Akcje Oracle spadły o ponad 61% — analitycy widzą potencjał nawet „potrójnego” wzrostu
Akcje Oracle (NASDAQ: ORCL) po raz kolejny mocno zjechały w dół. Od ubiegłorocznego szczytu spółka straciła ponad 61% wartości.
W ostatnim czasie Oracle coraz agresywniej dokłada do budowy zaplecza pod AI w centrach danych. Jednocześnie rośnie niepewność dotycząca największego strumienia przychodów związanego z OpenAI.
Informacje z ostatnich miesięcy wskazują, że spółka nie tylko przyspiesza inwestycje, ale też sięga po finansowanie długiem. Oracle ma potrzebować tych środków na moc obliczeniową — czyli zasoby sprzętowe do uruchamiania modeli AI — które mają obsłużyć m.in. OpenAI.
W tym samym czasie sytuacja wokół OpenAI staje się bardziej napięta. Opóźniony jest IPO OpenAI, a Apple (NASDAQ: AAPL) pozywa OpenAI oraz Sama Altmana w związku z zarzutem kradzieży tajemnic. Dla Oracle to dodatkowy powód, by obawiać się o stabilność jednego z kluczowych klientów oraz o to, czy spółka dostarczy odpowiednią skalę usług.
Wśród ryzyk inwestorzy wskazują też nakłady inwestycyjne (CapEx), rozcieńczenie akcjonariuszy wynikające z kolejnego planu pozyskania finansowania oraz obawy o odpływ pracowników po ostatnich zwolnieniach — łącznie 21 000 osób.
Jest też inny problem: ryzyko szybkiej „przestarzałości” sprzętu. W przeciwieństwie do dużych dostawców chmury (tzw. hyperscalers), którzy dysponują znaczną poduszką gotówkową, Oracle podejmuje większe ryzyko, by wskoczyć na pociąg technologii AI we właściwym momencie.
Mimo tych zawirowań wartość rynkowa Oracle zaczyna wyglądać na atrakcyjniejszą. Kurs notowany jest na poziomie ok. 16,2 razy prognozowanego zysku na akcję (forward P/E), czyli wskaźnika ceny do zysków liczonych na podstawie przyszłych wyników. Dla części inwestorów to argument, że akcje mogą być „przecenione” w stosunku do potencjału wzrostu.
Analitycy podtrzymują odważne cele: 400 USD
Jefferies utrzymuje cel cenowy na poziomie 400 USD za akcję. Podobnie do tego celu podchodzi Guggenheim — także wskazuje 400 USD.
Przy obecnych poziomach kursu oznacza to według tych wycen potencjał wzrostu rzędu 215%.
Jefferies uzasadnia tę perspektywę przede wszystkim rozbudową łańcucha w centrum danych pod AI (AI data center pipeline) oraz tym, że zaległy backlog przychodów zaczyna się konwertować. Guggenheim wskazuje z kolei na „lepszą” architekturę rozwiązania — w kontekście wynajmu superkomputerów (superclusters) do treningu modeli AI.
Choć Oracle nie ma szansy „odbić” z dnia na dzień, analitycy zakładają, że w kolejnych latach firma może wrócić na wyższe poziomy. W ich ocenie kluczowe będzie to, jak szybko uda się przełożyć zapowiedzi inwestycji na wymierne efekty finansowe.
W grze pozostają też dług i ryzyko, że tempo wydatków wyprzedzi to, jak szybko pojawią się realne korzyści w przychodach. OpenAI ma przy tym pozostać czynnikiem, który może przyspieszać lub hamować to, co dzieje się w tej części biznesu Oracle.
Choć Oracle nie znalazł się w wyróżnionej przez analityka piątce ani dziesiątce spółek, ta informacja nie zmienia faktu, że cel 400 USD nadal jest podtrzymywany przez Jefferies i Guggenheim. Jeśli prognozy dotyczące konwersji zaległych zamówień oraz rozwoju pipeline’u pod AI zaczynają się materializować, akcje mają według tych instytucji przestrzeń do wyraźnego odbicia.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.