Inflacja zrobiła ruch niespotykany od 2023 r. i może wywołać wyraźne zmiany stóp procentowych
Inflacja jest jednym z kluczowych wskaźników gospodarczych. Najczęściej mierzy się ją przez CPI (Consumer Price Index), czyli wskaźnik opisujący, jak zmieniają się ceny koszyka towarów i usług w ujęciu rok do roku.
Rezerwa Federalna dostosowuje stopę funduszy federalnych (overnight), gdy CPI zbyt mocno odchyla się od rocznego celu 2%. BLS opublikował właśnie raport inflacyjny za maj: CPI wzrosło do poziomu 4,2% w ujęciu annualizowanym. Ostatni raz wskaźnik przekraczał 4% było w kwietniu 2023 r., kiedy Fed prowadził wtedy intensywne podwyżki stóp.
Wall Street zakłada przynajmniej jedną podwyżkę stóp do końca tego roku. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza rośnie m.in. ze względu na presję cenową napędzaną energią.
Fed znajduje się w trudnej sytuacji
Po tym, jak Fed poradził sobie z podbiciem inflacji w 2022 r., gdy CPI sięgnęło 8%, instytucja obniżała stopy sześć razy od września 2024 r. Tym razem jednak utrzymujący się konflikt USA–Iran podbija ceny ropy. West Texas Intermediate jest obecnie wyceniany na 90 USD za baryłkę, czyli o 56% więcej niż na początku roku.
Iran ogranicza komercyjne szlaki żeglugowe przez Cieśninę Ormuz, przez którą codziennie przechodzi 25% światowego morskiego transportu ropy. Wyższe koszty energii przenoszą się następnie na cenę wielu produktów dostarczanych drogą morską, lotniczą i lądową, przez co konsumenci odczuwają wzrost wydatków nie tylko na stacjach paliw, lecz także w sklepach spożywczych i u innych detalistów.
Dodatkowo Producer Price Index (PPI) – wskaźnik pokazujący zmiany kosztów wejściowych dla firm – wyniósł 6,5% w ujęciu annualizowanym w maju. Sam komponent energetyczny wzrósł o 36,6%. W takich warunkach przedsiębiorstwa mogą przerzucać część wyższych kosztów na konsumentów, co oznacza ryzyko dalszego wzrostu cen towarów i usług w kolejnych miesiącach.
To nie sprzyja CPI, które już teraz rośnie w tempie dwa razy szybszym niż cel Fed (2%). W kwietniu 2023 r., gdy CPI ostatnio przebiło 4%, efektywna stopa funduszy federalnych wynosiła 4,8% – o 120 punktów bazowych więcej niż obecnie. Innymi słowy: aby walczyć z inflacją z podobną determinacją jak wtedy, Fed musiałby wykonać pięć podwyżek po 25 punktów bazowych.
Według narzędzia CME Group FedWatch, które analizuje 30-dniowy rynek kontraktów na fed funds, rynek wycenia 66% szans na co najmniej jedną podwyżkę stóp do grudnia.
Wyższe stopy zwykle są problemem dla giełdy
W trakcie ostatniego cyklu podwyżek Fed – rozpoczętego w marcu 2022 r. i zakończonego w sierpniu 2023 r. – S&P 500 praktycznie nie zyskał. W tym okresie indeks spadł o ponad 20% od szczytu, co oznaczało techniczny rynek niedźwiedzia.
Powody, dla których rosnące stopy mogą szkodzić akcjom, są wielowymiarowe. Po pierwsze, zwiększają rentowność aktywów uznawanych za relatywnie bezpieczne, takich jak gotówka i obligacje skarbowe, dając inwestorom atrakcyjne alternatywy. Po drugie, wyższe stopy zmuszają gospodarstwa domowe do większych wydatków na obsługę długu, co ogranicza budżety na wydatki uznaniowe. Po trzecie, rosnące stopy obniżają zdolność firm do zaciągania finansowania, przez co trudniej jest im inwestować w dynamiczny rozwój. Po czwarte, wyższe koszty odsetkowe mogą bezpośrednio obniżać zyski przedsiębiorstw.
Z tych względów presja na wyniki firm może stać się poważnym hamulcem dla notowań, a to właśnie zyski napędzają wyceny akcji w dłuższym terminie.
S&P 500 jest obecnie wyceniany przy wskaźniku CAPE (cyklicznie skorygowana cena do zysku) na poziomie 41, co oznacza, że to druga najwyższa wycena w historii rynku giełdowego – po bańce internetowej z 2000 r.
Wysoka wycena oznacza, że nawet seria podwyżek stóp może realnie zagrozić trwającej hossie. Jednocześnie, podobnie jak po 2022 r., indeks prawdopodobnie powróci do nowych szczytów w dłuższym okresie. Dla inwestorów oznacza to, że warto obserwować potencjalne okazje zakupowe w razie wyraźniejszej korekty.
Czy kupować teraz akcje na S&P 500?
Przed decyzją o zakupie akcji oparto na tej informacji: zespół analityków Stock Advisor wskazał listę 10 spółek, które – według niego – są najlepsze do kupienia teraz; S&P 500 Index nie znalazł się na tej liście. W materiale przytoczono też, że Netflix znalazł się na liście 17 grudnia 2004 r., a inwestycja 1 000 USD w momencie rekomendacji miała dać 438 283 USD, oraz że Nvidia została ujęta 15 kwietnia 2005 r., a inwestycja 1 000 USD miała dać 1 257 427 USD. Podano, że wyniki Stock Advisor na dzień 13 czerwca 2026 r. są w tym zestawieniu aktualne.
W materiale zapisano także, że Anthony Di Pizio nie ma pozycji w żadnych wymienionych spółkach, a The Motley Fool ma pozycje i rekomenduje CME Group.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.