Akcje Microsoftu spadły o 27% od rekordowego maksimum. Dwie przesłanki na podwojenie do 2030 r.
Microsoft (NASDAQ: MSFT) spadł o 27% od swojego rekordowego maksimum. Inwestorzy koncentrują się na wysokich nakładach kapitałowych potrzebnych do rozbudowy infrastruktury pod sztuczną inteligencję (AI).
Mimo tej przeceny Microsoft wciąż generuje silny popyt w ramach oprogramowania dla firm, chmury oraz platformy Copilot. Spółka notuje też blisko podwojenie zysku na akcję (earnings per share, EPS) w ciągu ostatnich pięciu lat.
Analitycy zakładają, że wzrost zysków wyniesie 16% rocznie w kolejnych latach. Taka dynamika, przy obecnym poziomie wyceny, może pozwolić na podwojenie kursu do 2030 r.
Dodatkowo akcje Microsoftu są notowane na relatywnie niższym mnożniku ceny do zysku (price-to-earnings, P/E) niż inni wielcy dostawcy usług chmurowych (hyperscalers). Jeśli rynek przeliczy spółkę do wyższej wyceny, może to wesprzeć zwroty dla akcjonariuszy.
1) Microsoft wykorzystuje dużą bazę klientów
CEO Satya Nadella wskazywał w czasie ostatniego spotkania z rynkiem, że „znajdujemy się na początku jednej z najbardziej przełomowych zmian platform, która odmieni cały stos technologiczny, gdy agenty zaczną się upowszechniać i staną się dominującym obciążeniem”.
Przewaga Microsoftu polega na tym, że od lat ma w przedsiębiorstwach dużą, zainstalowaną bazę klientów, którzy korzystają z jego usług. Przychody z obszaru produktywności oraz procesów biznesowych wzrosły o 17% rok do roku do 35 mld USD. Liczba płatnych miejsc dla Copilota (licencjonowanych użytkowników) przekroczyła 20 mln. Jednocześnie zarząd raportuje przyspieszenie netto nowych przyrostów oraz wzrost średniego przychodu na użytkownika.
System WorkIQ dostarcza Copilotowi inteligencję danych i obecnie ma ponad 17 exabajtów danych. To mocna przewaga: dane sprawiają, że Copilot jest „mądrzejszy” i lepiej potrafi wykorzystywać wszystkie usługi Microsoftu do realizacji zadań.
Przedsiębiorstwa mogą wdrażać agenty w aplikacjach, z których korzystają już na co dzień. Na przykład w trybie agentowym w Microsoft 365 Copilot zadania mogą być automatycznie przekazywane między Word, Excel, Outlook, Teams i innymi aplikacjami. To może tłumaczyć, dlaczego prawie 90% firm z rankingu Fortune 500 korzysta z aktywnych agentów tworzonych w Copilot Studio.
2) Microsoft uruchamia dużą „platformową” listę zamówień w chmurze
Wall Street nie lubi prognoz Microsoftu, zgodnie z którymi w kalendarzowym 2026 roku nakłady inwestycyjne (capital expenditures) mogą wynieść nawet 190 mld USD. To więcej niż dotychczasowe przepływy pieniężne Microsoftu z działalności operacyjnej (170 mld USD), więc inwestorzy dyskontują spółkę, zakładając niższe marże oraz słabszy wolny przepływ gotówki (free cash flow).
Mimo to Microsoft jest jednym z wiodących dostawców usług w chmurze. Firma ma rosnący backlog pozostałych zobowiązań z tytułu wykonania (remaining performance obligations) o wartości 627 mld USD. Gdy spółka będzie udostępniać więcej mocy obliczeniowej, zarząd oczekuje przyspieszenia przychodów z chmury dla przedsiębiorstw na platformie Azure w drugiej połowie 2026 roku.
W dłuższym terminie inwestycje Microsoftu w rozwijanie własnych chipów AI Maia oraz zwiększanie mocy obliczeniowej powinny prowadzić do niższych kosztów obliczeń i większej efektywności działań związanych z AI. Może to zwiększać marże i wzmacniać konkurencyjną pozycję Microsoftu.
Całość wygląda jak klasyczny przypadek, w którym Wall Street karze spółkę za brak krótkoterminowej widoczności wyników, jednocześnie niedoszacowując szansy, jaką daje rosnący popyt na agentową AI. Gdy Microsoft będzie raportować mocny wzrost przychodów w kolejnych kwartałach, kurs może wrócić do korzystniejszej wyceny i ostatecznie podwoić się do 2030 r.
Dyskusje o MSFT na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.