Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Bitcoin spadł o 21% w miesiąc — czy dalej warto kupować i trzymać „na zawsze”?

Redakcja InwestHub · 14 czerwca 2026 12:38

Bitcoin przechodzi obecnie kryzys zaufania. Pojawiają się różne argumenty, które jego przeciwnicy wskazują jako powody do sprzedaży, jednak zdaniem autora wiele z nich ma charakter krótkoterminowy albo nie wpływa trwale na to, co czyni tę kryptowalutę atrakcyjną z inwestycyjnego punktu widzenia.

Bitcoin(CRYPTO: BTC) stracił w ujęciu miesięcznym około 21%, a w ślad za tym wracają komentarze o jego „końcu”. Najczęściej podnoszony powód to odpływ kapitału z giełdowych funduszy typu ETF — i to właśnie zbiegło się z wyjątkowo pesymistycznym nastrojem utrzymującym się przez miesiące. Do tego dochodzi kwestia Strategy, która jest opisywana jako ostatni duży podmiot z zamrożonym kapitałem, ale nawet ona sprzedała część zgromadzonych zasobów po raz pierwszy od lat.

W tekście wskazano, że jednocześnie narasta kilka czynników spadkowych, które wyraźnie ciągną w dół kurs. Kluczowe jest m.in. to, co dzieje się na rynku ETF: spot Bitcoin ETF-y odnotowały odpływy w łącznej wysokości 4,4 mld USD w 13 kolejnych sesjach — to najdłuższa seria odpływów od momentu uruchomienia funduszy w 2024 roku. Wraz z przyspieszeniem sprzedaży, spada też popyt.

Na nastroje wpływa również szersze otoczenie makroekonomiczne: rosnąca inflacja, znacząca niepewność geopolityczna (a więc i ekonomiczna) oraz giełda napędzana euforią wokół spółek związanych z AI i nadchodzącym, dużym sezonem dużych debiutów. W takim otoczeniu „stara” kryptowaluta, która spada od kilku miesięcy, jest dla wielu inwestorów trudna do obrony.

Jeśli chodzi o narrację, że tylko Strategy kupuje Bitcoina, autor zaznacza, że nie jest ona trafna w pełni. Strategy poinformowała o zakupie 1.550 BTC 8 czerwca, ale w tym czasie kupowało też kilka podmiotów będących emitentami ETF-ów. Oznacza to, że popyt w ostatnich tygodniach rzeczywiście osłabł, jednak nie zniknął.

Zdaniem autora sygnały o odpływach kapitału z ETF-ów wskazują na pogorszenie „marginalnej” wyceny w najbliższych tygodniach, a nie na trwałe opuszczenie rynku przez bazę kupujących. Spadek zainteresowania postrzega on przede wszystkim jako problem nastrojów, które historycznie wracały do równowagi — szczególnie w przypadku Bitcoina. W przeszłości ta kryptowaluta przechodziła przez wiele gwałtownych spadków i potrafiła się odbudowywać.

Autor podkreśla też, że przedstawione problemy nie mają charakteru permanentnego i nie zmieniają samej istoty tego, co — jego zdaniem — sprawia, że Bitcoin warto posiadać. Podaż nadal ma limit 21 mln BTC. Nowa emisja ma dalej być dzielona na pół zgodnie z harmonogramem, co ma utrzymywać rzadkość, a bank centralny nie jest w stanie „wymyślić” dodatkowej podaży, nawet jeśli miałby taką chęć.

W efekcie tekst dochodzi do wniosku, że nadal ma sens kupować i trzymać Bitcoina „na zawsze”, o ile inwestor zachowuje cierpliwość. To, jak podaż wpływa na cenę, ma działać w perspektywie kwartałów i lat, a nie miesięcy. Autor sugeruje kupowanie stałych, małych kwot w regularnych odstępach i pozostawienie części środków, by móc dokupować w trakcie wyprzedaży, ponieważ — według tej logiki — kłopoty z ostatnich tygodni z czasem zostaną zapomniane.

Na zakończenie tekst przywołuje dodatkową rekomendację w ramach usługi Stock Advisor, wskazując, że zespół analityków wytypował 10 spółek, które — według nich — warto kupować, przy czym Bitcoin nie znalazł się w tym zestawieniu. W treści pojawiają się też przykłady stóp zwrotu z wcześniejszych list (Netflix z 17 grudnia 2004 i Nvidia z 15 kwietnia 2005) oraz informacja, że wyniki Stock Advisor na dzień 13 czerwca 2026 wynoszą średnio 935% przy porównaniu do 206% dla S&P 500.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Aktywa alternatywne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.