Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam
Redakcja InwestHub · 9 września 2026 21:35

Apple (AAPL) zaprezentowało w środę długo oczekiwanego składanego iPhone’a. Tym samym spółka weszła na rynek, na którym dominują obecnie Samsung (SSNLF), Google należący do Alphabetu (GOOG, GOOGL) oraz Motorola należąca do Lenovo (LNVGF). W tym tygodniu własne modele wprowadziły również chińskie Xiaomi (XIACF, XIACY) i Huawei.

Jak ważny jest nowy składany iPhone dla przyszłości Apple?

Składany iPhone jest ważny dla Apple, ale nie należy traktować go jako produktu, od którego zależy sukces lub porażka całej spółki.

Największą korzyścią może być wprowadzenie nowego, jeszcze droższego poziomu premium powyżej obecnej linii Pro. Nawet przy umiarkowanej sprzedaży w pierwszym roku mogłoby to podnieść średnią cenę sprzedawanych iPhone’ów oraz poprawić strukturę sprzedaży na rzecz droższych modeli. Składany iPhone może również dać Apple kolejny powód do przyspieszenia cyklu wymiany urządzeń wśród ponad 2,5 mld aktywnych użytkowników, szczególnie w czasie, gdy funkcje sztucznej inteligencji są coraz mocniej integrowane ze sprzętem.

Wpływ nowego modelu może być większy na wyniki finansowe i cały ekosystem Apple niż na samą liczbę sprzedanych telefonów. Na premierze mogą skorzystać także dostawcy podzespołów, między innymi Broadcom (AVGO) i Qualcomm (QCOM). W kolejnych latach składany iPhone może stać się istotnym źródłem wzrostu zysku na akcję (EPS), czyli części zysku przypadającej na jedną akcję.

Należy jednak zachować dużą ostrożność, ponieważ Apple wchodzi na istniejący rynek, zamiast tworzyć nową kategorię — tak jak w praktyce zrobiło to w przypadku współczesnego smartfona. Składane telefony odpowiadają obecnie za zaledwie około 2% sprzedaży smartfonów, mimo że Samsung jest już przy ósmej generacji swoich modeli. Pokazuje to, że konsumenci nie byli dotąd na tyle zainteresowani samą koncepcją, aby stała się ona rozwiązaniem masowym.

iPhone jest produktem luksusowym w przystępnej cenie. Przy napiętej sytuacji finansowej gospodarstw domowych Apple wydaje się przygotowywać jeszcze droższe urządzenie, pozycjonowane wyraźnie powyżej modelu Pro Max i należące do segmentu ultra-premium.

Z tego powodu sam fakt, że iPhone można złożyć, może nie być wystarczająco rewolucyjny, aby wywołać kolejny duży cykl wymiany urządzeń. Apple musiałoby zaoferować naprawdę nowe funkcje, których użytkownicy wcześniej nie wiedzieli, że potrzebują, a nie tylko większy ekran, który można złożyć i schować w kieszeni.

Jeśli nowy model rzeczywiście zaskoczy użytkowników, może to podważyć pesymistyczną ocenę perspektyw Apple. W przeciwnym razie argumenty przemawiające za słabszym scenariuszem dla spółki mogą się umocnić.

Składany telefon pojawia się jednak w korzystnym momencie. W lipcu Apple obniżyło prognozy z powodu ograniczonych przydziałów pamięci DRAM i NAND, związanych ze zwiększonym popytem wywołanym rozwojem sztucznej inteligencji. Aby to zrekompensować, spółka podnosi ceny. Nowy telefon premium może być jednym z najlepszych sposobów na wykorzystanie niewielkich ilości dostępnej pamięci do stworzenia nowych produktów o wyższej wartości, zwłaszcza że premierę iPhone’a 18 przesunięto na wiosnę.

Składany iPhone jest również pierwszym produktem wprowadzonym przez Johna Ternusa jako dyrektora generalnego po zaledwie tygodniu sprawowania przez niego tego stanowiska. Dla inwestorów tworzy to interesującą historię: inżynier specjalizujący się w sprzęcie obejmuje kierowanie firmą w czasie niedoboru podzespołów i wprowadza nową kategorię telefonu. Jest to także pierwsza poważna próba podważenia siedmioletniej dominacji Samsunga na rynku składanych smartfonów premium.

Ogólnie Apple, podobnie jak Micron (MU) i SK Hynix (SKHY), wydaje się należeć do firm podejmujących najlepsze decyzje w czasie niedoboru pamięci. Ocena perspektyw Apple pozostaje pozytywna, a inwestor nadal otwiera krótkie pozycje na akcjach spółki, zgodnie z wcześniejszą analizą.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.