Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Srebro nie ucieka przed niepokojącym trendem

Redakcja InwestHub · 25 czerwca 2026 20:00

Przez lata inwestorzy kupowali metale szlachetne nie tyle dla zysku, ile dla spokoju. Srebro miało pełnić rolę „gaśnicy”: aktywa, które pomaga przetrwać trudne nagłówki, wahania na giełdzie i okresy podwyższonej inflacji oraz osłabienia dolara.

Przez większość ostatnich 18 miesięcy ten pomysł wyglądał na bardzo trafiony. Do srebra napływały pieniądze z oszczędności: inwestorzy sięgali po monety, sztabki i ETF-y, a popyt wspierały m.in. aktywność „safe haven”, słabszy dolar oraz ograniczenia podaży powiązane m.in. z panelami solarnymi i sprzętem wykorzystywanym w branży AI. Efekt był taki, że detaliczni inwestorzy, którzy wcześniej nie mieli srebra, zaczęli budować pozycje, a doradcy finansowi po latach zainteresowali się tym sektorem.

Ten scenariusz przestał jednak przypominać komfort. Srebro – metal kupowany właśnie po to, by zabezpieczać – spadło o ponad 50% od rekordu i zeszło do świeżego minimum z ostatnich sześciu miesięcy. Osoby, które weszły w pobliżu szczytów, widzą dziś straty, przed którymi ta „gaśnica” miała je chronić.

Srebro miało być rynkowym hitem

Trzeba pamiętać, jak mocny był wcześniejszy rajd. W końcówce stycznia 2026 r. srebro wspięło się powyżej 120 USD za uncję, a w samym 2025 r. odnotowało wzrost rzędu 150% – co Yahoo Finance określa jako jedne z najbardziej dynamicznych rynków byka w tej dekadzie.

Dla wielu był to łatwy do obrony zakład, bo srebro pełniło podwójną rolę: z jednej strony jest metalem „ucieczki do jakości”, gdy rośnie niepewność, a z drugiej – surowcem przemysłowym wykorzystywanym w panelach słonecznych, elektronice oraz w centrach danych zasilających systemy sztucznej inteligencji. Popyt tych odbiorców zderzył się jednak z obawami, że Chiny – kluczowy producent – mogą ograniczać eksport. W pewnym momencie ceny poszły bardzo szybko w górę.

Pod koniec grudnia srebro na chwilę dotknęło 80 USD za uncję. Nie wszyscy wierzyli, że taki wzrost da się utrzymać. Mike McGlone z Bloomberg Intelligence ostrzegał, że gdy ruch staje się zbyt „rozciągnięty”, trzeba uważać i rozważyć realizację zysków przed tym, jak to uniesienie zacznie się odwracać.

Co teraz ciąży na cenach srebra

Ruch w dół okazał się gwałtowny. W środę 24 czerwca notowania spot srebra spadły o 3,7% do 59,30 USD za uncję – był to najniższy poziom od 9 grudnia 2025 r. i pierwsze zejście poniżej 60 USD w tym roku.

Za wyprzedażą nie stało nic szczególnie złożonego. Przełom przyniósł raport o zatrudnieniu z 6 czerwca: firmy dodały 172 tys. miejsc pracy – ponad dwukrotnie więcej niż oczekiwano (85 tys.). Dane płacowe pochodzą z Bureau of Labor Statistics.

Mocne zatrudnienie zadziałało na srebro w klasyczny sposób. Wzmocniło zakłady, że stopy procentowe mogą być wyższe na dłużej, podbiło rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz umocniło dolara. To wszystko podnosi koszt utrzymywania aktywa, które nie generuje odsetek.

Federal Reserve utrzymał stopę referencyjną na poziomie 3,5%–3,75% podczas posiedzenia 17 czerwca – był to czwarty z rzędu „hold”. Jednocześnie 9 z 18 członków polityki pieniężnej wskazuje w projekcjach, że przed końcem roku może być przynajmniej jedna podwyżka stóp, według Fox Business.

