Tim Cook 1 września ustąpi ze stanowiska dyrektora generalnego Apple, ale pozostanie w radzie dyrektorów. Jego następcą zostanie John Ternus. Nowy CEO przejmie spółkę w trudnej sytuacji.
Źródłem problemu są rosnące ceny surowców, a przede wszystkim układów pamięci. Podczas ostatniej konferencji wynikowej Cook określił wzrost cen pamięci jako zjawisko porównywalne z „powodzią stulecia”. Zasadniczo nikt nie mógł przewidzieć takiej sytuacji, a jej skutki mogą być katastrofalne.
Apple już musiało podnieść ceny części produktów. Jeśli ceny układów pamięci będą nadal rosły, spółka może zostać zmuszona do kolejnych podwyżek. Mogłoby to zniechęcić część klientów, których budżety już są mocno obciążone.
Cook zaznaczył, że Apple obniża koszty innych komponentów, aby częściowo zrekompensować droższą pamięć. Jeśli jednak wzrost cen się utrzyma, nowy CEO może stanąć przed poważnym kryzysem już kilka miesięcy po objęciu stanowiska.
Sytuację komplikuje również wysoka wycena akcji Apple. Spółka przez większość kadencji Cooka niemal bezbłędnie realizowała swoje plany, co doprowadziło do bardzo wysokiej wyceny. Wskaźnik cena/zysk (P/E), który pokazuje, ile inwestorzy płacą za każdą jednostkę zysku spółki, wynosi obecnie 35 zarówno przy zastosowaniu zysków historycznych, jak i prognozowanych.
Taka wycena sugeruje brak wzrostu zysków Apple przez pozostałą część bieżącego roku obrotowego. Sam poziom 35-krotności zysków jest już wysoki, a przy braku wzrostu może wydawać się nieco absurdalny.
Dla porównania indeks S&P 500 jest wyceniany na 25,2-krotność zysków historycznych i 21-krotność zysków prognozowanych. Nvidia, która rywalizuje z Apple o pozycję największej spółki na świecie, rośnie w imponującym tempie 85% rok do roku. Jej akcje są jednak wyceniane na 34-krotność zysków historycznych i 24-krotność zysków prognozowanych, co sprawia, że mogą wyglądać na znacznie korzystniej wycenione.
Wysoka wycena akcji Apple w połączeniu z trudną sytuacją na rynku układów pamięci może poważnie zaszkodzić spółce. Apple ma dużą siłę rynkową i może w znacznym stopniu przenosić wyższe koszty na klientów, ale możliwości zrekompensowania wzrostu cen pamięci są ograniczone. Dla Johna Ternusa będzie to bardzo trudny test w pierwszych latach pełnienia funkcji dyrektora generalnego.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.