Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Taiwan Semiconductor zyskuje mimo wzrostów SOXX. Kurs nie nadąża

Redakcja InwestHub · 20 czerwca 2026 02:03

Taiwan Semiconductor Manufacturing (NYSE: TSM) utrzymuje trend wyników, który trudno zignorować — i jednocześnie nadal nie przebija poziomami wyceny tego, co w podobnym czasie widać w notowaniach całego sektora półprzewodników.

W II kwartale 2026 spółka pokazała przychody na poziomie NT$1,134 bln, czyli o 21,45% więcej rok do roku. Zysk netto wyniósł NT$572,8 mld (+43,82% r/r). To kolejny etap serii lepszej od oczekiwań: wyniki TSM pokonały konsensus już osiem kwartałów z rzędu.

Najświeższy sygnał z wcześniejszego kwartału: w I kwartale 2026 spółka przebiła szacunki o 8,39%, raportując EPS w wysokości 3,49 USD. W ujęciu trailing twelve months EPS wynosi 11,62 USD, rentowność kapitału (ROE) to 36,2%, a marża operacyjna 58,1%.

Kluczowy element „taniej” wyceny dotyczy mnożnika forward P/E. TSM handluje na poziomie 27x wobec prognozowanych wyników, podczas gdy zarząd zakłada w ujęciu rocznym „powyżej 30%” wzrost przychodów w 2026 r. liczonych w dolarach amerykańskich. Dla kontrastu, notowania ETF na półprzewodniki (SOXX) wzrosły w ujęciu od początku roku o 96,54%, podczas gdy TSM zyskał 40,83% (YTD). W praktyce daje to wrażenie, że czysty odgrywający segment foundry (wyspecjalizowana produkcja na zlecenie) pozostaje relatywnie najtańszym miejscem w sektorze.

Spółka wzmacnia też argument z perspektywy przepływów pieniężnych poprzez zwroty dla akcjonariuszy. W I kwartale 2026 przeznaczono na dywidendy NT$155,6 mld. Kolejna wypłata dywidendy jest zaplanowana na 8 października 2026.

W tle działa również wsparcie inwestycyjne dla rozbudowy w USA. U.S. investment tax credit dla fabryki w Arizonie zwiększono do 35% z 25%, z wejściem w życie od stycznia 2026 — to element bezpośrednio wpływający na przyszłe swobodne przepływy pieniężne.

Zarząd szczegółowo odnosi się do popytu związanego z AI i do tempa rozbudowy mocy w produkcji. Podczas rozmowy o wynikach za I kwartał 2026 C.C. Wei podkreślał, że zapotrzebowanie na obszarze związanym z AI „nadal jest niezwykle mocne” i że spółka musi przyspieszyć działania poprzez zwiększanie skali w clean roomach (pomieszczeniach o kontrolowanej czystości) oraz dokupywanie narzędzi.

W tym samym czasie przedstawiono plan dotyczący nowych linii produkcyjnych N3 w kilku lokalizacjach: na Tajwanie, w Arizonie i w Japonii. Jednocześnie N2 było już w „high-volume manufacturing” od Q4 2025, z dobrym yieldem (czyli poziomem uzysku na produkcji).

Ryzyka są jednak realne i dotyczą przede wszystkim koncentracji geograficznej oraz klientów. Ekspozycja na Tajwan jest istotna, a top-10 klientów odpowiada za 84% należności (accounts receivable). W I kwartale 2025 spółka poniosła też straty związane z trzęsieniem ziemi w wysokości około 5,30 mld USD. Do tego dochodzi niepewność polityczna w regionie.

Spółka próbuje równoważyć te obawy poprzez rozpraszanie mocy geograficznie: rozbudowa w Arizonie trwa, a poza USA rozwijane są także projekty z dopłatami — ESMC w Niemczech oraz JASM w Japonii. W praktyce chodzi o ograniczanie ryzyka koncentracji, które spędza sen inwestorom.

W długim horyzoncie w centrum narracji znajduje się popyt na akceleratory AI. C.C. Wei wskazywał, że przychody z obszaru akceleratorów AI mają iść ścieżką CAGR w „wyższych 50%” aż do 2029 r. Wśród rekomendacji analityków 17 z 19 wystawia ocenę „buy”, przy braku rekomendacji „sell”, a konsensusowa cena docelowa wynosi 467,84 USD.

W takich warunkach TSM nadal jawi się jako przepustka dla całego łańcucha wartości budowy agenticznej AI: każdy element układanki po stronie projektantów układów ma w praktyce przejść przez moce produkcyjne tej foundry.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.