To mocny zwrot względem początku roku, gdy rynek wyceniał cięcia stóp. Srebro zareagowało jako pierwsze: 9 czerwca z niskich poziomów zamknęło się poniżej swojej średniej z 200 dni (pierwsze takie zejście od kwietnia 2025 r.), co obserwatorzy techniczni traktują jak sygnał zmiany „reżimu”, a nie chwilową korektę.

Kiedy zestawi się spadek z kalendarzem, widać, że do wyprzedaży nie doszło dlatego, że nagle przestały istnieć potrzeby na srebro w panelach czy serwerach. Ceny „ubezpieczenia” wzrosły w momencie, gdy następny ruch Fed przestał być cięciem, a zaczął wyglądać na możliwą podwyżkę.

Co ta wyprzedaż oznacza dla portfeli inwestorów

Dla zwykłych inwestorów straty widać w produktach, które trzymają. iShares Silver Trust (SLV) spadł w 2026 r. o ponad 15%, a SPDR Gold Shares (GLD) o ok. 7%. Z kolei akcje spółek wydobywających srebro – First Majestic (AG), Hecla Mining (HL) i Pan American Silver Corp. (PAAS) – traciły po około 4% w handlu przed otwarciem notowań, według Stockwits.

Jeśli ktoś gonił rajd przez fundusze na srebro z dźwignią 2x lub 3x, szybko przekonał się, jak szybko takie produkty potrafią „zjeść” zyski z wcześniejszych miesięcy.

W skrócie widać „pełny zwrot” w kilku liczbach:

  • Srebro pobiło rekord powyżej 120 USD za uncję pod koniec stycznia 2026 r., domykając wcześniejszy bieg wzrostowy na około 150% rok do roku.
  • 9 czerwca metal zamknął się poniżej średniej z 200 dni – pierwszy raz od kwietnia 2025 r.
  • 24 czerwca spot silver po raz pierwszy w tym roku spadło poniżej 60 USD za uncję i osiągnęło najsłabszy poziom od 9 grudnia 2025 r.
  • Prognoza JPMorgan na 2026 r. zakłada przedział od 60 do 90 USD za uncję.

Bardzo niewygodna lekcja płynąca z tych liczb jest taka, że spora część rynku kupowała srebro właśnie jako ochronę przed takim scenariuszem – inflacyjną i niepewną fazą – a tymczasem metal stracił połowę wartości, gdy inflacja wciąż była „gorąca”.

Jeżeli zabezpieczenie pęka dokładnie wtedy, gdy po nie sięgasz, przestaje spełniać swoją rolę. W praktyce staje się zakładem, tylko ubranym w bezpieczniejsze słowa.

Perspektywy pozostają sporne: byki liczą na odbicie, niedźwiedzie na dalsze testy wykresu

Zwolennicy dalszego wzrostu wskazują, że spadek do tej pory nie przerodził się w panikę. Rashad Hajiyev z RM Capital Consulting napisał na X, że widzi „bardzo ograniczony potencjał dalszych spadków” po tak dużym zjeździe i oczekuje „wielkiego wzrostu” w przyszłości.

Peter Schiff argumentuje, że rynek wycenia podwyżki stóp, które mogą w ogóle nie nadejść. W jego ocenie to może stać się paliwem do odbicia metali, gdy minie strach.

Tymczasem analitycy techniczni zwracają uwagę na poziomy wsparcia w okolicach 55 i 46 USD za uncję. Pojawiają się też projekcje, że jeśli te podłogi zostaną złamane, możliwe są spadki nawet do 30 USD.

Najbliższe publikacje danych makro będą kluczowe. Jeśli inflacja będzie dalej rosnąć, a Fed podąży za scenariuszem podwyżek wynikającym z własnych projekcji, największym ryzykiem dla srebra pozostaną stopy procentowe. Jeśli natomiast rynek pracy zacznie słabnąć i z powrotem wróci temat cięć stóp, srebro – które właśnie zostało „przecięte na pół” – może szybko szukać dna. W każdym wariancie ci, którzy kupili srebro, by przestać martwić się o rynek, dziś śledzą je niemal tak samo uważnie jak akcje.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Metale szlachetne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.