Akcje Netflixu spadły do najniższego poziomu z 52 tygodni. Czy to dobry moment na zakup?
Netflix (NFLX) w ciągu ostatnich 12 miesięcy spadł o 40%. 17 lipca kurs spółki dotknął najniższego poziomu z 52 tygodni.
Analitycy pytani, czy to dobry moment na zakup, wskazują różne podejścia, ale wszyscy odwołują się do obecnej wyceny i zmian w dynamice biznesu.
Steven Mallas uważa, że Netflix jest do kupienia na poziomie najniższym od 52 tygodni. Zwraca uwagę, że mimo większej nieprzejrzystości w udostępnianiu wskaźników dla Wall Street firma ma bazę ponad 300 mln subskrybentów, co jego zdaniem jest potężnym argumentem do budowania wartości dla akcjonariuszy. Podkreśla też, że spółka ma istotne „opcje” i dźwignie, które może wykorzystywać do obsługi tej bazy — od zwiększania przychodów z reklam po dystrybucję oryginalnych filmów kinowych w multipleksach oraz skalowanie biznesu związanego z fizycznym merchandisingiem.
Mallas dodaje, że jego zdaniem spółka wygląda na tanie także na podstawie prognoz zysków na przyszłość, nawet jeśli te prognozy spadają nieco. Jego zdaniem inwestorzy kupujący na rocznym minimum — a nawet niżej — dostają mocny długoterminowy pomysł na przyszłość w dużym rabacie.
Oliver Rodzianko deklaruje, że dla niego to „mocny buy” w transzach. Podkreśla, że kurs jest mniej więcej 26 razy wyższy niż perspektywa wolnych przepływów pieniężnych (free cash flow) zarządu na poziomie 11 mld USD. Jednocześnie Rodzianko zakłada w tym roku 13–14% wzrostu przychodów oraz 20%+ wzrostu zysku operacyjnego. Reklamy prawdopodobnie wzrosną do 3 mld USD, a zdolność do buybacku (skupu akcji) ma wynieść 27,1 mld USD, co ma wspierać bazę akcjonariuszy.
Zwraca jednak uwagę na ryzyka. Wskazuje, że wzrost w 3. kwartale spowalnia do 11,7%, a w pierwszej połowie roku godziny oglądania wzrosły tylko o 2%. Podkreśla, że monetyzacja jest silna, ale przyszłą rentowność z zainwestowanego kapitału (ROIC) trzeba będzie obserwować.
Mimo to Rodzianko mówi, że budowałby pozycję w transzach, dążąc do około 5% udziału, ale mógłby zacząć już teraz. Jego cel na horyzont 18 miesięcy pozostaje na poziomie 107 USD. Dodaje też, że nawet jeśli bańka związana z AI miałaby się prawidłowo wyciszyć, kurs Netflixa jest już na tyle niski, by uznać tę cenę za dobry „starter” w pierwszej transzy.
Rodzianko podkreśla, że jego zdaniem akcje są warte pełnej pozycji w okolicach 55 USD za sztukę. Miałoby to oznaczać prawie 100% potencjału wzrostu do jego 18-miesięcznej wartości godziwej. To — jak pisze — okazja dla firmy, z której większość użytkowników korzysta na co dzień, a która nie znika z rynku. Jego zdaniem „moat” (przewaga konkurencyjna) jest tu silny.
Elina Selianska podkreśla, że na wykresach Netflix wygląda na wyprzedany, co może uruchomić krótkoterminową falę odreagowania. Mimo to nie zamierza jednak dokładać spółki do długoterminowego portfela. Jej zdaniem problem polega na tym, że historia wysokiego wzrostu w praktyce dobiegła końca — rynek już to rozpoznał, a wycena spółki została przez to mocno obniżona.
Selianska opisuje, że Netflix wcześniej był „spółką wzrostową”, ale teraz przekształcił się w dojrzały walor o cechach wartościowych (value). Zwraca też uwagę na dużą „ścianę podaży” w okolicach poziomu 100 USD — mają tam według niej znajdować się inwestorzy, którzy kupili blisko szczytu. Gdy cena odbije, zaczęliby sprzedawać w momencie umocnienia, żeby ograniczyć straty, co może ograniczać dalszy wzrost w krótkim terminie.
Dyskusje o NFLX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.