Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SpaceX (SPCX) stracił 1,16 bln USD w miesiąc. Czy to okazja czy ostrzeżenie?

Redakcja InwestHub · 23 lipca 2026 14:47

Akcje Space Exploration Technologies Corp. (SPCX) spadły w poniedziałek o 3,3% do 119,85 USD. To siódmy kolejny dzień przeceny. Cena jest już poniżej ceny IPO z czerwca, która wynosiła 135 USD. W samym lipcu kurs spadł o około 27%.

Wartość rynkowa spółki zmalała do 1,52 bln USD, co wypchnęło ją poniżej Meta Platforms i poza pierwszą siódemkę najcenniejszych amerykańskich firm. Od 16 czerwca, gdy kapitalizacja osiągnęła 2,68 bln USD, z rynku zniknęło około 1,16 bln USD wartości.

Dwa główne czynniki napędziły spadek. 16 lipca rakieta Starship przerwała start w ostatniej chwili podczas 13. testowego lotu, co jednego dnia zmazało około 100 mld USD wartości rynkowej. SpaceX zmodyfikował system napędowy Starship i przesunął kolejną próbę na 23 lipca.

Równocześnie znacząco wzrosła aktywność sprzedających na krótko. Liczba krótkich pozycji wzrosła z około 40 mln akcji trzy tygodnie wcześniej do około 185 mln akcji obecnie. To stanowi około 29% dostępnego obrotu spółki i odpowiada szacunkowo 25 mld USD zakładów, według S3 Partners. Serwis Ortex szacuje, że krótkie pozycje przynoszą obecnie papierowy zysk rzędu 8,7 mld USD od debiutu. Jak podsumował współzałożyciel Ortex, Peter Hillerberg: „Zamiast realizować zyski, niedźwiedzie dokupywali przez cały czas spadku.”

Zwolennicy spółki widzą inną perspektywę. Analityk Louie DiPalma z William Blair rozpoczął pokrycie akcji oceną „kupuj” i wycenił sam biznes startów rakietowych na około 300 mld USD. DiPalma wskazuje, że Falcon 9 wykonał ponad 650 startów, podczas gdy New Glenn Blue Origin ma zaledwie trzy starty. Szacuje, że SpaceX kontroluje ponad 90% rynku startów rakietowych, wyprzedzając konkurencję o około dekadę.

DiPalma podkreśla też potencjał Starlinka wykraczający poza internet satelitarny. Usługa zyskała udziały w łączności pokładowej dla linii lotniczych i w usługach komunikacji satelitarnej, a SpaceX podpisał umowy najmu powierzchni centrów danych z Anthropic i Google. Analityk uważa, że kurs nie powinien mocno reagować na pojedynczy test Starship; większym ryzykiem byłoby wycofanie się Google lub Anthropic z umów na centra danych. DiPalma nie jest też nadmiernie zaniepokojony uzależnieniem spółki od Elona Muska, wskazując na doświadczony zespół kierowniczy, w tym COO Gwynne Shotwell i CFO Bretta Johnsona.

Krytycy podkreślają natomiast sygnały sceptycyzmu rynku. Na 17 lipca niemal połowa dostępnego obrotu akcji była wypożyczona krótkim sprzedającym. Reuters zwraca uwagę, że słabość kursu częściowo odzwierciedla obawy inwestorów o finansowanie długiem wydatków na infrastrukturę AI. Harmonogram lockupu (okres zakazu sprzedaży akcji przez insiderów) dodaje konkretny krótkoterminowy czynnik ryzyka. Na debiucie do obrotu trafiło jedynie około 5% z około 13 miliardów akcji spółki.

KeyBanc oczekuje, że pierwsi inwestorzy i pracownicy otrzymają pierwszą znaczącą możliwość sprzedaży — około 11% wszystkich akcji — przy okazji raportu za drugi kwartał. Kolejne około 4% ma odblokować się około 70. dnia, a następne transze po wynikach za trzeci kwartał. To istotna nowa podaż akcji wchodząca na rynek, który już odnotował siedem kolejnych sesji spadkowych. Przerwa w starcie Starship przypomina też, że scenariusz wzrostowy zależy od wykonania planu. Starship musi stać się w pełni wielokrotnego użytku i uzyskać certyfikację do lotów załogowych, zanim najbardziej ambitne przyszłe biznesy SpaceX, w tym orbitalne centra danych, zaczną generować przychody.

SpaceX nie figuruje jeszcze w bazie funduszy hedgingowych Insider Monkey. Spółka weszła na giełdę w połowie czerwca, po terminie zgłoszeń za pierwszy kwartał 2026, więc pierwszy pełny wgląd w strukturę instytucjonalną pojawi się dopiero, gdy fundusze zgłoszą pozycje za bieżący kwartał. Obecny poziom krótkich pozycji jest najlepszym dostępnym wskaźnikiem, jak ustawione jest tzw. „smart money” (doświadczeni inwestorzy i instytucje) i obecnie wskazuje na nastroje niedźwiedzie.

Następnym dużym momentem dla spółki jest ponownie zaplanowany start Starship na 23 lipca. Udany test może dać optymistycznym inwestorom wyraźny sygnał postępu właśnie wtedy, gdy pierwsi właściciele akcji dostaną możliwość sprzedaży. Jeśli start znów zakończy się niepowodzeniem, przy siedmiu kolejnych dniach spadków i rekordowym poziomie krótkich pozycji, trudniej będzie argumentować, że przecena to tylko normalna korekta po zbyt wywindowanym debiucie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.