Bank Japonii podnosi stopy do 1,25 proc., a dwóch członków głosuje przeciw
Bank Japonii podniósł główną stopę procentową do 1,25 proc., zgodnie z oczekiwaniami rynku. Tempo podwyżek jest obecnie najszybsze od 36 lat. Decyzję poparło siedmiu członków zarządu, a dwóch było przeciw.
Rynek odebrał wynik głosowania jako lekko łagodny sygnał. Po decyzji jen osłabił się do 156,66 jena za dolara. Bank Japonii ocenia jednocześnie, że inflacja mierzona wskaźnikiem cen konsumpcyjnych (CPI) może przekroczyć 2 proc. w drugiej połowie roku fiskalnego 2026.
Sprzeciw zgłosili Asada i Sato, członkowie zarządu powołani przez premiera Takaichiego. Obaj opowiadali się za pozostawieniem stóp bez zmian. Stopa na poziomie 1,25 proc. jest najwyższa od wielu dekad.
Sato ocenił, że ceny nie rosną już tak szybko jak wcześniej. Asada wskazał natomiast, że przy inflacji CPI poniżej 2 proc. nie można jeszcze uznać, że gospodarka jest wystarczająco silna.
Bank Japonii pozostawił w komunikacie ocenę, że warunki finansowe pozostaną łagodne. Jednocześnie uznał, że presja wzrostowa zaczęła przenosić się na ceny konsumpcyjne, a średnio- i długoterminowe oczekiwania inflacyjne rosną. Bank dostrzega także ryzyko, że inflacja odchyli się w górę od celu cenowego.
Dwaj inni członkowie zarządu, Takata i Tamura, są postrzegani jako bardziej nastawieni na podwyżki niż pozostali. Tym razem sprzeciwili się jednak opisowi perspektyw cenowych przedstawionemu przy okazji podwyżki stóp.
Bank Japonii ocenia, że japońska gospodarka rozwija się zgodnie z jego wcześniejszymi założeniami. Wśród zagrożeń dla tego scenariusza wymienia sytuację na Bliskim Wschodzie oraz popyt związany ze sztuczną inteligencją. Sierpniowa inflacja spowolniła po raz pierwszy od czterech miesięcy.
Inwestorzy zakładają, że ewentualne dalsze zaostrzenie polityki pieniężnej Banku Japonii do końca roku będzie mniejsze niż skala działań amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Zakres, w jakim rynek może uwzględnić bardziej jastrzębi scenariusz, pozostaje ograniczony, zwłaszcza przy dwóch głosach sprzeciwu w zarządzie oraz słabszych danych o inflacji.
Japoński indeks Nikkei utrzymywał wcześniejsze zwyżki i pozostawał na plusie. Inwestorzy koncentrowali się na fundamentach sektora sztucznej inteligencji po decyzjach Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który odpowiada za politykę pieniężną w USA. Wzrosty notowały między innymi SoftBank oraz spółki produkujące układy scalone.
Jednocześnie presja utrzymywała się na japońskich bankach. Inwestorzy mają coraz mniej pewności, że Bank Japonii dostarczy impulsu potrzebnego do wsparcia trwającego rajdu ich akcji. W ostatnim czasie akcje japońskich banków rosły szybciej niż amerykańskie spółki produkujące układy scalone.
Mimo podwyżki o 25 punktów bazowych, czyli 0,25 punktu procentowego, decyzję oceniono jako lekko łagodną. Dwaj członkowie zarządu powołani przez administrację Takaichiego pozostają ostrożni wobec narastającej presji inflacyjnej w gospodarce.
Bank Japonii powinien jednak bez większych trudności przekazać rynkom, że proces normalizacji polityki pieniężnej jeszcze się nie zakończył. Oczekiwane są kolejne podwyżki, zanim będzie można mówić o stopie neutralnej, czyli takiej, która ani nie pobudza, ani nie hamuje gospodarki, oraz o docelowym poziomie stóp.
Ważne będą także wyjaśnienia prezesa Banku Japonii Uedy dotyczące tego, jak przebiegał proces ponownego zakotwiczenia oczekiwań inflacyjnych. Chodzi o trwały powrót oczekiwań gospodarstw domowych i firm do poziomu zgodnego z celem banku centralnego. W ostatnich kwartałach inflacja kosztowa wywołana czynnikami po stronie podaży odgrywała rolę we wzroście CPI i inflacji bazowej, nieuwzględniającej części najbardziej zmiennych cen. Był to jeden z powodów przyspieszenia tempa podwyżek przez Bank Japonii.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarkaDyskusje o FOMC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.