„Toy Story 5” wraca na duży ekran z The Walt Disney Company na barkach animowanych bohaterów. Film zadebiutuje w kinach w piątek, 19 czerwca, a dla Disneya nie ma to być po prostu kolejna produkcja Pixara.
W przypadku tej premiery kluczowe znaczenie ma to, czy uda się „przesunąć” wynik całej firmy. Wczesne sygnały wyglądają obiecująco: obraz ma potencjał, by w weekend otwarcia zarobić ponad 200 mln USD. Taki start mógłby dać spółce dodatkowy napęd nie tylko od strony box office, ale również w obszarach licencji i sprzedaży gadżetów.
Rzecz jasna, „Toy Story” to marka, która działa w całym modelu biznesowym Disneya. Nowa odsłona ma dostarczyć rozpędu dla licencjonowania i sprzedaży merchandise, a także stworzyć świeży pretekst do wizyt w parkach rozrywki. W sumie udany debiut może przełożyć się na miliardy dolarów przychodów dla Disneya.
Rynek potrzebuje dobrych wiadomości, bo sytuacja przy kinowych wynikach Disneya bywała w ostatnich latach zmienna. Na uwagę inwestorów wpływały też zmiany w kierownictwie oraz wieloletnie spory prawne i regulacyjne. Silne lato wsparte głośną premierą mogłoby być iskrą, na którą czeka notowanie spółki.
Na początku tego roku kurs Disneya nie odzwierciedlał optymizmu: w ciągu 52 tygodni akcje spółki spadły o ponad 11%, a w perspektywie pięciu lat zniżka sięgnęła 42%. W ten weekend oryginalni fani franczyzy mają wprowadzić jej bohaterów do kolejnego pokolenia, a inwestorzy liczą, że „Toy Story 5” pomoże nowemu szefowi firmy, Joshowi D’Amaro, rozpocząć kadencję od dobrego impulsu.
Film ma działać jak powrót ulubionych postaci w mocno rozpoznawalnej historii— a przy tym skorzystać z lojalności fanów i ich zainteresowania marką.
Dyskusje o DIS na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.