Apple (NASDAQ:AAPL) spadło o 0,56% w trakcie sesji po tym, jak spółka ogłosiła podwyżki cen w całej ofercie MacBooków i iPadów. To pierwsza formalna decyzja, by przenieść na konsumentów wyższe koszty pamięci i przestrzeni dyskowej.
Podwyżki obejmują widełki od 100 do 300 USD w zależności od modelu. Apple poinformowało, że „nigdy nie widziało tak dużego wzrostu ceny komponentów, i to tak szybko”, oraz pozostawiło otwartą możliwość kolejnych podwyżek.
Tim Cook, w rozmowie z „Wall Street Journal”, porównał obecną sytuację do „hundred-year flood” — „stuletniej powodzi”.
Dostawcy ograniczają produkcję na rzecz pamięci o wysokiej przepustowości wykorzystywanej w serwerach do zadań związanych ze sztuczną inteligencją. W efekcie ceny pamięci i magazynowania wzrosły — według szacunków — nawet czterokrotnie w ciągu ostatnich trzech kwartałów.
Micron (NASDAQ:MU) pokazał w ostatnim kwartale 84,9% marży brutto, wobec 39% rok wcześniej. Wynik wyprzedził poziomy notowane przez Nvidia (NASDAQ:NVDA) i Meta (NASDAQ:META).
W ocenie szacunkowej wyższe koszty komponentów mogą przełożyć się na koszt około 200 USD na iPhone w przypadku Apple. Równocześnie oczekuje się podwyżek w przedziale 150–200 USD w całej ofercie.
IDC prognozuje, że wszystkie nowe modele iPhone’a przejdą na konfigurację z 12 GB RAM, ponieważ Apple rozwija funkcje Apple Intelligence, które potrzebują więcej pamięci. IDC zakłada też, że średnia cena sprzedaży (average selling price) Apple ma wzrosnąć o 12% w tym roku.
Szacuje się ponadto, że około 54% iPhone’ów wysłanych od 2022 roku nie będzie obsługiwać w pełni nowego doświadczenia z Siri. Zdaniem rynku może to stworzyć Apple argument do wyższych cen — oparty nie tylko na inflacji kosztów komponentów, lecz także na dostępie do bardziej zaawansowanego sprzętu.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.