Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Uber: za 15–20 lat prawo jazdy może nie być potrzebne

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 21:45

Dla pokoleń amerykańskich nastolatków ukończenie 16 lat i zdobycie prawa jazdy od dawna oznacza wejście w dorosłość oraz pierwszy smak niezależności. Zdaniem Andrew Macdonalda, prezesa i dyrektora operacyjnego Ubera, w przyszłości może się to jednak zmienić.

„W jakiejś przyszłości — może nie za pięć, ale za 15 czy 20 lat — wszyscy będą tacy jak Harry: nikt nie będzie posiadał samochodu” — powiedział Macdonald w niedawnym odcinku podcastu 20VC prowadzonego przez przedsiębiorcę Harry’ego Stebbingsa.

„Nikt nie będzie miał prawa jazdy, ponieważ będzie można się przemieszczać. Myślę, że częścią tego rozwiązania będą rowery i hulajnogi. Pojazdy autonomiczne również będą odgrywać w tym rolę. Ważną częścią systemu będzie też transport publiczny, ale nie sądzę, żeby posiadanie samochodu było konieczne” — dodał.

Taka przyszłość oznaczałaby dużą zmianę w kraju, w którym posiadanie samochodu od dawna jest kojarzone z amerykańskim snem. Macdonald zwrócił jednak uwagę, że ekonomika posiadania auta nie ma sensu, gdy nowe pojazdy spędzają większość czasu nieużywane. Ceny nowych pojazdów wzrosły w ciągu ostatnich sześciu lat o 30%.

„Samochód należący do jednej osoby jest najbardziej nieefektywnym aktywem, jakie ktokolwiek posiada — niezależnie od jego ceny” — powiedział Macdonald. „Przez 98% dnia stoi bezczynnie. Traci na wartości. Bieżące koszty utrzymania są w rzeczywistości wysokie — nawet jeśli nim nie jeździsz, nadal płacisz za ubezpieczenie”.

Zmiana ta może być również korzystna dla Ubera. Firma zrezygnowała wprawdzie z planów stworzenia własnej floty samochodów autonomicznych, ale coraz wyraźniej pozycjonuje się jako platforma dla pojazdów autonomicznych. Współpracuje między innymi z Waymo i Waabi, włączając ich pojazdy do swojej sieci.

Prezes Ubera nazywa Macdonalda „maszyną do realizacji zadań”. On wskazuje dwie zasady, które stoją za jego sukcesem

Macdonald pochodzi z Kanady. W 2007 roku ukończył Ivey Business School na Western University w Ontario, a karierę rozpoczął jako konsultant w Bain. Na początku lat 2010. próbował swoich sił w przedsiębiorczości, a w 2012 roku dołączył do Ubera.

Obecnie jest pracownikiem Ubera o najdłuższym stażu spośród osób nadal zatrudnionych w firmie. Stebbings powiedział, że niedawno zapytał dyrektora generalnego Ubera Darę Khosrowshahiego, który dołączył do spółki w 2017 roku, co sprawia, że Macdonald jest tak skuteczny.

„Ludzie naprawdę go lubią, ale jest maszyną do realizacji zadań. Bardzo dobrze potrafi też mobilizować ludzi” — Stebbings przytoczył słowa Khosrowshahiego.

Macdonald uważa, że nie istnieje jedna tajna recepta na sukces. Wskazał jednak na dwie zasady. Pierwszą jest budowanie zaufania poprzez podejmowanie decyzji w najlepszym interesie firmy, niezależnie od tego, czy chodzi o sprawy duże, czy małe.

„Nie zawsze podejmiesz właściwą decyzję” — powiedział Macdonald. „Jeśli jednak ludzie wiedzą, że kierujesz się tym kryterium, z czasem budujesz ich poparcie i zaufanie. Możesz wtedy przekonać ich do działania, ponieważ wiedzą, że naciskasz na daną sprawę dlatego, że szczerze uważasz ją za właściwą”.

Drugą zasadą jest bardzo dobra znajomość biznesu. Po 14 latach pracy w Uberze Macdonald twierdzi, że zna przewozy zamawiane za pośrednictwem aplikacji „lepiej niż ktokolwiek na świecie”.

„Te dwie rzeczy razem są, moim zdaniem, bardzo silnym połączeniem” — dodał.

Sztuczna inteligencja już zmienia rynek pracy, a Elon Musk przewiduje przyszłość, w której praca będzie opcjonalna

Prognoza Macdonalda dotycząca tego, że technologia może ostatecznie zmienić sposób, w jaki Amerykanie się przemieszczają, a nawet wyeliminować potrzebę posiadania prawa jazdy, nie jest jedyną zaskakującą wizją przyszłości pracy i codziennego życia.

Koszt przejazdu Uberem może mieć znacznie mniejsze znaczenie, jeśli spełnią się przewidywania Elona Muska. Najbogatszy człowiek świata, który ma własne ambitne plany dotyczące humanoidalnych robotów Tesli, uważa, że oszczędzanie na emeryturę może w przyszłości stracić sens, gdy produktywność napędzana przez sztuczną inteligencję doprowadzi do bezprecedensowej obfitości.

„Moja prognoza jest taka, że praca będzie opcjonalna. Będzie jak uprawianie sportu, granie w gry wideo albo coś podobnego” — powiedział Musk na początku tego roku podczas U.S.-Saudi Investment Forum. „Jeśli chcesz pracować, będzie to tak jak z pójściem do sklepu po warzywa albo uprawianiem ich w ogródku. Uprawianie warzyw w ogródku jest znacznie trudniejsze, a niektórzy nadal to robią, ponieważ lubią je uprawiać”.

Dara Khosrowshahi, dyrektor generalny Ubera, przedstawił podobnie ambitną prognozę dotyczącą własnej firmy: w przyszłości kierowcy mogą nie być potrzebni przy większości przejazdów.

„Można sobie wyobrazić, że większość naszych przejazdów będzie realizowana przez różnego rodzaju roboty. Prawdopodobnie nie nastąpi to za 10 lat, ale za 15–20 lat zaczniemy się do tego zbliżać” — powiedział Khosrowshahi w podcaście The Diary of a CEO na początku tego roku.

Ta perspektywa może wydawać się odległa, ale zmiany już się rozpoczęły, ponieważ pojazdy autonomiczne pojawiają się w wielu dużych miastach. Uber płaci kierowcom za szkolenie modeli sztucznej inteligencji, a Lyft wynagradza byłych kierowców za mycie pojazdów autonomicznych, które zaczęły zastępować część realizowanych wcześniej przez nich przejazdów.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.