Prezydent Donald Trump od dawna przedstawia się jako zwolennik wolnego rynku, krajowej produkcji energii i amerykańskich przedsiębiorstw. Tym razem skrytykował jednak największe koncerny naftowe, gdy opublikowały wysokie zyski, a kierowcy nadal płacili za benzynę ponad 4 USD za galon.
„Z powodu niedoboru zarabiają zbyt dużo pieniędzy. Nie podoba mi się to. Powinienem być ostatnią osobą, która to mówi, bo jestem wielkim zwolennikiem wolnej przedsiębiorczości — nikt większym ode mnie nie jest” — powiedział Trump dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.
Prezydent wskazał konkretnie dwie spółki. „Chevron — za dużo pieniędzy. Exxon Mobil — za dużo, zdecydowanie za dużo pieniędzy” — stwierdził.
Exxon Mobil odnotował w drugim kwartale 14,5 mld USD zysku, ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej, gdy zysk wyniósł 7,1 mld USD. Chevron zarobił około 12,1 mld USD wobec około 2,5 mld USD w tym samym okresie poprzedniego roku.
Trump zaapelował, aby koncerny przekazały część dodatkowych zysków konsumentom.
„Powinni oddać część tych pieniędzy społeczeństwu. Muszą obniżyć cenę detaliczną, czyli cenę płaconą przez konsumenta” — powiedział. Następnie dodał: „Za dużo pieniędzy — jesteście zaskoczeni, że to mówię? Powiem to głośno i wyraźnie: nie jestem z tego zadowolony”.
Amerykanie odczuwają wzrost cen, ale czy koncerny naftowe rzeczywiście są winne?
Wyższe ceny ropy mogą przynosić koncernom naftowym miliardy dolarów dodatkowych zysków. Dla zwykłych Amerykanów oznaczają jednak droższe tankowanie.
Na początku sierpnia średnia krajowa cena zwykłej benzyny wynosiła 4,09 USD za galon. Rok wcześniej było to około 3,15 USD — wynika z danych AAA. Średnia cena oleju napędowego wzrosła natomiast do ponad 5,37 USD za galon z 3,73 USD rok wcześniej.
Wysokie zyski nie dowodzą jednak same w sobie, że koncerny celowo zawyżały ceny. Andrea Woods, rzeczniczka American Petroleum Institute, organizacji reprezentującej amerykańskie spółki naftowe i gazowe, powiedziała, że wzrost cen wynika z globalnej podaży i popytu oraz utrzymującej się niepewności związanej z cieśniną Ormuz i innymi kluczowymi szlakami transportowymi, a nie z działań jednej firmy.
Konflikt z Iranem zakłócił przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków energetycznych na świecie. Zwykle transportuje się tamtędy około jednej piątej światowej podaży ropy. Ograniczenie przepływu doprowadziło do nagłego niedoboru i gwałtownego wzrostu cen surowca.
Woods dodała, że branża naftowa podziela cel Trumpa, jakim jest zapewnienie konsumentom niedrogiej i niezawodnej energii.
Trump twierdzi, że po zakończeniu konfliktu z Iranem ceny „spadną do samego dna”. Obecny wzrost cen jest jednak skutkiem wojny rozpoczętej za kadencji jego administracji. To sprawia, że skierowanie publicznego niezadowolenia przede wszystkim na koncerny naftowe jest szczególnie wyraźne.
Niezależnie od tego, kto ponosi największą odpowiedzialność, ceny rosną, a paliwo nie jest jedynym wydatkiem obciążającym budżety gospodarstw domowych. Od początku 2020 roku indeks cen żywności w ramach CPI, czyli wskaźnika cen konsumpcyjnych, wzrósł o 34%. Indeks cen energii zwiększył się natomiast o 45%.
W dłuższej perspektywie inflacja stopniowo zmniejszała siłę nabywczą amerykańskiego dolara. Według Federal Reserve Bank of Minneapolis 100 USD w 2026 roku ma taką samą siłę nabywczą jak zaledwie 11,74 USD w 1970 roku.
Złoto jako sposób na ochronę kapitału
Wśród aktywów wykorzystywanych do ochrony majątku przed inflacją od lat wymienia się złoto. W odróżnieniu od walut fiducjarnych, czyli pieniądza opartego na decyzji państwa, a nie na wartości kruszcu, złota nie można dowolnie kreować decyzją banków centralnych.
Kruszec jest także uznawany za aktywo ochronne. Jego wartość nie zależy bezpośrednio od jednego państwa, waluty ani gospodarki. W okresach zawirowań gospodarczych lub napięć geopolitycznych inwestorzy często kupują złoto, co może podnosić jego cenę.
Ray Dalio, założyciel funduszu hedgingowego Bridgewater Associates, wielokrotnie podkreślał rolę złota w odpornym portfelu inwestycyjnym. „Ludzie zazwyczaj nie mają w portfelach wystarczającej ilości złota. Kiedy nadchodzą trudne czasy, złoto jest bardzo skutecznym sposobem dywersyfikacji” — powiedział Dalio telewizji CNBC w ubiegłym roku.
