Nvidia, Microsoft czy Alphabet w komputacji kwantowej: kto najbardziej skorzysta?
Branża komputacji kwantowej może zbliżać się do okresu „gorączki złota”, w którym najlepiej zarabiają niekoniecznie producenci samego sprzętu, tylko firmy dostarczające narzędzia i infrastrukturę. W ten sposób Nvidia, Microsoft i Alphabet mają szansę skorzystać ze wzrostu sektora, mimo że obecnie nie uzyskują z kwantów zauważalnych przychodów.
Badania McKinseya wskazują, że cała branża może być warta nawet 4,4 mld USD do 2028 roku, wobec ok. 1 mld USD dziś.
Nvidia sprzedaje „łopaty”, nawet jeśli sama nie buduje komputerów kwantowych
Nvidia nie wytwarza własnych chipów kwantowych i możliwe, że w ogóle ich nie będzie. Firma rozwija za to oprogramowanie CUDA-Q, które działa na większości publicznych procesorów kwantowych. W praktyce każde zadanie dzieli się między jednostki GPU oraz sprzęt kwantowy.
W październiku 2025 roku Nvidia uruchomiła NVQLink – warstwę połączeń, która ma łączyć te procesory z GPU firmy. W ciągu kilku tygodni rozwiązanie wykorzystywali zarówno „kwantowi budowniczowie” (łącznie 17), jak i 9 krajowych laboratoriów.
Nvidia korzysta też z szerszego trendu: nawet pełnosprawny komputer kwantowy odporny na błędy (tzw. fault-tolerant) będzie potrzebował dużo klasycznej mocy obliczeniowej do dekodowania błędów. Nvidia sprzedaje ten klasyczny sprzęt niezależnie od tego, jaki typ kubitów stanie się standardem.
Największa przeszkoda jest jednak prosta: na dziś przychody Nvidii związane z komputacją kwantową są tak małe, że nie da się ich wyraźnie odróżnić w wynikach od reszty biznesu centrum danych. W ostatnim roku fiskalnym przychody z działalności data center wyniosły 194 mld USD.
Microsoft ma marketplace i rozwija własny „strzał w dziesiątkę”
Zaangażowanie Microsoftu w komputację kwantową jest bardziej bezpośrednie niż w przypadku Nvidii, bo firma projektuje własny chip kwantowy. Zasięg ma jednak węższy, ponieważ Azure Quantum działa na wybranych platformach partnerskich, a nie jako rozwiązanie podpinane pod większość istniejących procesorów kwantowych (QPU).
Azure Quantum udostępnia dostęp do sprzętu w chmurze, wykorzystując rozwiązania dostawców takich jak Quantinuum, IonQ i Rigetti Computing oraz inne firmy. Model biznesowy polega na naliczaniu opłat za uruchomienie zadań na platformie Microsoftu. Może to być atrakcyjne, bo część kosztów budowy sprzętu i korzystania z niego bierze na siebie ekosystem partnerów.
Wraz ze wzrostem branży taki układ może sprawić, że Microsoft zyska pozycję ważnego dostawcy „w górę” łańcucha wartości. Dodatkowo może to przynieść firmie przychody z nowej warstwy usług.
Osobnym elementem jest rozwój własnego układu. W czerwcu 2026 roku Microsoft pokazał Majorana 2 – chip topologiczny, który według firmy ma być 1000 razy bardziej niezawodny niż wcześniejsza wersja. Microsoft planuje też jeszcze lepiej skalowalną wersję na 2029 rok.
Alphabet stawia na rozwiązania własne w Quantum AI
Alphabet (Google) rozwija Quantum AI i tworzy własne, nadprzewodnikowe chipy kwantowe. W grudniu 2024 roku zaprezentowano procesor Willow o 105 kubitach. Firma raportowała wówczas wykładniczą redukcję błędów oraz przewagę obliczeniową nad klasycznymi komputerami w przypadku części zadań.
W marcu 2026 roku zespół testował także podejście oparte o modalność z użyciem neutralnych atomów.
W praktyce najbardziej prawdopodobna droga do wzrostu przychodów kwantowych Alphabet prowadzi przez Google Cloud. Firma może w przyszłości sprzedawać dostęp do Willow podobnie jak Azure Quantum odsprzedaje sprzęt partnerów.
Alphabet ma już podobny schemat w innym obszarze: rozpoczął wysyłkę własnych układów TPU (Tensor Processing Unit) do wybranej grupy zewnętrznych klientów, aby instalowali je w swoich centrach danych.
Która firma wypada najlepiej?
Wśród tych trzech podmiotów najbliżej roli „dostawcy łopat” jest Nvidia, bo ma najbardziej bezpośrednią ekspozycję na to, z czego będzie korzystać rynek niezależnie od tego, jaki typ kubitów stanie się dominujący. Jej przychody nie muszą zależeć od jednego, konkretnego standardu kwantów, a firma już buduje rozwiązania potrzebne do obsługi klientów.
Microsoft jest wskazywany jako drugi w kolejności. Powód to połączenie marketplace’u (usługowej dystrybucji dostępu do sprzętu) z potencjalnie ograniczonym ryzykiem oraz możliwością zyskania, jeśli branża zacznie rosnąć zgodnie z oczekiwaniami.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.