High yield w liczbach
Obligacje wysokodochodowe (ang. high yield), potocznie „śmieciowe", to dług firm o ratingu poniżej poziomu inwestycyjnego (BBB−). Skoro są bardziej ryzykowne, muszą zapłacić więcej, żeby ktoś im pożyczył — stąd wysokie oprocentowanie. To kuszące, ale ten dodatkowy zysk jest zapłatą za realne ryzyko, że firma zbankrutuje.
Spread kredytowy — barometr strachu
Kluczowe pojęcie to spread kredytowy: różnica między oprocentowaniem obligacji high yield a bezpiecznych obligacji skarbowych. To miara, ile rynek każe sobie zapłacić za ryzyko. W spokojnych czasach spread jest wąski (3–4%), bo inwestorzy są optymistyczni. W kryzysie gwałtownie się rozszerza (10%+), bo wszyscy boją się fali bankructw.
Dlaczego to nie są „bezpieczne" obligacje
Największa pułapka: inwestorzy kupują high yield dla „bezpiecznego dochodu", a dostają coś, co w kryzysie zachowuje się jak akcje. Gdy gospodarka słabnie, słabe firmy bankrutują, ceny ich obligacji lecą — dokładnie wtedy, gdy spadają też akcje. Innymi słowy, high yield nie chroni portfela w bessie, bo jest mocno skorelowany z giełdą. To zaprzecza głównej roli obligacji w portfelu (kontrwaga dla akcji).
Cykl bankructw
Odsetek firm, które nie spłacają długu (default rate), zmienia się z cyklem gospodarczym: w dobrych czasach to 2–3% rocznie, w recesji potrafi skoczyć do 10%+. Dlatego high yield najlepiej kupować po krachu, gdy spready są szerokie, a najgorzej w euforii, gdy są wąskie (płacisz wysoką cenę za minimalną premię).
Jak to kupić jako Polak
Pojedyncze obligacje śmieciowe są poza zasięgiem detalisty (duże nominały, ryzyko jednej firmy). Ekspozycję daje się przez ETF, które dywersyfikują ryzyko na setki emitentów: w USA HYG i JNK, a w wersji UCITS dla Polaka — np. iShares € High Yield Corp Bond (IHYG) czy $ High Yield (IHYU), dostępne u XTB, Saxo, mBanku. To ekspozycja na cały koszyk, nie na jedną firmę.
Argument za i przeciw — high yield w portfelu
Za: wyższy dochód niż obligacje skarbowe; po krachu (szerokie spready) potrafi dać akcyjne zwroty przy nieco niższym ryzyku; dywersyfikacja przez ETF ogranicza ryzyko pojedynczego bankructwa.
Przeciw: zachowuje się jak akcje, więc nie chroni w bessie; realne ryzyko fali bankructw w recesji; wysoki kupon bywa złudny, jeśli kupisz przy wąskich spreadach.