W ciągu ostatnich pięciu lat, gdy inflacja ograniczała siłę nabywczą dolara, cena złota wzrosła o 123%. Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan, ocenił, że w obecnych warunkach cena złota może z łatwością wzrosnąć do 10 000 USD za uncję.
Jedną z form inwestowania w złoto jest konto emerytalne Gold IRA. Pozwala ono przechowywać fizyczne złoto lub aktywa powiązane ze złotem w ramach rachunku emerytalnego, łącząc korzyści podatkowe konta IRA z inwestowaniem w złoto.
Nieruchomości mogą korzystać na wzroście cen
Złoto nie jest jedynym aktywem, po które inwestorzy sięgają w okresach inflacji. Za zabezpieczenie przed wzrostem cen często uznaje się także nieruchomości.
Gdy inflacja rośnie, wartości nieruchomości często zwiększają się wraz z kosztami materiałów, pracy i gruntów. Jednocześnie czynsze mogą rosnąć, zapewniając właścicielom strumień przychodów dostosowujący się do inflacji.
W ciągu ostatnich 10 lat indeks S&P Cotality Case-Shiller U.S. National Home Price NSA Index, mierzący ceny nieruchomości mieszkaniowych w Stanach Zjednoczonych, wzrósł o 87%. Wynikało to z silnego popytu i ograniczonej podaży mieszkań.
Wysokie ceny domów utrudniają jednak ich zakup, szczególnie przy nadal wysokich oprocentowaniach kredytów hipotecznych. Właściciel nieruchomości musi też zajmować się najemcami, konserwacją i naprawami.
Alternatywą dla zakupu całej nieruchomości są platformy finansowania społecznościowego, które umożliwiają nabywanie udziałów w wynajmowanych obiektach. Przykładem jest mogul, oferujący częściową własność nieruchomości na wynajem. Platforma zapewnia inwestorom miesięczne przychody z czynszu, udział we wzroście wartości nieruchomości i korzyści podatkowe.
Platformę mogul założyli byli inwestorzy rynku nieruchomości Goldman Sachs. Wybiera ona 1% najlepszych domów jednorodzinnych na wynajem w całych Stanach Zjednoczonych. Każda nieruchomość przechodzi proces oceny, w którym wymagany jest minimalny zwrot na poziomie 12% także w niekorzystnych scenariuszach. Średnia roczna wewnętrzna stopa zwrotu (IRR), czyli miara rentowności inwestycji uwzględniająca przepływy pieniężne w czasie, wynosi na platformie 18,8%. Inwestycje w poszczególne nieruchomości zwykle mieszczą się w przedziale od 15 000 do 40 000 USD, a oferty często wyprzedają się w mniej niż trzy godziny.
Inną możliwością jest Lightstone DIRECT, który zapewnia inwestorom akredytowanym dostęp do inwestycji w pojedyncze nieruchomości wielorodzinne i przemysłowe. Minimalna kwota inwestycji wynosi 100 000 USD. Inwestorzy mogą uzyskać dostęp do tych samych nieruchomości wielorodzinnych i przemysłowych, w które Lightstone inwestuje własny kapitał.
Sztuka jako alternatywna lokata kapitału
Ray Dalio i inni znani inwestorzy podkreślają znaczenie dywersyfikacji, czyli rozłożenia pieniędzy między różne aktywa. Ma to znaczenie szczególnie wtedy, gdy wiele tradycyjnych inwestycji spada jednocześnie podczas silnych wstrząsów na rynkach.
Około 40% wagi indeksu S&P 500 przypada na 10 największych spółek. Wskaźnik CAPE dla tego indeksu, porównujący ceny akcji z długoterminowymi zyskami spółek, nie był tak wysoki od czasu bańki internetowej.
Dlatego część inwestorów sięga po aktywa alternatywne, między innymi nieruchomości, metale szlachetne, inwestycje typu private equity (w spółki prywatne) i przedmioty kolekcjonerskie.
Jedną z takich kategorii jest sztuka powojenna i współczesna. Od 1995 roku przynosiła ona wyniki lepsze niż S&P 500, przy niskiej korelacji z tym indeksem, czyli niewielkim podobieństwie zmian cen.
Najlepsze dzieła są ograniczone pod względem podaży, a wiele najbardziej pożądanych prac znajduje się już w muzeach i prywatnych kolekcjach. Ta rzadkość może zwiększać atrakcyjność sztuki jako sposobu na dywersyfikację i ochronę majątku w okresach wysokiej inflacji.
Do niedawna zakup dzieł sztuki był domeną najzamożniejszych kolekcjonerów. W 2022 roku kolekcja należąca do zmarłego współzałożyciela Microsoftu Paula Allena została sprzedana w domu aukcyjnym Christie's w Nowym Jorku za 1,5 mld USD. Była to najdroższa kolekcja sprzedana na aukcji w historii.
Platforma Masterworks umożliwia inwestowanie w udziały w dziełach uznanych artystów, między innymi Pabla Picassa, Jean-Michela Basquiata i Banksy'ego. Według danych platformy przeprowadzono dotąd 31 udanych wyjść z inwestycji, a łączna wartość wypłat, obejmująca także zainwestowany kapitał, przekroczyła 65 mln USD.
Dyskusje o CVX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.