo.

Analityk KBW Chris McGratty szacuje, że przychody z bankowości inwestycyjnej grupy mogą wzrosnąć o 26% rok do roku, a przychody z tradingu o 14%.

Poza setkami milionów USD opłat, które banki — na czele z Goldman Sachs i Morgan Stanley — otrzymały za samą ofertę SpaceX, firmy pobierały też opłaty za pomoc w emisji długu nowej spółki. Banki mogą też zyskać na zarządzaniu majątkiem osób, które stały się milionerami i miliarderami po IPO.

Profesor emeritus finansów Jay Ritter z Warrington College of Business Uniwersytetu Florydy wyjaśnia, że Goldman i Morgan Stanley prawdopodobnie skorzystały też z tzw. „soft dollars”. Soft dollars to opłaty, które fundusze hedgingowe płacą bankom inwestycyjnym za przydział akcji z nadsubskrybowanego IPO.

„Główne źródło dużych zysków dla banków przy IPO to nie tyle opłata bankierska, co możliwość przydzielania akcji funduszom hedgingowym i niektórym aktywnym funduszom inwestycyjnym, które płacą soft dollars” — mówi Ritter.

Zyski z tradingu napędzała siła rynku akcji w kwartale oraz zwiększona aktywność na rynku długu po tym, jak konflikt z Iranem wywołał wahania cen ropy, stóp procentowych i walut.

„Banki w tym cyklu dobrze wykorzystały korzyści płynące ze zmienności, podczas gdy w poprzednich cyklach często były zaskakiwane” — zauważa McGratty.

Mayo twierdzi jednak, że ważniejsze zmiany mogą zachodzić poza Wall Street. Mniej efektowny segment kredytów komercyjnych może wracać do aktywności po latach słabości, gdy banki próbują odbierać część rynku pożyczkodawcom prywatnym, a boom wydatków związanych ze sztuczną inteligencją rozlewa się na kolejne sektory gospodarki.

„Popyt wrócił — firmy traktują niepewność jako nową normalność, budują nowe fabryki, inwestują w zakłady i kontynuują działalność” — mówi Mayo.

Trend ten może sprzyjać regionalnym bankom, takim jak Fifth Third, bo kredyty komercyjne stanowią większy udział ich działalności niż w przypadku zdywersyfikowanych gigantów typu JPMorgan.

Bankowość detaliczna także wygląda solidnie. Niskie bezrobocie pomaga kredytobiorcom regulować raty kredytów hipotecznych, samochodowych i karty kredytowej, co ogranicza straty.

Nie brakuje jednak ryzyk. Wciąż istnieje obawa o możliwe wstrząsy w segmencie prywatnego kredytu, choć ten problem osłabł dla większości banków, o ile nie pojawią się nowe „karaluchy”. Po upadku firmy pożyczkowej dla samochodów subprime Tricolor Holdings prezes JPMorgan Jamie Dimon ostrzegał rok temu, że „gdy widzisz jednego karalucha, prawdopodobnie jest ich więcej”.

Innym ryzykiem jest zaostrzenie konkurencji o depozyty — niektóre instytucje musiały płacić wyższe stawki, by przyciągnąć i zatrzymać środki klientów. W środowisku stabilnych lub rosnących stóp procentowych może to naciskać na marże banków.

Po dwóch latach wyników przewyższających rynek inwestorzy zwracają większą uwagę na to, czy ta wyjątkowo korzystna koniunktura będzie trwała w 2027 roku, niż na samą siłę minionego kwartału. „Wiadomo, że kwartał będzie mocny, więc pytanie brzmi: czy to wszystko jest zrównoważone?” — podsumowuje McGratty.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.