SanDisk vs Micron: które spółki pamięci są bardziej ryzykowne i dlaczego
SanDisk (NASDAQ: SNDK) i Micron Technology (NASDAQ: MU) dostarczyły bardzo mocne kwartalne wyniki związane z popytem na pamięć napędzaną przez sztuczną inteligencję. Po tym wzroście obie spółki zostały jednak wyraźnie przecenione w drugiej połowie lipca, gdy inwestorzy zaczęli pytać, czy popyt na pamięć nie osiągnął już szczytu.
SanDisk, który został wydzielony z Western Digital (NASDAQ: WDC) na początku 2025 roku, ma obecnie kurs w „czterocyfrowych” rejonach. Micron notuje poniżej 900 USD, a za jego wynikami stoi własna produkcja.
Datacenter niesie SanDisk, a HBM niesie Micron
Wyniki SanDisk za Q3 roku fiskalnego 2026 pokazały przychody na poziomie 5,95 mld USD, czyli o 251% więcej rok do roku (YoY). Zysk na akcję (EPS) w ujęciu non-GAAP wyniósł 23,41 USD i wyraźnie przewyższył konsensus rzędu 14,66 USD.
W tym samym kwartale segment Datacenter rósł o 645% rok do roku, ale segment Consumer spadł o 10% w ujęciu sekwencyjnym, czyli względem poprzedniego kwartału. Zarząd wskazał, że to element zmiany miksu w stronę rozwiązań dla firm, w tym dysków SSD klasy enterprise.
Micron wypadł jeszcze szerzej. W Q3 roku fiskalnego 2026 przychody wyniosły 41,46 mld USD, czyli 345,7% więcej rok do roku. Spółka odnotowała marżę brutto w ujęciu GAAP na poziomie 84,6% oraz siedem kolejnych kwartałów, w których wyniki EPS przekraczały oczekiwania rynku.
Kluczowe jest też HBM (pamięć o wysokiej przepustowości), bo Micron uruchamia dostawy HBM4 do wiodącego klienta w już w wersji masowej (high-volume shipments). Sam segment Cloud Memory wygenerował 13,77 mld USD.
Dlaczego jedni są „bezpieczniejsi”, a drudzy „bardziej niebezpieczni”
Największa różnica dotyczy struktury produkcji. SanDisk opiera produkcję na spółce joint venture Kioxia Corporation Flash Ventures, czyli jest uzależniony od partnera w wytwarzaniu. Do tego spółka sprzedaje pamięć typu NAND, która jest typowo bardziej wrażliwa na wahania cen rynkowych. W dodatku SanDisk ma podpisanych dotychczas tylko pięć wieloletnich umów w ramach programu New Business Model.
Micron ma natomiast produkcję w USA i własne fabryki oraz plan inwestycyjny (capex). W ostatnim kwartale spółka wydała na capex 7,83 mld USD. Do tego Micron ma „zapięte” zobowiązania kontraktowe, w tym strategiczne umowy z klientami (Strategic Customer Agreements) na poziomie liczonym w miliardach.
Notowania i skala ruchu
W minionym tygodniu SanDisk spadł o 28,85% do 1 617,70 USD. Micron obniżył się o 18,69% do 938,38 USD. Większy spadek SanDisk pokazuje, gdzie inwestorzy upatrują większej podatności na ryzyko.
Test wydatków hiperskalera (cloud)
Obie spółki mocno zależą od tego, ile firmy chmurowe będą wydawać na sprzęt. Micron w prognozie na Q4 podał przychody 50,0 mld USD oraz około 86% marży brutto. Zapowiedź ma być wspierana ramp-upem (stopniowym zwiększaniem skali produkcji i dostaw) HBM4E, który ma narastać w okresie do kalendarzowego 2027 roku.
SanDisk prognozuje przychody na Q4 w przedziale 7,75 mld USD–8,25 mld USD. Rynek chce zobaczyć, czy SanDisk domknie brakujące podpisy w ramach New Business Model oraz czy słabszy popyt w segmencie Consumer zacznie przenosić się na kolejne obszary wyników.
Co teraz ma większe poparcie: Micron czy SanDisk
W podejściu inwestorów do ryzyka kluczowe jest, czy spółka ma własne aktywa produkcyjne i jak wygląda portfel kontraktów na przyszłe dostawy. Micron jest postrzegany jako spółka, która w razie przejściowego osłabienia popytu ma lepsze „podparcie” dzięki własnym fabrykom, prowadzeniu technologii HBM oraz temu, że spółka podniosła dywidendę o 30% wcześniej w tym roku.
SanDisk ma z kolei imponujące wyniki, ale inwestorzy zwracają uwagę na wycenę opartą o wskaźnik trailing P/E na poziomie 60, na zależność od Kioxia oraz na stosunkowo krótki okres działania jako samodzielna spółka po wydzieleniu.
EnergyX i termin 16 lipca
W tym samym czasie pojawiła się informacja o amerykańskiej spółce EnergyX, która przekroczyła wartość prywatną 1 mld USD i dołączyła do grupy spółek prywatnych wycenianych na „miliardowe” poziomy. Jednocześnie trwa kampania związana z możliwością inwestowania w EnergyX wyłącznie do 16 lipca.
W przekazie dotyczącym EnergyX wskazuje się, że ceny litu wzrosły o 75% w tym roku, a popyt na ten surowiec ma według prognoz wzrosnąć 5 razy do 2040 roku. Spółka deklaruje technologię pozwalającą odzyskiwać nawet 3 razy więcej litu niż w tradycyjnych metodach, co ma umożliwiać odblokowanie nawet 15 mln+ ton. Wśród zainteresowanych inwestorów wymieniane są m.in. General Motors oraz POSCO, a także ponad 50 000 inwestorów indywidualnych.
Dyskusje o GM na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.