Sandisk: połowa przychodów może zamienić się w wolne przepływy do 2030 roku
Producent pamięci Sandisk (NASDAQ: SNDK) zorganizował w czwartek dzień dla inwestorów. Zarząd przedstawił wtedy plany dotyczące działalności po zakończeniu obecnego boomu na rynku pamięci.
Nowy model finansowy spółki na lata fiskalne 2028–2030 zakłada wzrost przychodów w środkowym lub wysokim przedziale kilkunastu procent rocznie. Skorygowana marża brutto, czyli część przychodów pozostająca po odjęciu kosztów produkcji, ma wynosić około 80%. Marża operacyjna ma sięgać około 75%, a skorygowane wolne przepływy pieniężne — środki pozostałe po wydatkach inwestycyjnych — mają odpowiadać około 50% przychodów.
Inwestorzy pozytywnie przyjęli te założenia. W czwartek akcje podrożały o około 14% i w chwili publikacji kosztowały około 1 528 USD. Mimo tego kurs musiałby wzrosnąć o ponad 50%, aby ponownie osiągnąć 52-tygodniowe maksimum wynoszące 2 354,39 USD.
Spółka, która zamienia połowę przychodów na gotówkę, znalazłaby się w gronie najbardziej rentownych dużych firm na świecie. Kluczowe pozostaje jednak to, czy Sandisk zdoła zrealizować przedstawione cele.
Szczytowa rentowność jako podstawa planu
Cele finansowe wyglądają inaczej, gdy zestawi się je z najnowszymi wynikami Sandisk. Rok wcześniej spółka miała marżę brutto na poziomie 26,2% i była mniej więcej na progu rentowności. W czwartym kwartale roku fiskalnego jej przychody wyniosły 8,97 mld USD, co oznacza wzrost o 372% rok do roku, a marża brutto sięgnęła 84,6%.
Cały rok fiskalny 2026, zakończony 3 lipca 2026 roku, pokazał skalę tej zmiany. Przychody wzrosły o 175% rok do roku, do 20,25 mld USD. Zysk netto wyniósł 11,43 mld USD, czyli 73,76 USD na akcję. Skorygowane wolne przepływy pieniężne sięgnęły 8,7 mld USD, czyli około 43% przychodów. Wynik ten nie uwzględnia już około 2,5 mld USD zaliczek wpłaconych przez klientów.
Zarząd oczekuje dalszej poprawy wyników w najbliższym okresie. Prognoza na pierwszy kwartał roku fiskalnego zakłada przychody od 10,3 mld USD do 10,8 mld USD. Skorygowany zysk na akcję ma wynieść od 44 USD do 46 USD. W czwartym kwartale roku fiskalnego wyniósł on 39,25 USD.
Nowy model finansowy zakłada przede wszystkim utrzymanie obecnej wysokiej rentowności. Marża brutto w pobliżu 80% byłaby tylko nieco niższa od poziomu z czwartego kwartału roku fiskalnego. Koszty operacyjne mają utrzymać się w okolicach 5% przychodów. Jednocześnie konwersja przychodów na gotówkę ma się poprawić — z 43% w roku fiskalnym 2026 do około 50%.
Zarząd zapowiedział również, że po sfinansowaniu inwestycji w działalność będzie przekazywać akcjonariuszom 100% nadwyżki gotówki. To dodatkowe zobowiązanie obok obowiązującego już upoważnienia do skupu akcji własnych o wartości 15,5 mld USD.
Połowa bitów jest już objęta umowami
Realizacja planu będzie zależeć przede wszystkim od cen pamięci. W tym obszarze Sandisk przedstawił konkretne informacje. Spółka podpisała z ośmioma klientami umowy New Business Model, określane skrótem NBM. Są to wieloletnie kontrakty dostaw z zagwarantowanymi wolumenami oraz ustalonym mechanizmem cenowym.
Umowy obejmują około połowy oczekiwanej przez Sandisk liczby bitów, czyli jednostek pojemności pamięci, w roku fiskalnym 2027 oraz około dwóch trzecich tej liczby w roku fiskalnym 2028.
„Łączne oczekiwane przychody ze wszystkich podpisanych przez nas umów NBM wynoszą co najmniej 93,9 mld USD, przy założeniu cen minimalnych” — powiedział dyrektor finansowy Luis Visoso, gdy spółka publikowała wyniki za czwarty kwartał roku fiskalnego 5 sierpnia.
Kontrakty obejmują również gwarancje finansowe w postaci depozytów gotówkowych i instrumentów finansowych o łącznej wartości 16,5 mld USD.
Dla porównania, w rekordowym roku fiskalnym 2026 Sandisk wypracował 20,25 mld USD przychodów. Sama minimalna wartość zakontraktowanych przychodów odpowiada więc ponad czterem takim rokom.
Podobny kierunek wskazuje polityka dotycząca podaży. „Zwiększamy podaż przede wszystkim dzięki przechodzeniu na nowsze procesy technologiczne, a nie przez zwiększanie liczby wafli” — powiedział podczas tego samego spotkania dyrektor generalny David Goeckeler. Takie modernizacje zwiększają liczbę bitów w środkowym lub wysokim przedziale kilkunastu procent.
Oznacza to, że wzrost uwzględniony w modelu odpowiada liczbie bitów, które spółka może wyprodukować w dużej mierze bez zwiększania mocy produkcyjnych poprzez dodawanie wafli. Dzięki temu wydatki inwestycyjne pozostają niewielkie, a konwersja przychodów na gotówkę utrzymuje się na wysokim poziomie.
Czy tak wysoka rentowność może się utrzymać?
Rynek ma jednak wątpliwości. Przy obecnym kursie akcje Sandisk są wyceniane na około 21-krotność zysku z roku fiskalnego 2026. Wobec prognozowanego przez analityków zysku na akcję na poziomie około 213 USD w roku fiskalnym 2027 wskaźnik spada do około 7.
Taka wycena sugeruje, że inwestorzy spodziewają się zysków wyraźnie niższych od zakładanych w modelu spółki. Rynek może zakładać załamanie cyklu pamięci, a nie utrzymanie szczytowej rentowności przez kolejne trzy lata.
Sceptycyzm ma swoje uzasadnienie w historii tego rynku. Ceny pamięci zmieniały się cyklicznie, a obecne marże pojawiły się po zwyżce cen, która trwa od niewiele ponad roku. Ceny minimalne chronią zakontraktowane wolumeny, ale około połowa bitów z roku fiskalnego 2027 i jedna trzecia bitów z roku fiskalnego 2028 nadal będzie sprzedawana po cenach rynkowych. Jeśli ceny zaczną spadać, marże zakładane w modelu mogą szybko się obniżyć.
Po ostatniej prezentacji sytuacja wygląda jednak inaczej niż rok wcześniej. Wtedy spółka była mniej więcej na progu rentowności. Obecnie minimalne przychody w wysokości około 94 mld USD są zabezpieczone kontraktami, za którymi stoją gwarancje o wartości 16,5 mld USD. Zarząd zobowiązał się także przekazywać akcjonariuszom gotówkę, której firma nie będzie potrzebować do prowadzenia działalności. Cele dotyczące marż Sandisk musi jednak potwierdzać wynikami w każdym kolejnym kwartale.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.